Pecetowy Mass Effect 3 nierozłączny z platformą Origin

Patryk Purczyński
2012/01/14 08:40
244
0

Chcesz zagrać w Mass Effect 3? Musisz mieć Origin - tako rzecze EA w dziale najczęściej zadawanych pytań. Gra, przynajmniej początkowo, nie będzie dostępna na Steamie.

Mass Effect 3 - domniemana reakcja części konsumentów na poniższe wieści

- Origin jest wymagany dla wszystkich edycji Mass Effect 3 na PC, zarówno fizycznych, jak i tych zakupionych drogą cyfrową - informuje Electronic Arts. Dostęp do trybu dla pojedynczego użytkownika zostanie przyznany dopiero po dokonaniu jednorazowej autoryzacji. Nie ma za to ograniczeń w zakresie liczby instalacji.

Co więcej, jeśli chcecie nabyć Mass Effect 3 drogą cyfrową, a zakup planujecie najszybciej jak się da, omijajcie Steam. W początkowej fazie RPG BioWare'u nie będzie dystrybuowany na platformie Valve. - Steam wprowadził kilka restrykcyjnych zasad użytkowania, ograniczających kontakt producentów z klientami, mający na celu dostarczenie łatek i innej zawartości do pobrania - tłumaczą "Elektronicy".

GramTV przedstawia:

- Zależy nam na zapewnieniu graczom jak najlepszych doznań z Mass Effect tak w zakresie zakupu, jak i rozgrywki. Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z wszystkimi serwisami zajmującymi się dystrybucją cyfrową, które nie ograniczają naszych możliwości kontaktowania się bezpośrednio z klientami - dodaje EA.

Premiera Mass Effect 3 została wyznaczona na 9 marca. Gra, oprócz pecetów, zawita także na Xboksa 360 i PlayStation 3.

Komentarze
244
gelar
Gramowicz
15/03/2012 20:13
Dnia 17.01.2012 o 15:58, karolekx23x napisał:

Taki orgin to razcej wymierzenie w graczy legalnych i powodowanie ze gracz który płaci nie ma pewnośći czy za rok lub wiecej bedzie mógł grać . Płacac nie masz zadnych praw a orgin moze przy okazji przeskanować komputer. W ogóle EA dorzy w złym kierunku, a to brak dubbingu. Moze byc tak ze bedzie mniejsza sprzedaż ale o ile 1-2 % ?

Dla mnie jeśli ktoś wydaje grę wymagającą dodatkowego oprogramowania (w tym wypadku origin) lub stałego połączenia z netem powinien to jasno i przejrzyście napisać w wymaganiach gry. Kupiłem ME3 w EK z dodatkowym DLC, skoro dostałem dodatek to czemu nie miałbym go zainstalować, zainstalowałem, trochę pograłem, zero problemów, ale jak wczoraj padł mi net, to okazało się że sorry, ale o ile podstawową wersję gry z originem w trybie offline mogę uruchomić, to już o wczytaniu save''ów nie ma mowy, bo są zawartością powiązane z DLC, a ten z kolei wymaga uwierzytelnienia przy starcie gry. Pomijając słowa ogólnie uznane za obraźliwe, a głównie takie w tym momencie cisną się na usta, można tylko spytać czy to błąd który EA zamierza usunąć, czy to nieudolna forma zabezpieczenia która sprawia że człowiekowi który uczciwie płaci za ich produkt odechciewa się grać i szlag go trafia.

gelar
Gramowicz
15/03/2012 20:13
Dnia 17.01.2012 o 15:58, karolekx23x napisał:

Taki orgin to razcej wymierzenie w graczy legalnych i powodowanie ze gracz który płaci nie ma pewnośći czy za rok lub wiecej bedzie mógł grać . Płacac nie masz zadnych praw a orgin moze przy okazji przeskanować komputer. W ogóle EA dorzy w złym kierunku, a to brak dubbingu. Moze byc tak ze bedzie mniejsza sprzedaż ale o ile 1-2 % ?

Dla mnie jeśli ktoś wydaje grę wymagającą dodatkowego oprogramowania (w tym wypadku origin) lub stałego połączenia z netem powinien to jasno i przejrzyście napisać w wymaganiach gry. Kupiłem ME3 w EK z dodatkowym DLC, skoro dostałem dodatek to czemu nie miałbym go zainstalować, zainstalowałem, trochę pograłem, zero problemów, ale jak wczoraj padł mi net, to okazało się że sorry, ale o ile podstawową wersję gry z originem w trybie offline mogę uruchomić, to już o wczytaniu save''ów nie ma mowy, bo są zawartością powiązane z DLC, a ten z kolei wymaga uwierzytelnienia przy starcie gry. Pomijając słowa ogólnie uznane za obraźliwe, a głównie takie w tym momencie cisną się na usta, można tylko spytać czy to błąd który EA zamierza usunąć, czy to nieudolna forma zabezpieczenia która sprawia że człowiekowi który uczciwie płaci za ich produkt odechciewa się grać i szlag go trafia.

Ogar69
Gramowicz
18/01/2012 08:34

Czekam na platforme, ktora połączy wszystkie te platformy w jedną :P.

karolekx23x
Gramowicz
17/01/2012 15:58

Taki orgin to razcej wymierzenie w graczy legalnych i powodowanie ze gracz który płaci nie ma pewnośći czy za rok lub wiecej bedzie mógł grać .Płacac nie masz zadnych praw a orgin moze przy okazji przeskanować komputer. W ogóle EA dorzy w złym kierunku, a to brak dubbingu.Moze byc tak ze bedzie mniejsza sprzedaż ale o ile 1-2 % ?

Sanders-sama
Gramowicz
17/01/2012 14:56

Jeśli sprzedaż gry ma ucierpieć przez Origin to tylko w jakimś mniejszym % oraz tylko przez PCtowców. Skończy się na oskarżaniu piractwa...Ktoś kto ma konsole i PC a nie chce użerać się z Originem, kupi na konsolę bo nie będzie problemów. Ja osobiście już po kupnie ME2 zadeklarowałem że ME3 nie kupię ze względu na politykę EA. Do tej pory nie naprawili wyboru wersji językowej w instalce...

logray
Gramowicz
17/01/2012 11:46
Dnia 17.01.2012 o 00:09, Arcling napisał:

Poszło chyba o to, że Steam najwyraźniej chce aby dlc do gry było sprzedawane tylko poprzez ich usługę.

Steam jedynie wymaga aby kontent dostępny u innych był też dostępny u nich. Valve dodało ten warunek po tym jak coraz więcej firm zaczęło sprzedawać DLC do gier dotępnych na Steam bez możliwości ich zakupu na Steam. Większość się dostosowała, EA wycofało ze Steam część tytułów.Ja to rozumiem jako walkę Valve o szansę kupienia DLCków za gotówkę z pominięciem kontrolowanych przez EA "punktów bioware". EA ma taką politykę z punktami jaką ma. Prawie zawsze trzeba kupić więcej punktów niż potrzeba na zakup DLC, dlatego podobają mi się żądania Valve. Druga sprawa to dostępność DLC. O tych nie od EA decyduje wydawca. Takie: Deus Ex: Human Revolution – The Missing Link można kupić prawie wszędzie (np. jest na GMG). Te EA tylko u EA. Gdzie indziej (np. na Gram) można sobie co najwyżej punkty bioware kupić.

Ifym
Gramowicz
17/01/2012 07:23

Dnia 16.01.2012 o 22:30, Kajmal napisał:

Troll alert, troll alert, troll alert. to twoje przestarzałe Sraystation jest syfiaste i o wiele, wiele więcej.

Hahaha, nie ma to jak sie przysrać do kogoś kiedy nie wie się o co chodzi. ;) ''Syfiasty'' napisałem w stosunku do SWOJEGO PC, więc coś ci tutaj kozaczenie nie wyszło synek.

Miszkaa
Gramowicz
17/01/2012 02:54
Dnia 16.01.2012 o 16:00, Isildur napisał:

> No nic. Deklaruję, że "kupię" grę w sieci sklepów torrent. Walcie się EA. Straciliście > właśnie to 130zł. Wasza strata. Hehe... Degrad - 2, za deklarację pobrania pirackiej wersji gry.

