Conor Kostick „Epic” – recenzja

Joanna Kułakowska, 19 marca 2012 16:00 1

Przemoc i gra komputerowa – to zestawienie kojarzy się z głosicielami prawd objawionych o morderczych skłonnościach młodzieży, która zażywa elektronicznej rozrywki. Spokojnie, powieść Epic Conora Kosticka, choć mówi o grze i przemocy, tak straszyć nie będzie.

Tytułowy „Epic” to zarazem nazwa niezwykle skomplikowanej, interaktywnej gry komputerowej, która stanowi najważniejszy element świata przedstawionego w powieści Conora Kosticka. Planeta Nowa Ziemia, na której toczy się akcja, to glob zasiedlony przez kolonistów z naszej staruszki Ziemi. Jak głosi mit założycielski, uciekli oni przed katastrofami i rosnącą przestępczością, będącą plagą społeczną naszej przyszłości. W nowej ojczyźnie postanowili zorganizować społeczeństwo idealne, cywilizację pozbawioną przemocy. Każdy, kto dopuści się fizycznej napaści na drugą osobę, zostaje wygnany na specjalną wyspę, gdzie cierpi głód i niewygody, ale co najważniejsze, pozbawiony zostaje (przynajmniej w teorii) dostępu do „Epica”.

Całość recenzji powieści Epic Conora Kosticka znajdziecie klikając w czerwoną belkę poniżej:

Super Smash Bros. Ultimate - znamy pierwsze oceny
Alita: Battle Angel. Miasto złomu – prequel filmu trafił do księgarń
Darksiders III doczekał się pierwszych ocen - u nas ponad 8, ale opinie są mocno podzielone
Farming Simulator 19 - recenzja - to nie są traktory, których szukacie
najnowsze