News

Polowali na Pokemony, złapali... przestępcę

Katarzyna Dąbkowska, 14.07.2016 11:22 11

Czyli opowieść z cyklu "Dobre strony łapania Pokemonów".

Pokemon Go przeżywa potężny wybuch zainteresowania. Po ulicach, niczym zombie z komórkami, snują się tysiące graczy, którzy starają się złapać kolejnego stworka. Spotykają się też z nieco nieprzyjemnymi sytuacjami. Tylko w ostatnich dniach zdarzyło się kilka naprawdę absurdalnych wydarzeń. Ale są też pozytywne aspekty tej gry.

Otóż dwóch żołnierzy piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych snujących się po parku mieście Fullerton w Kalifornii w poszukiwaniu Pokemonów zauważyło niecodzienną sytuację. W parku matka z trójką dzieci zostały zaczepione przez podejrzanego mężczyznę. Jak możecie się domyślić dwóch żołnierzy, Seth Ortega oraz Javier Soch, wkroczyło do akcji i zatrzymało mężczyznę za nękanie dzieci. Poczekali na wezwaną w międzyczasie policję. Dopiero na komendzie okazało się, że zatrzymany był poszukiwany za usiłowanie zabójstwa.

Pomimo tego, że to właśnie dzięki Pokemon Go przestępca został ujęty, departament policji w mieście Fullerton poprosił, aby używać aplikacji z głową.

najnowsze