Gościu chociaż szczery był :]Tak na chłopski rozum, jeśli chłop chce pograć a nie chce kupić (co deklaruje 80% ludzi piszących) to co zrobi chłop?Poza tym kupowanie pre-orderów i ich zwracanie jest dosyć fajną przygodą, gdy to robi się osobiście.Najpierw człowiek zastanawia się gdzie jaki jest adres tego miejsca (dopiero po godzinie zauważa że "Zamienie" nie oznacza zamiennie), po czym wklepuje w nawigacje i jedzie na piaseczno!Dostaje kwitek przy wjeździe, parkuje sobie i...Podchodzi się do wielkiej hali Action S.A. wszyscy odsyłają od jednego stanowiska do drugiego (bo nie mają bladego pojęcia co ten człek z grą robi tutaj), niesamowity widok widzieć całą maszynkę na obrotach :]Nie jestem hejtem, to naprawdę była przygoda :D

Arcling
Gramowicz
17/01/2012 00:09

Poszło chyba o to, że Steam najwyraźniej chce aby dlc do gry było sprzedawane tylko poprzez ich usługę. Natomiast EA wolałoby móc sprzedawać zarówno w swoim EA Store jak i w innych sklepach sprzedających cyfrowe kopie. Po prostu nie chcą się dzielić zyskami :D Wina zapewne jest po obu stronach.

logray
Gramowicz
16/01/2012 23:12

"Steam wprowadził kilka restrykcyjnych zasad użytkowania, ograniczających kontakt producentów z klientami, mający na celu dostarczenie łatek i innej zawartości do pobrania - tłumaczą "Elektronicy"IMHO bardzo dobry zapis. Mam grę na Steam chcę kupować DLC na Steam. Po kiego mam kupować jakieś monety i za to kupować DLC skoro tam mogę od razu za gotówkę kupić? Prościej i wygodniej. Chyba tylko EA się to nie spodobało (wiadomo musieliby się podzielić zyskiem). A co do łat to update poprzez Steam zamiast zewnętrznego klienta też mi się podoba. Po co mi 2 osobne klienty do łatania skoro wystarczy jeden?Na ME3 na Steam przed ukazaniem się wersji Ultimate bym nie liczył. DA2 do tej pory nie wróciło. Co gorsza EA i Ubi nie udostępnia na Steam tzw. edycji deluxe (czytaj wersji z kompletem misji i/lub bohaterów). :/

Kajmal
Gramowicz
16/01/2012 22:30
Dnia 14.01.2012 o 10:04, Ifym napisał:

Dobrze że gram na PS3, a nie na syfiastym PC.

Troll alert, troll alert, troll alert. to twoje przestarzałe Sraystation jest syfiaste i o wiele, wiele więcej.A co do newsa to chyba EA se kpi z nas.To coś zwane origin, wogle nie startuje do steama.Nie wydając swoich gier na steama EA dużo traci, ale cóż.Ich problem;]

Feallan
Gramowicz
16/01/2012 18:00

Origin teoretycznie ma tryb offline, ale nie wiem jak działa.

karolekx23x
Gramowicz
16/01/2012 17:46

Liczyłbym bardziej na coś takiego jak offline iw steam.Aktywujesz i nie musisz sie logować.A multi to raczej by musiało być tak.

Feallan
Gramowicz
16/01/2012 17:44
Dnia 16.01.2012 o 17:42, karolekx23x napisał:

Jezeli single nie bedzie wymagał ciagłego połączenia jestem w stanie kupić gre. Jednarazowa aktywacja mi nie przeszkadza bo praktycznie kazda gra wymaga jednarazowej aktywacji

Skoro potrzebne jest konto Origin, to znaczy że będzie się trzeba logować do tego syfu przy każdym włączeniu gry. Będzie sobie działał w tle, wyłuskując wartościowe informacje z waszych kompów.

karolekx23x
Gramowicz
16/01/2012 17:42

Jezeli single nie bedzie wymagał ciagłego połączenia jestem w stanie kupić gre. Jednarazowa aktywacja mi nie przeszkadza bo praktycznie kazda gra wymaga jednarazowej aktywacji

Isildur
Gramowicz
16/01/2012 16:00
Dnia 14.01.2012 o 10:45, KrzysztofT napisał:

No nic. Deklaruję, że "kupię" grę w sieci sklepów torrent. Walcie się EA. Straciliście właśnie to 130zł. Wasza strata. Hehe...

Degrad - 2, za deklarację pobrania pirackiej wersji gry.

Vojtas
Gramowicz
16/01/2012 13:38
Dnia 16.01.2012 o 12:10, zi3lona napisał:

Jako gracz chromolę takie względy. Za określeniem "dziennikarz" kryje się jednak jakiś tam etos. [...]

To prawda, ale tylko w dziennikarstwie ogólnym. Bo w specjalistycznym, zwłaszcza tym które opisuje komercyjne produkty (dobra luksusowe), już niekoniecznie. Na tym naszym poletku dominuje postawa służalcza - wszyscy wszystkich znają, wszyscy najczęściej współpracują - bo wszystkim stronom to się opłaca. Współpraca, a nie konflikt, leży w interesie obu stron. Wielu dziennikarzy ogólnych ma jakieś powołanie do tego zawodu, szuka tematów ważnych z punktu widzenia społeczeństwa (oczywiście są też czarne owce, ale to naturalne). Czytelnicy prasy growej oczekują przede wszystkim informacji, szybkiej i obszernej informacji o ciekawych grach. Głębsze przemyślenia i kontrowersje często w ogóle nie trafiają do graczy - dziennikarze nierzadko umyślnie je pomijają (np. IGN), bo nie chcą sobie popsuć stosunków z wydawcami, którzy dostarczają im najlepszego towaru - materiałów ekskluzywnych. Jeśli gdzieś szukać dziennikarstwa, to na blogach takich jak Kotaku czy Rock Paper Shotgun.

zi3lona
Gramowicz
16/01/2012 13:06

Nie chcę zamieniać tej dyskusji w przerzucanie się przykładami wartościowych i mniej wartościowych dziennikarzy, bo to nie ten ciężar gatunkowy problemu i w ogóle nie ten temat. Ale, skoro problem zależności i układów między "branżą" a dziennikarzami growymi jest aż tak problematyczny, to może faktycznie nie udawać, tylko o kontrowersjach zwyczajnie nie pisać? Bo takie liźnięcie tematu tylko rozdrażnia.

Phobos_s
Gramowicz
16/01/2012 12:29
Dnia 16.01.2012 o 12:10, zi3lona napisał:

Za określeniem "dziennikarz" kryje się jednak jakiś tam etos.

No proszę Cię. Widać było ten etos całkiem niedawno, podczas samobójczej próby gen. Przybyła.Zamiast próbować pomóc łapali za kamery żeby nagrać newsa.Dziennikarz też jeść musi, więc dla będzie dawał takie newsy, które dadzą mu wymierne korzyści.

zi3lona
Gramowicz
16/01/2012 12:10

Jako gracz chromolę takie względy. Za określeniem "dziennikarz" kryje się jednak jakiś tam etos. Nie oczekuję heroicznych czynów, tylko pociągnięcia tematu. Ewentualnie może w ogóle o sprawach kontrowersyjnych nie pisać? Przecież można puszczać do siebie oko, bo "wszyscy wiedzą, o co chodzi". I będzie milutko i sympatycznie.

L33T
Gramowicz
16/01/2012 12:03

Są pewne względy którymi portale się kierują. Jakimi ? Zostawiam to twojej domyślności.

zi3lona
Gramowicz
16/01/2012 11:57

Refleksję mam, niejako powiązaną. Pojawiają się co jakiś czas, na portalach związanych z grami, artykuły związane z zapisami w rozmaitych EULA, które są niekorzystne dla konsumentów/sprzeczne z polskim prawem/dyskusyjne. Nie doczytałam się, żeby któryś z dziennikarzy zainteresował się problemem dogłębniej. Na przykład wysłał zapytanie do Rzecznika Praw Konsumenta, czy innego UOKiKu, czy skontaktował się z producentem gry, uściśli pewne kwestie. Oczywiście mogę to zrobić we własnym zakresie (i pewnie jak wkurzenie w związku z originem mi narośnie - a poczytałam sobie ichnią umowę licencyjną - zrobię tak), ale zawsze naiwnie myślałam, że rola dziennikarzy polega między innymi właśnie na robieniu szumu w takich sprawach. A tu cisza, machnęliśmy artykuł i martw się graczu sam.

NeroNarmeril
Gramowicz
16/01/2012 11:03
Dnia 16.01.2012 o 10:01, karolekx23x napisał:

Tu czytajać: http://www.cdaction.pl/news-24477/mass-effect-3-wersja-pc-bedzie-wymagala-origina.html To zrozumiałem z tego ze orgin tylko przy aktywacji gry wiec nie wiem i amm rozumieć ze grajac potem nie musze logować sie do orgina ?

Jak chcesz grać w multi to musisz mieć Origina włączonego + dostęp do sieci. W przypadku singla nie wiem jak jest, bo są sprzeczne informacje.

karolekx23x
Gramowicz
16/01/2012 10:01

Tu czytajać: http://www.cdaction.pl/news-24477/mass-effect-3-wersja-pc-bedzie-wymagala-origina.htmlTo zrozumiałem z tego ze orgin tylko przy aktywacji gry wiec nie wiem i amm rozumieć ze grajac potem nie musze logować sie do orgina ?

chlistek
Gramowicz
16/01/2012 09:48

Mi ten orogin nie pasuje zbytnio. Chcialem zamowic pre order wraz z nowym sprzetem ale cos stracilem ochote. Choc z drugiej strony fajnie by bylo miec cala trylogie na polce. Ehh, nie mogli dac tej sieci Cerberus jak w ME2?

karolekx23x
Gramowicz
15/01/2012 23:40

Nie chodzi dokładnie o brak tylko mam neta radiowego i zdarza się ze na kilka sekund mi rozłączy i co bedzie wtedy z graniemi ? jak wtedy orgin działa jak polączenie zostało zerwane ?

Baknak
Gramowicz
15/01/2012 23:29
Dnia 15.01.2012 o 12:09, karolekx23x napisał:

Brak neta brak grania. skanowanie całego dysku, ale ejstem ciekaw czy antywirus tak łatwo pozwoli programowi wglad do wszystkiego co mamy na dysku

Wiem, że dla niektórych brak neta jest czymś porównywalnym do braku tlenu, ale ja do nich nie należę. A co do skanowania dysku... Carrier IQ ma wgląd w dane użytkowników smartfonów, więc sam widzisz - inwigilacja na każdym kroku.

SarenkaB
Gramowicz
15/01/2012 23:22

Powiem to tu i teraz: wasze "głosowanie portfelem" czy piracenie na złość wydawcy ni jak nie wpłynie na wyniki sprzedaży.

ElieVian
Gramowicz
15/01/2012 23:15
Dnia 15.01.2012 o 23:05, Miszkaa napisał:

Tak jak z Battlefieldem 3? Ja oddałem swój pre-order...

A ja byłem durny i nie oddałem. Ale teraz już wiem co to jest Origin :D

Baknak
Gramowicz
15/01/2012 23:06
Dnia 15.01.2012 o 12:06, Hulk131 napisał:

Wszystko fajnie, tylko w tle zeskanował ci kompa i wysłał info do EA. Dlaczego mamy się cieszyć wybierając mniejsze zło? Nie uważasz, że bez KONIECZNOŚCI instalowania głupich programików i logowania w celu odpalenia gry żyboby nam się lepiej?

Programy skanują komputer, strony internetowe handlują danymi... wiesz, świat już dawno przestał być fajny, tak ze 190 tys. lat temu. Owszem, żyłoby się lepiej, ale cóż zrobić... internet panuje nad światem.

Miszkaa
Gramowicz
15/01/2012 23:05
Dnia 15.01.2012 o 22:49, Veilaine napisał:

Jest jedno proste wyjście - głosowanie portfelami. Tylko bez naiwnej nadziei, że osiągnie się tym nagłe jakiekolwiek zmiany decyzji. Słodkie pierdzenie na forach: "rezygnuję z pre-ordera" nikogo nie obejdzie. Więc głosujmy portfelami i zapomnijmy o grach związanych z Origin. I tyle...

Tak jak z Battlefieldem 3? Ja oddałem swój pre-order...

ElieVian
Gramowicz
15/01/2012 22:49

Jest jedno proste wyjście - głosowanie portfelami. Tylko bez naiwnej nadziei, że osiągnie się tym nagłe jakiekolwiek zmiany decyzji. Słodkie pierdzenie na forach: "rezygnuję z pre-ordera" nikogo nie obejdzie. Więc głosujmy portfelami i zapomnijmy o grach związanych z Origin. I tyle...

Ring5
Gramowicz
15/01/2012 21:41
Dnia 15.01.2012 o 21:01, TobiAlex napisał:

Ring5 a teraz tak w skórcie, szybciutko - CO TO MA WSPÓLNEGO Z TEMATEM WĄTKU, CO TWÓJ WYWYÓD MA WSPÓLNEGO Z ORIGIN?

Zapewne tyle samo, ile Twoja wypowiedź. To po pierwsze.Po drugie, pół tonu ciszej, nie widzę powodów do krzyku.Po trzecie, czy pisałem do Ciebie? Nie? To w czym problem? Jest to część dyskusji, jaką prowadzę z innym forumowiczem. Nie chcesz, nie czytasz. Między prawym i lewym przyciskiem myszki masz takie śmieszne kółeczko. Kładziesz na nim palec, przesuwasz palec do siebie, hokus pokus i już nie widzisz mojego posta.Po czwarte, jeszcze nie widziałem na gramie wątku, który liczyłby więcej, niż 5 stron i nie miał jakiegoś offtopu.Po piąte... Więcej luzu. Czy te nerwy naprawdę są potrzebne?

KamyK_84
Gramowicz
15/01/2012 21:36

DRM, który był (krótko co prawda) w Wiedźminie 2 spowalniał grę ;) Np. wersja z GOG''u lepiej działała. W każdym razie REDzi szybko usunęli go. I dla nich plus, nie wielu jest producentów/wydawców, którzy jeszcze mają trochę zdrowego rozsądku.

Isildur
Gramowicz
15/01/2012 21:20
Dnia 15.01.2012 o 21:01, TobiAlex napisał:

Ring5 a teraz tak w skórcie, szybciutko - CO TO MA WSPÓLNEGO Z TEMATEM WĄTKU, CO TWÓJ WYWYÓD MA WSPÓLNEGO Z ORIGIN?

Ale prosiłbym o nie używanie caps lock''a, krzyk nie jest lubiany.

Master_Artur
Gramowicz
15/01/2012 21:14

Wszystkie DOGi, co tak bardzo potępiają piractwo "bo to kradzież", zapominają, że to stymuluje pozytywnie rynek.Idziesz na takiego Avatara za 30zł i oglądasz W 3D (OMG ALE FAZA JA JEBE). I 3d niczego nie zmienia, fabuła z Pokachontas, widoki każdy gamer już widział w grach i dałeś szmal za szmirę i prażoną kukurydzę "bo uczciwie". A tak Internetowy ma za darmo, zobaczy, powie znajomemu: obejrzyj film, bo dobry, i on pójdzie do kina, kupi bilet. Albo powie: nie oglądaj, bo to gówno - więc nie pójdzie i nie da się wyzyskać na drogim badziewiu. Aktywność karaibska jest ekologiczna, bo nie ma płyty, która rozkłada się pzez miliard lat. To nie jest tak, że "kradniesz obraz i nie ma obrazu", albo, że są starty. Nie ma zysków, a nie są straty, poza tym oryginał zotaje i jest wciąż do dyspozycji autorów.Dodatkowo macie zabezpieczenia typu: możeez to zainstalować 3 razy na jednym pc, musisz stale łączyć się z internetem i zapis stanu gry jest wysyłany na server. I przez to coś ci się popsuje, reinstalujesz i tracisz "jedą szansę", wysiądxzie internet z dowolnego powodu i już nie pograsz, bo nie ma dostępu do zapisywania postępu, albo cienko przędziesz, kończy ci ię umowa na net i nie wiesz, kiedy znowu sobie wykupisz usługę i do tego czasu jesteś w dupie również. I dodadzą ci DMR, który znacząco obniża wydajność i powoduje poważne błędy, więc firma mówi "O, to my NIE POWINNIŚMY IM MÓWIĆ, ŻE ŁADUJEMY DMR", a potem wszystko się rypie znów i szefowie na to "SKĄD TO TAM SIĘ WZIĘŁO, LOL?!"Czarnuchu, uprasza się...Internetowi mają gratis.

TobiAlex
Gramowicz
15/01/2012 21:01

Ring5 a teraz tak w skórcie, szybciutko - CO TO MA WSPÓLNEGO Z TEMATEM WĄTKU, CO TWÓJ WYWYÓD MA WSPÓLNEGO Z ORIGIN?

Ring5
Gramowicz
15/01/2012 16:39
Dnia 15.01.2012 o 14:55, Demagol napisał:

Ale ja nic nie usprawiedliwiam. Po prostu teraz tym firmom nie współczuję :P.

A ja nie powiedziałem, że usprawiedliwiasz ;) Powiedziałem jedynie, że wiele osób to robi. Wychodzą z założenia, że skoro firma traktuje ich tak, a nie inaczej, to daje im prawo do popełniania przestępstwa. Niestety, obawiam się, że to tak nie działa. Czasy Robin Hooda, Wilhelma Tella i Janosika minęły. Zabieranie bogatym i oddawanie pokrzywdzonym (czyli sobie) raczej nie zasługuje na pochwałę.

Dnia 15.01.2012 o 14:55, Demagol napisał:

(zresztą i tak kupuję bardzo mało gier).

Ja również, niestety. Tzw. "dorosłość" wcale nie jest taka fajna, jak się człowiekowi ćwierć wieku wcześniej wydawało. Dlatego też, między innymi, dbam o to, by kupować towar, który jest wart swojej ceny. Być może moje 100 zł, którego firma nie dostanie, nie jest dla nich aż taką wielką stratą, ale podejrzewam, że takich, jak ja, jest jednak więcej.

Dnia 15.01.2012 o 14:55, Demagol napisał:

Trochę bym polemizował z tym wyrastaniem na porządnych ludzi, bo nie podoba mi się to,

Czy ja wiem? Dorastałem w latach osiemdziesiątych, w tzw. epoce błędów i wypaczeń. Pamiętam, że jak "złota" młodzież przesiadywała pod klatką, to przyjeżdżała milicyjna nyska, pakowali towarzystwo do wozu, wywozili za miasto, spuszczali łomot i puszczali pieszo do domu. Ekstremalne? Pewnie tak. Ale wtedy kilkuletni dzieciak mógł spokojnie po zmroku hasać po osiedlu, iść sam na "górkę" zjeżdżać na sankach itp. A dziś? Dziś strach jest puścić dzieciaka do szkoły. Tu gwałt, tam pobicie, jeszcze gdzie indziej kradzież... A wszystko to sprawki rówieśników z tzw. "dobrych domów". Rówieśników, którym wszystko wolno, bo są wychowywani bezstresowo. Jakiś czas temu w supermarkecie byłem świadkiem następującej scenki: stoję sobie z szanowną Małżonką w dziale z zabawkami, oglądając nowości LEGO (to były czasy premiery LEGO Prince of Persia). Obok mnie dzieciak (tak z 11-12 lat) z mamusią (widać, że do biednych nie należącą). Dzieciak domaga się (prawie krzykiem) zestawu klocków, matka mu próbuje tłumaczyć, że przecież dopiero dostał duży zestaw, że na razie nie i tak dalej. W pewnym momencie smarkacz nie wytrzymał i na cały regulator do swojej matki "zamknij mordę, stara ruro!". Kobieta posłusznie się zamknęła, łzy w oczach... Odwróciłem się do żony i dość głośno (tak, by usłyszał) powiedziałem "wiesz, jakby do mnie się tak gówniarz odezwał, to dostałby taki wpier#ol, że by na d%^ie nie usiadł przez tydzień. A kabel elektryczny boli, jak mało co". Smarkacz popatrzył na mnie z przerażeniem na twarzy, jego matka zrobiła się czerwona jak burak, złapała go za rękę i pociągnęła gdzieś w głąb sklepu. O dziwo, jakoś nie protestował.Powtarzam raz jeszcze: nie jestem zwolennikiem przemocy. Uważam, że jeśli trzeba się do niej uciekać, to znaczy, że gdzieś po drodze popełniło się poważny błąd. To być może głupie porównanie, ale niech będzie: tak samo, jak nie ma czegoś takiego, jak "agresywny" czy "głupi" pies, są tylko głupi właściciele, którzy nie potrafią go wytresować, tak samo nie istnieje coś takiego, jak dziecko, którego nie da się wychować. Każde się da. Ale wychowanie zawsze opiera się na pewnym poziomie dyscypliny. Dopóki dziecko wie, że jest pewna linia, której przekroczyć mu nie wolno, będzie się słuchało. Jeśli zobaczy, że może sobie pozwalać na coraz więcej i więcej, wychować się go nie da. Niestety, jedynym sposobem, by uświadomić mu obecność owej linii, jest właśnie klaps, na przykład. Podkreślam: klaps, a nie zakatowanie dzieciaka do nieprzytomności! Nie chodzi o znęcanie się, tylko o to, by pokazać, że każda akcja ma swoją reakcję. I że konsekwencje swoich działań trzeba ponosić. Jeśli rodzic mówi "Nie!", to nie dlatego, że ma akurat taki kaprys, tylko zapewne ma ku temu jakiś powód. Później może ten powód dziecku na spokojnie wyjaśnić (bo tak właśnie buduje się zaufanie). Ale moment, w którym pada owo "Nie!", ma być momentem, w którym dziecko się dostosowuje.Sam niejednokrotnie dostałem w życiu łomot. Najczęściej od matki. Wierz mi, pamiętam każdy przypadek i doskonale wiem, że za każdym razem sobie zasłużyłem. Co więcej, nigdy później nie zdarzyło mi się popełnić tych samych błędów. I jednak wyrosłem na ludzi :) Mam żonę, z którą jestem już prawie 10 lat, mieszkanie, znam kilka języków, mam pracę, którą uwielbiam. A kto wie, jak potoczyłoby się moje życie, gdybym w pewnym momencie nie dostał pasem po tyłku? Może skończyłbym pod budką z piwkiem, na które zarabiałbym, zbierając złom z okolicy?Przepraszam za kolejne głupie porównanie, ale ja na to patrzę trochę tak, jak na postępowanie ze zwierzakami. Mam w domu dwa koty, którym wolno jest absolutnie wszystko - łażą, po czym chcą, śpią, gdzie chcą (często sprawiając, że śpię na skrawku łóżka o szerokości 30 cm, opierając się ręką o szafkę, by nie spać), często nie dadzą normalnie posiedzieć w fotelu przed kompem, bo przyłażą uwalić się na mnie i domagać drapania. Pełna swoboda. Poza sytuacjami, gdy zmuszony jestem wymusić (a masło jest maślane) ich posłuszeństwo (najczęściej u weterynarza). Wtedy nie ma litości. Cap za kark i koniec. Kot musi wiedzieć, że w tej sytuacji ja dominuję i będzie tak, jak ja powiedziałem. Nie dlatego, że mam takie widzimisię, ale dlatego, że akurat w tym momencie wiem, co jest dla kota lepsze. Jasne, po powrocie do domu będzie smakołyk na przeprosiny, będzie drapanie, mizianie "biednego kotka". Ale w tym jednym momencie potrzebuję ich absolutnego posłuszeństwa. Z dziećmi jest bardzo podobnie - czasem przychodzi moment, gdy muszą sobie uświadomić, kto tu dominuje. To może brzmi brutalnie, ale tak właśnie jest. Jednemu dziecku wystarczy spokojnie wytłumaczyć, na inne trzeba huknąć a jeszcze inne zrozumie dopiero, kiedy zaboli tyłek po klapsie.Bez tego, bez owej świadomości, że nieposłuszeństwo będzie miało swoje konsekwencje (które mogą być bardzo nieprzyjemne), ciężko jest utrzymać dyscyplinę. Która, żeby była jasność, NIE polega na wprowadzaniu w domu rygoru rodem z obozu koncentracyjnego czy z wojskowej musztry.

Hellslinger69
Gramowicz
15/01/2012 16:18

Patrząc na to co się dzieje, człowiek dochodzi do wniosku że jedynym producentem który nie uprzykrza życia graczom jest CDP Red. Jako jedyni nie stosują tych chorych zabezpieczeń. Miejmy nadzieje że to się nie zmieni.

Vojtas
Gramowicz
15/01/2012 15:22
Dnia 15.01.2012 o 13:54, Fimbulvinter napisał:

Raczej będą to jednostki. Wystarczy spojrzeć na wynik sprzedaży BF3 i pamiętać, że każda kopia wymaga Origin. [..]

Nie powiedziałem, że będzie to Origin, bo EA ma duże i różnorodne portfolio znanych marek. Ale taki Ubisoft? Polemizowałbym, zwłaszcza jeśli chodzi o graczy, którzy nie są zagorzałymi fanami - a tych jest większość, a nie jednostki.

Hulk131
Gramowicz
15/01/2012 15:04
Dnia 15.01.2012 o 14:55, Demagol napisał:

Trochę bym polemizował z tym wyrastaniem na porządnych ludzi, bo nie podoba mi się to, ale teraz jest to przesada w drugą stronę, bo dzieci mogą praktycznie wszystko, a rodzice nic. Swoich dzieci natomiast nie zamierzam bić, bo niestety, ale czasami takie kary cielesne wyglądają raczej na wyżywanie się na dzieciach.

Skoro dzieci mogą wszystko, a rodzice nic, to jak wyobrażasz sobie wychowywanie dzieci w dzisiejszych czasach bez stosowania LEKKICH form kary cielesnej? Pytam bo jestem ciekaw, nie dlatego, że jestem jakimś zawszonym sadystą. Jednak trochę odchodzimy od tematu więc na tym skończę.

Barkup
Gramowicz
15/01/2012 14:55
Dnia 15.01.2012 o 14:41, Ring5 napisał:

A od kiedy popełnienie przestępstwa (bądź wykroczenia, zależy, jak kto na to patrzy) jest usprawiedliwione "nieetycznymi praktykami"?

Ale ja nic nie usprawiedliwiam. Po prostu teraz tym firmom nie współczuję :P.

Dnia 15.01.2012 o 14:41, Ring5 napisał:

I ja dokładnie to robię.

Ja też tak robię (zresztą i tak kupuję bardzo mało gier). Ale niestety takich ludzi jest niewielu, żeby cokolwiek się zmieniło ;/.

Dnia 15.01.2012 o 14:41, Ring5 napisał:

Wiem, że to nie miało być na poważnie, ale odpowiadam poważnie. Jakoś tyle pokoleń wyrastało na normalnych ludzi, dostając "po tyłku".

Trochę bym polemizował z tym wyrastaniem na porządnych ludzi, bo nie podoba mi się to, ale teraz jest to przesada w drugą stronę, bo dzieci mogą praktycznie wszystko, a rodzice nic. Swoich dzieci natomiast nie zamierzam bić, bo niestety, ale czasami takie kary cielesne wyglądają raczej na wyżywanie się na dzieciach.Co do psychologii - osobiście uważam ją za stek bzdur, zbiór usprawiedliwień dla różnych "dysmózgowi" i durne próby szufladkowania wszystkiego (zwłaszcza jako zaburzenia), co się da, podczas gdy każdego człowieka trzeba rozpatrywać z osobna... ADHD to jedna z największych durnot, podobnie jak i zespół Aspergera. Nie wiem, czy pamiętasz newsa na gramie o tym, jak odkryto, że gracze zdradzają wiele objawów Aspergera. Jakiś czas temu wróciłem do niego i te rewelacje wydały mi się jeszcze głupsze, niż kiedyś ;).

Hulk131
Gramowicz
15/01/2012 14:48
Dnia 15.01.2012 o 14:44, NeroNarmeril napisał:

Zamiar nigdy nie jest karalny. Dopiero przygotowanie w pewnych przypadkach, a usiłowanie już bezwzględnie.

Jakby zamiar był karalny, to już dawno skazaliby mnie na karę śmierci ;).

NeroNarmeril
Gramowicz
15/01/2012 14:44
Dnia 15.01.2012 o 14:41, Ring5 napisał:

Czy zamiar w przypadku przestępstwa nie jest już sam w sobie karalny?

Zamiar nigdy nie jest karalny. Dopiero przygotowanie w pewnych przypadkach, a usiłowanie już bezwzględnie.

Ring5
Gramowicz
15/01/2012 14:41
Dnia 15.01.2012 o 13:20, Demagol napisał:

Chodzi mi o karygodne i nieetyczne praktyki producentów

A od kiedy popełnienie przestępstwa (bądź wykroczenia, zależy, jak kto na to patrzy) jest usprawiedliwione "nieetycznymi praktykami"? Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu ukraść krowę - źle? To tak nie działa. Oczywiście, można próbować wymierzać "sprawiedliwość" na własną rękę, można się w ten sposób usprawiedliwiać, ale w niczym nie zmienia to faktu, że nadal jest to kradzież. Że na owe "nieetyczne praktyki" odpowiadamy zwykłym złodziejstwem, a nie żadnymi romantycznymi "buntami" czy "walką z systemem".

Dnia 15.01.2012 o 13:20, Demagol napisał:

I wiem, że można "głosować portfelem".

I ja dokładnie to robię. UBI dodaje jakieś dziwne DRMy do swoich gier? Ok, proszę bardzo. Mojej kasy nie dostaną. Jasne, ja też na tym stracę (bo na M&M:H6 się nastawiałem), ale mówi się trudno, coś za coś. Z ME3 będzie podobnie.

Dnia 15.01.2012 o 13:20, Demagol napisał:

A tak w ogóle co powiesz na to, że teraz nie piractwo, a rynek wtórny jest złem najgorszym?

Na konsolach. Na PCtach nadal rządzi piractwo, to ono jest podawane jako powód, dla którego niektóre tytuły na PC się nie ukazują.

Dnia 15.01.2012 o 13:20, Demagol napisał:

I dobrze. Bo dochodziło do kuriozalnych sytuacji

Moim zdaniem nie bardzo. Jeśli ktoś jasno i wyraźnie mówi, że grę ściągnie z torrentów, to raczej nie mamy tu miejsca na interpretację, prawda? To nie jest jakiś tytuł indie, który może być w promocji za darmo przez weekend, a ściąganie go z torrentów jest szybsze. To normalny, płatny produkt, który ktoś planuje ukraść. Po diabła mówić "ściągnę z torrentów", jeśli nie ma się takiego zamiaru?

Dnia 15.01.2012 o 13:20, Demagol napisał:

a 007 wlepił mu bana.

Pozwól, że o moim "ulubieńcu" wypowiadać się nie będę. Dopiero co zostałem Własnotytułowcem i nie chcę wracać na Sekretarza czy Delegata ;)

Dnia 15.01.2012 o 13:20, Demagol napisał:

Tekst "ściągnę sobie". No właśnie - ściągnę. Czyli jeszcze tego nie zrobił.

Czy zamiar w przypadku przestępstwa nie jest już sam w sobie karalny?

Dnia 15.01.2012 o 13:20, Demagol napisał:

Na zakończenie dedykuję ci pewien filmik:

Bić. Od klapsa (podkreślam - klapsa, a nie katowania) jeszcze nikomu krzywda się nie stała, psychika się nie wypaczyła itp. Za to od ich braku - owszem.Wiem, że to nie miało być na poważnie, ale odpowiadam poważnie. Jakoś tyle pokoleń wyrastało na normalnych ludzi, dostając "po tyłku". Teraz, gdy jest to "przemoc domowa", nagle pojawiają się jakieś dziwne twory w rodzaju ADHD, gwałtów i rozbojów popełnianych przez dwunasto-, trzynastoletnie dzieci. Dobra, może i jestem starym zgredem, mając na karku czwarty krzyżyk, ale "za moich czasów" to bawiło się co najwyżej w "butelkę", a nie jakieś "słoneczka". Rozmawiałem ze znajomym psychologiem, który jasno stwierdził, że ADHD to wymysł współczesny, sztuczny twór, który ma na celu dwie rzeczy: nabicie kasy koncernom farmaceutycznym, produkującym wszelkiego rodzaju leki (w tym psychotropy) oraz usprawiedliwienie nieudolności rodziców w kwestii wychowywania dzieci.

Hulk131
Gramowicz
15/01/2012 14:37
Dnia 15.01.2012 o 13:20, Demagol napisał:

Tutaj nie chodzi o to, czy ktoś ma kasę czy też nie (bo mam wrażenie, że z tym chyba nie ma problemów). Chodzi mi o karygodne i nieetyczne praktyki producentów, pogarszającą się jakość gier, wysyp DLC będących nieraz wyciętą zawartością z gotowych produktów i znajdującą się już na płycie, dlatego wcale się nie przejmuję tym piractwem. Szczególnie w sytuacji, gdy producent tworzy kiepską grę która się nie sprzedaje i wini za ten stan rzeczy piractwo, ale nie przyzna, że wydał bubla. Bo gdy gra się sprzedaje, to jakoś niskie oceny nikogo nie obchodzą. I wiem, że można "głosować portfelem". Co z tego, jeżeli inne rynki mają takich nabywców, którzy kupią byle szajs, generując niesamowite przychody i pokazując, że wydawcy mogą sobie poczynać coraz śmielej. A Amerykanów tak się chwali, że świadomość konsumencka u nich jest niezwykła i nie dają się robić w bambuko... Oburzenie brakiem darmowego BF1943 to jedna sprawa, ale jakby Amerykańce poszły po rozum do głowy, to by przestały kupować chłam.

Wiesz co? Jesteś spoko gościem, bo masz dokładnie takie poglądy jak ja ;). Pozdro.

Karanthir666
Gramowicz
15/01/2012 14:26
Dnia 15.01.2012 o 13:31, L33T napisał:

cloud na którym możesz trzymać pliki ze zapisanymi grami

Tyle tylko, że cloud nie jest dostępny dla każdej gry. Np. Magicka nie ma clouda.

Henrar
Gramowicz
15/01/2012 14:16
Dnia 15.01.2012 o 14:05, Deathscythe napisał:

I tak i nie. Przypomina mi się sytuacja, kiedy to support Bethesdy doradził mi pobranie cracka do F3, który nie chciał działać na Win7. Winą były zabezpieczenia polskiej wersji, która to miała problem z Win7 i konkretnymi modelami czytników DVD. Ciężko w tym momencie mówić o łamaniu licencji ;)

Heh, do tej pory to pamiętam. Support Cenegi mnie olał ("gra wg producenta nie wspiera systemu Windows 7") a Bethesda doradziła witaminkę. Cała Cenega...

L33T
Gramowicz
15/01/2012 14:08

Był również sławetny patch z kodem cracka (całym wliczając komentarz z informacją o grupie która go zrobiła) od UBI :)

Deathscythe
Gramowicz
15/01/2012 14:05
Dnia 15.01.2012 o 12:34, Isildur napisał:

Crack jest obejściem zabezpieczeń co łamie już licencje gry/programu, ja się obejdę od ich gier, wolę już platformę Steam. Mam wiele innych gier w które mogę pograć. EA dla mnie straciło wiarygodność wypuszczając program szpiegujący oraz licencja w której klient nie ma żadnych praw.

I tak i nie. Przypomina mi się sytuacja, kiedy to support Bethesdy doradził mi pobranie cracka do F3, który nie chciał działać na Win7. Winą były zabezpieczenia polskiej wersji, która to miała problem z Win7 i konkretnymi modelami czytników DVD. Ciężko w tym momencie mówić o łamaniu licencji ;)

Fimbulvinter
Gramowicz
15/01/2012 13:54

>Jeśli jakaś firma wycofa

Dnia 15.01.2012 o 13:21, Vojtas napisał:

stamtąd swoje gry, to straci część klientów (tych którzy będą zbyt leniwi/uparci/niechętni zmianom) - nie wiem, jak to dokładnie będzie procent, ale tak czy siak będą stratni.

Raczej będą to jednostki. Wystarczy spojrzeć na wynik sprzedaży BF3 i pamiętać, że każda kopia wymaga Origin. Jak ktoś chce zagrać to zagra i tyle. Ci co się sprzeciwią będą nie liczni i raczej konkretna firma tego nie odczuje a raczej dalej będzie sądzić, że jest dobrze skoro ludzie kupują.

MBi
Gramowicz
15/01/2012 13:51

no i stało się, już nie chcę w to zagrać :P

L33T
Gramowicz
15/01/2012 13:31

Origin jeśli jest aktywny nie tylko podczas grania ma wgląd w twoje dane i robi to sukcesywnie.EA nie wpadło na pomysł który jest na Steam czyli cloud na którym możesz trzymać pliki ze zapisanymi grami, więc nie, te dane są nadal po twojej stronie.

Vojtas
Gramowicz
15/01/2012 13:21
Dnia 15.01.2012 o 13:14, Fimbulvinter napisał:

Pierniczenie o szopenie. [..]

Bynajmniej. Z własnego doświadczenia i opinii znajomych wyciągnąłem ten wniosek - wielu jest niechętnych nowym programom i wolą mieć wszystko na Steam. Jeśli jakaś firma wycofa stamtąd swoje gry, to straci część klientów (tych którzy będą zbyt leniwi/uparci/niechętni zmianom) - nie wiem, jak to dokładnie będzie procent, ale tak czy siak będą stratni. A ponieważ Steam ma 70% rynku DC, wnioski nasuwają się same.

Dnia 15.01.2012 o 13:14, Fimbulvinter napisał:

No to instalujemy dziesięć platform.

Spoko, instaluj. Miłej niedzieli.

Barkup
Gramowicz
15/01/2012 13:20
Dnia 15.01.2012 o 12:50, Ring5 napisał:

A ja potępiam. Czasy nie mają tu nic do rzeczy. Jeśli kogoś na coś nie stać, to tego nie kupuje, a nie kradnie.

Tutaj nie chodzi o to, czy ktoś ma kasę czy też nie (bo mam wrażenie, że z tym chyba nie ma problemów). Chodzi mi o karygodne i nieetyczne praktyki producentów, pogarszającą się jakość gier, wysyp DLC będących nieraz wyciętą zawartością z gotowych produktów i znajdującą się już na płycie, dlatego wcale się nie przejmuję tym piractwem. Szczególnie w sytuacji, gdy producent tworzy kiepską grę która się nie sprzedaje i wini za ten stan rzeczy piractwo, ale nie przyzna, że wydał bubla. Bo gdy gra się sprzedaje, to jakoś niskie oceny nikogo nie obchodzą.I wiem, że można "głosować portfelem". Co z tego, jeżeli inne rynki mają takich nabywców, którzy kupią byle szajs, generując niesamowite przychody i pokazując, że wydawcy mogą sobie poczynać coraz śmielej. A Amerykanów tak się chwali, że świadomość konsumencka u nich jest niezwykła i nie dają się robić w bambuko... Oburzenie brakiem darmowego BF1943 to jedna sprawa, ale jakby Amerykańce poszły po rozum do głowy, to by przestały kupować chłam.A tak w ogóle co powiesz na to, że teraz nie piractwo, a rynek wtórny jest złem najgorszym? ;)

Dnia 15.01.2012 o 12:50, Ring5 napisał:

Swoją drogą, odnoszę wrażenie, że chyba złagodzona została polityka gramowa w kwestii piractwa.

I dobrze. Bo dochodziło do kuriozalnych sytuacji, w których np. ja bałem się napisać, dajmy na to, że ściągnąłem sobie ostatnio płytę NIN, "The Slip" (która jest darmowa), żeby czasem bana nie dostać... Albo niesławna sytuacja, w której koleś sobie ironizował, a 007 wlepił mu bana.Tekst "ściągnę sobie". No właśnie - ściągnę. Czyli jeszcze tego nie zrobił. Do premiery ME3 są jeszcze ze dwa miechy, do tej pory tym ludziom może się w ogóle myślenie zmienić i może oleją tę grę. Zresztą to tak jak oblewać kursantów na egzaminie na prawo jazdy za "próbę wjazdu za zakaz wjazdu". Albo ktoś wjechał, albo opamiętał się w porę i błędu nie popełnił (dodajmy do tego, że znajomy egzaminator potwierdził, że takie coś, nawet wymienienie tego w błędach popełnionych przez kursanta jest niedopuszczalne, bo nie ma czegoś takiego jak próba, to system zerojedynkowy).Na zakończenie dedykuję ci pewien filmik: http://www.youtube.com/watch?v=t0dAUd5Kw4Y;)

Scooby
Gramowicz
15/01/2012 13:19

Ehh...ci producenci sami sobie zabijają sprzedaż, a potem się wszystko zwala na piractwo. No bo przecież spadku sprzedaży trzeba szukać wszedzie tylko nie u siebie (trudno się przyznać do błędu). Ja wiem, że oni chcą wylansować tego swojego Origina, ale Panowie. "Nie tędy droga". Jak widać wolność ma też swoje wady i producenci robią co im się podoba. Na konsolach mają o tyle lepiej, że ktoś inny pilnuje standardu no a tutaj przedewszystkim brakuje standaryzacji.

NeroNarmeril
Gramowicz
15/01/2012 13:16
Dnia 15.01.2012 o 13:12, Ring5 napisał:

> Widziałem ten temat. Chodziło o to, że to był enty temat o tym samym Przecież wyraźnie masz zestaw pytanie - odpowiedź: "I''m pretty sure it''ll be possible" (w domyśle - granie offline) "No, it''s not" i kłódeczka. Czego chcieć więcej na potwierdzenie?

Tak, zwłaszcza że ten moderator znany jest z ciętych wypowiedzi i wymijających tekstów. Ostatnio próbował wmówić ludziom, że jeden zombiak to krzyżówka elcora i turianina, a się okazało, że to kroganin z turianinem. Więc jego słowa trzeba przesiewać.

Fimbulvinter
Gramowicz
15/01/2012 13:14
Dnia 14.01.2012 o 17:58, Vojtas napisał:

1. koszty zaprojektowania, wdrożenia, utrzymania i reklamowania platformy są spore - by rywalizować z Valve i w ogóle utrzymać się przez dłuższy czas na powierzchni trzeba wpompować konkretną kasę. Ile firm może sobie na to pozwolić? By mieć jakiekolwiek szanse na globalny sukces, trzeba mieć w miarę intuicyjnego klienta, solidną infrastrukturę, konkurencyjne ceny i szeroki wybór gier. Żadna korporacja nie będzie w stanie rywalizować ze Steamem, jeśli jedynymi grami będą ich własne - to samo tyczy również EA. Nie pomoże im nawet to, że Origin będzie mieć jakieś tytuły na wyłączność. Po prostu zostaną olani przez część konsumentów - i tu dochodzimy do drugiego powodu:

Pierniczenie o szopenie. Wystarczy, że firmy wycofają swoje gry ze Steam i już klienci są skazani na ich platformy. Ktoś chce zagrać w, np dziesięć gier? No to instalujemy dziesięć platform. Trzeba mieć nadzieję, że za EA nie pójdą inni bo w końcu dysk będzie zapełniony oprogramowaniem do gier a nie samymi grami.

Dnia 14.01.2012 o 17:58, Vojtas napisał:

2. ludzie są leniwi. Nie będą instalować dziesięciu programów. Ba, wielu nie zainstaluje nawet trzech. Jest pewna granica, po przekroczeniu której klient mówi "Dość!" (dotyczy to zwłaszcza platform, które opierają się na dedykowanym kliencie). Im więcej kont, loginów, haseł i kodów, tym większa niechęć.

Kolejna bzdura. Ludzie będą instalować jeżeli będą chcieli zagrać, zwłaszcza jak to jest, któraś część z serii a zwłaszcza jeżeli to ta odsłona, która kończy fabułę. Co do loginów to to nie jest problem jak wszędzie ma się takie same, ale wtedy prawdziwy problem może być z odsprzedażą gier.Najbardziej mnie boli to, że jak kupię nowego PC to chciałem zagrać w Kingdoms of Amalur Reckoning, ale znając EA to też to przypiszą do Origin. Jestem zwolennikiem pudełek i skoro kupuję grę w pudełku to nie chcę żadnych oprogramowań. Ze Steam mogę się pogodzić bo z tego co widać mają dobre promocje, ale tylko ze Steam. Widzę, że czas sobie odpuścić EA. Szkoda mi tylko gier od BW i Kingdoms of Amalur Reckoning.

Ring5
Gramowicz
15/01/2012 13:12
Dnia 15.01.2012 o 13:06, NeroNarmeril napisał:

Widziałem ten temat. Chodziło o to, że to był enty temat o tym samym

Przecież wyraźnie masz zestaw pytanie - odpowiedź:"I''m pretty sure it''ll be possible" (w domyśle - granie offline)"No, it''s not" i kłódeczka.Czego chcieć więcej na potwierdzenie?

NeroNarmeril
Gramowicz
15/01/2012 13:06
Dnia 15.01.2012 o 13:04, L33T napisał:

http://forum.gram.pl/upl/forum/2011_45/20111107181821.jpg ops...

Widziałem ten temat. Chodziło o to, że to był enty temat o tym samym, więc go zamknęli, bo po co używać istniejącego tematu.Naprawdę, dorabiać teorie spiskowe to trzeba umieć...

L33T
Gramowicz
15/01/2012 13:04

http://forum.gram.pl/upl/forum/2011_45/20111107181821.jpg ops...

karolekx23x
Gramowicz
15/01/2012 13:00

Kupuje gre instaluje odpalam orgina i gram i w trakcie całej gry potrzebny jest orginZrywa mi połaczenie na 1 min i c wtedy ? Gra jest zatrzymana, pauza ?Jak jest z zapisami gry gdzie ne są u mnie na dysku czy wszystko jest przechowane na orginie ?W trakcie grania orgin ma cały wglad tak ?

NeroNarmeril
Gramowicz
15/01/2012 12:57
Dnia 15.01.2012 o 12:55, L33T napisał:

Na forum BW w uroczy sposób zostało to potwierdzone że ME 3 będzie wymagało stałego połączenia z siecią. Uroczy sposób polegał na zamknięciu wątku "Will I be able to play ME 3 Offline?" z odpowiedzią negatywną w postaci napisania "No!".

Link? Bo z tego co wiem, to stałe połączenie jest tylko do multi.

Isildur
Gramowicz
15/01/2012 12:56
Dnia 15.01.2012 o 12:50, Ring5 napisał:

Swoją drogą, odnoszę wrażenie, że chyba złagodzona została polityka gramowa w kwestii piractwa. Kiedyś za tekst "ściągnę sobie..." leciał z automatu ban i do widzenia, teraz dwie z trzech osób, które taki tekst rzuciły, dostały raptem po degradzie, jedna nie dostała nawet upomnienia...

Nie zmieniła się, po prostu za deklarację pobrania gry zawsze leciał degrad nie ban przynajmniej odkąd ja jestem Modem, wyślij na maila zgłoszenie na temat tej trzeciej osoby, wczoraj jej nie wyłapałem ;)

L33T
Gramowicz
15/01/2012 12:55

Na forum BW w uroczy sposób zostało to potwierdzone że ME 3 będzie wymagało stałego połączenia z siecią.Uroczy sposób polegał na zamknięciu wątku "Will I be able to play ME 3 Offline?" z odpowiedzią negatywną w postaci napisania "No!".

karolekx23x
Gramowicz
15/01/2012 12:54

Po premierze bede sledzić wszystko co tyczy ME3.

Ring5
Gramowicz
15/01/2012 12:50
Dnia 15.01.2012 o 12:27, Demagol napisał:

piractwo to nie wyrwanie torebki, a zrobienie jej kopii ;)

No, raczej chodziło mi o to, że to taka sama kradzież ;)

Dnia 15.01.2012 o 12:27, Demagol napisał:

Pirackie kopie też są zazwyczaj okrojone, bo np. nie można grać na multi, albo inne takie rzeczy.

Ale... to w jakikolwiek sposób ich usprawiedliwia? Kradzionym samochodem też nie wszędzie pojedziesz (bo jest ryzyko złapania), a mimo to ludzie nadal kradną samochody.

Dnia 15.01.2012 o 12:27, Demagol napisał:

Nie, nie popieram piractwa, ale też nie potępiam, szczególnie w dzisiejszych czasach.

A ja potępiam. Czasy nie mają tu nic do rzeczy. Jeśli kogoś na coś nie stać, to tego nie kupuje, a nie kradnie. Mnie nie stać na Lancera Evo, choć zawsze o takiej bryce marzyłem. Trudno, jeżdżę piętnastoletnią corollą i już. Nie oznacza to, że muszę Evo ukraść, prawda?Swoją drogą, odnoszę wrażenie, że chyba złagodzona została polityka gramowa w kwestii piractwa. Kiedyś za tekst "ściągnę sobie..." leciał z automatu ban i do widzenia, teraz dwie z trzech osób, które taki tekst rzuciły, dostały raptem po degradzie, jedna nie dostała nawet upomnienia...

Ostrowiak
Gramowicz
15/01/2012 12:50
Dnia 15.01.2012 o 12:49, karolekx23x napisał:

Nie wierze ze nie ma oburzenia w tej kwestii.

Krowa która dużo ryczy mało mleka daje, podobnie jest od lat z psioczącymi na CoD.Efekt? Sprzedaż CoD ciągle rośnie.

karolekx23x
Gramowicz
15/01/2012 12:49

Nie jest wyjasniode do konca jak bedzie z orginem czy tylko do aktywacji czy w trakcie gry.Nie wierze ze nie ma oburzenia w tej kwestii.

Ostrowiak
Gramowicz
15/01/2012 12:47
Dnia 15.01.2012 o 12:46, karolekx23x napisał:

Jak sprzedaz spadnie o 30% to moze sie nauczą.

Najzabawniejsze jest to, że sprzedaż nie spadnie.

karolekx23x
Gramowicz
15/01/2012 12:46

Jezeli orgin do aktywacji gry to ujdzie. Nie posiadałem orgina wiec nie wiem czy mozna było by grac offline.A tak bardzo chciałem zakonczyc ME i dowiedzieć się co bedzie na koncu a tu same problemy.Jak sprzedaz spadnie o 30% to moze sie nauczą.Ja jak narazie nie kupei i bede sledził co się dzieje.

Isildur
Gramowicz
15/01/2012 12:34
Dnia 15.01.2012 o 12:30, Hellslinger69 napisał:

Doskonale cie rozumiem. Sam nie kupuje gier które wymagają aktywacji przez internet. Ale jeżeli Origin jest wymagany tylko do aktywacji, a nie do instalacji to można to ominąć za pomocą cracka(nie popieram piractwa). W tedy wilk syty i owca cała:D

Crack jest obejściem zabezpieczeń co łamie już licencje gry/programu, ja się obejdę od ich gier, wolę już platformę Steam. Mam wiele innych gier w które mogę pograć. EA dla mnie straciło wiarygodność wypuszczając program szpiegujący oraz licencja w której klient nie ma żadnych praw.Mass Effect 3 sobie odpuszczam :)

Hellslinger69
Gramowicz
15/01/2012 12:30
Dnia 15.01.2012 o 12:23, Isildur napisał:

Dla mnie sprawa jest prosta nie kupuje tej gry, zacząłem unikać nowych gier spod skrzydeł EA... Po prostu nie akceptuje regulaminu programu Origin ;]

Doskonale cie rozumiem. Sam nie kupuje gier które wymagają aktywacji przez internet. Ale jeżeli Origin jest wymagany tylko do aktywacji, a nie do instalacji to można to ominąć za pomocą cracka(nie popieram piractwa). W tedy wilk syty i owca cała:D

Barkup
Gramowicz
15/01/2012 12:27

Zostaw piratów w spokoju, yarr. Zresztą, jak już o tych torebkach mówimy, to piractwo to nie wyrwanie torebki, a zrobienie jej kopii ;). Pirackie kopie też są zazwyczaj okrojone, bo np. nie można grać na multi, albo inne takie rzeczy.Nie, nie popieram piractwa, ale też nie potępiam, szczególnie w dzisiejszych czasach.

Isildur
Gramowicz
15/01/2012 12:23

Dla mnie sprawa jest prosta nie kupuje tej gry, zacząłem unikać nowych gier spod skrzydeł EA... Po prostu nie akceptuje regulaminu programu Origin ;]

Hellslinger69
Gramowicz
15/01/2012 12:19

Zgadzam się. Ja jestem radykalnym przeciwnikiem takich rozwiązań. Takie zabiegi są wymierzone w legalnych posiadaczy gier. Powinna być możliwość dobrowolnego wyboru rejestracji gry tak jak było to w przypadku ME2, a nie obowiązkowy zabieg aby móc pograć w legalnie zakupioną grę. Zastanawia mnie tylko fakt czy ten Origin będzie niezbędny do instalacji czy tylko do aktywacji??

NeroNarmeril
Gramowicz
15/01/2012 12:17
Dnia 15.01.2012 o 12:11, miradokusv napisał:

A jak dzielę gry z bratem? To co? Mam kupować dwie kopie bo mi Origin będzie robiło problemy z rejestracją? Śmieszne! Niech mnie w zad pocaluja! ;<

Nie można zainstalować na drugim kompie i podać swoje dane rejestracyjne? W ME2 działało.

miradokusv
Gramowicz
15/01/2012 12:11

A jak dzielę gry z bratem? To co? Mam kupować dwie kopie bo mi Origin będzie robiło problemy z rejestracją? Śmieszne! Niech mnie w zad pocaluja! ;<

karolekx23x
Gramowicz
15/01/2012 12:09

Brak neta brak grania.skanowanie całego dysku, ale ejstem ciekaw czy antywirus tak łatwo pozwoli programowi wglad do wszystkiego co mamy na dysku

Hulk131
Gramowicz
15/01/2012 12:06
Dnia 15.01.2012 o 11:52, Baknak napisał:

Koniec świata się zbliża. A tak na serio, Origin nie jest wcale zły, przynajmniej nie miałem z nim jeszcze żadnych problemów - zainstalował BF3, automatycznie ściągnął łatki i koniec, gra gotowa do użytkowania, zupełnie jak w Steamie. Zamiast psioczyć na kolejny program do dystrybucji cyfrowej, cieszcie się, że nie zaserwowali wam "massloga", bo to dopiero byłaby porażka.

Wszystko fajnie, tylko w tle zeskanował ci kompa i wysłał info do EA. Dlaczego mamy się cieszyć wybierając mniejsze zło? Nie uważasz, że bez KONIECZNOŚCI instalowania głupich programików i logowania w celu odpalenia gry żyboby nam się lepiej?

Baknak
Gramowicz
15/01/2012 11:52

Koniec świata się zbliża. A tak na serio, Origin nie jest wcale zły, przynajmniej nie miałem z nim jeszcze żadnych problemów - zainstalował BF3, automatycznie ściągnął łatki i koniec, gra gotowa do użytkowania, zupełnie jak w Steamie. Zamiast psioczyć na kolejny program do dystrybucji cyfrowej, cieszcie się, że nie zaserwowali wam "massloga", bo to dopiero byłaby porażka.

DarkLich
Gramowicz
15/01/2012 11:37
Dnia 14.01.2012 o 11:31, o0mati0o napisał:

Każda z tych platform jest słaba, czy to ze steamem, który jest zbyt ograniczony by jednocześnie pobierać sobie aktualizację dla jednej gry i móc odpalić inną (cóż by to była za oszczędność czasu aktualizować Modern Warfare a w tym czasie pykać sobie w Batmana), czy z gfwl który co chwila każe mi wyłączać grę w celu aktualizacji i resztą tych śmieci (origin, Social Club, u play). Jednak i tak większość z nas kupi Mass Effect 3 i pozostałe gry, bo miłość do gier zwycięży ;-p Tak samo było z bojkotem gier do których co chwila wydają dlc i tak samo będzie teraz. No i dobra... ja już przywykłem kiedy widzę pasek aktualizacji gfwl po prostu idę zaparzyć herbatki, do klopa zrzucić coś z siebie wracam i gram. Po co mam się bardziej spieniać;/ Wam też radzę w rzucić na luz.

Co do pobierania gry i grania to można to łatwo obejść. Wystarczy, że po odpaleniu gry wyjdziesz na pulpit, zatrzymasz pobieranie pobieranej gry, a potem wznowisz. W ten sposób możesz grać i sciągać zarazem.

Cygi
Gramowicz
15/01/2012 11:32
Dnia 15.01.2012 o 10:05, pawelgr5 napisał:

Wszyscy którzy twierdzą że nie kupią i tak pobiegną do sklepów.

Tak jak Henrar wyżej wspomniał, tak i ja deklaruję, że nie kupię tej gry i nie pobiegnę do sklepu.Niektórzy nie lubią, jak się ich wkłada do jednego worka, uświadom to sobie.

Meketh
Gramowicz
15/01/2012 10:45

Miałem ochotę kupić ME3, ale jak przeczytałem że będzie wymagał tego szpiegującego syfu to ochota mi przeszła. Przynajmniej nie będe musiał się zastanawiać już czy kupić ME 3 czy Skayrima lub nowego Deus EX.

Henrar
Gramowicz
15/01/2012 10:08
Dnia 15.01.2012 o 10:05, pawelgr5 napisał:

jak dla mnie to bez niespodzianek. Żeby wypromować swoją platfromę EA nie mogło zrobic inaczej. Wszyscy którzy twierdzą że nie kupią i tak pobiegną do sklepów.

Mów za siebie. Ja jakoś wielkiego ciśnienia na ME3 nie mam. Na Diablo 3 podobnie.

pawelgr5
Gramowicz
15/01/2012 10:05

jak dla mnie to bez niespodzianek. Żeby wypromować swoją platfromę EA nie mogło zrobic inaczej. Wszyscy którzy twierdzą że nie kupią i tak pobiegną do sklepów. Chyba że ktoś ma konsolę, wtedy logczinym jest zakup ME3 na zdecydowanie bardziej user friendly maszynkę.

karolekx23x
Gramowicz
15/01/2012 09:58

Tylko zę w steam robi się offline i się gra a orgin takiej opcji nie ma.Po przeczytaniu tu postów waszych nie kupie gry bo nie chce aby ktos mi zagladał w kompa,.Mam orgina i loguje siew tym czasie do konta bankowego i mógł by przechwycić to. nie wyobrazam sobie tego ze po instalacji orgina straciłem kase na koncie.Moze keidyś kupie ME3 ale poczekam, moze coś się zmieni po premierze. Gra zajmie lizce z 50-60 godzin to wystarczajacy czas aby mocno grzebać w kompie.I co nie bede miał neta przez caly dzien to w ME3 nie pogram.

L33T
Gramowicz
15/01/2012 08:52

Proszę uprzejmie nadal Steam dla mnie jest "cacy a Origin be":Punkt 2 Eula Origin.Consent to Collection and Use of Data."You agree that EA may collect, use, store and transmit technical and related information that identifies your computer (including the Internet Protocol Address), operating system, Application usage (including but not limited to successful installation and/or removal), software, software usage and peripheral hardware, that may be gathered periodically to facilitate the provision of software updates, dynamically served content, product support and other services to you, including online services. EA may also use this information combined with personal information for marketing purposes and to improve our products and services. We may also share that data with our third party service providers in a form that does not personally identify you. IF YOU DO NOT WANT EA TO COLLECT, USE, STORE, TRANSMIT OR DISPLAY THE DATA DESCRIBED IN THIS SECTION, PLEASE DO NOT INSTALL OR USE THE APPLICATION. This and all other data provided to EA and/or collected by EA in connection with your installation and use of this Application is collected, used, stored and transmitted in accordance with EA’s Privacy Policy located at www.ea.com. To the extent that anything in this section conflicts with the terms of EA’s Privacy Policy, the terms of the Privacy Policy shall control."Punkt 7 Eula SteamUSER GENERATED INFORMATION"User Generated Information" means any information made available to other users through your use of multi-user features of Steam or to Valve through your use of the Software. User Generated Information may include, but is not limited to, chat, forum posts, screen names, game selections, player performances, usage data, suggestions about Valve products or services, and error notifications. Subject to the Valve privacy policy referenced in Section 1 above, as applicable, you expressly grant Valve the complete and irrevocable right to use, reproduce, modify, create derivative works from, distribute, transmit, broadcast, and otherwise communicate, and publicly display and perform the User Generated Information and derivative works thereof in any form, anywhere, with or without attribution to you, and without any notice or compensation to you of any kind"Oba traktują o zbieraniu danych, tylko że są diametralnie różne. Co do skanowania innych programów patrz załączniki 1 oraz 2. Ale nie, EA jest kochane lubi cię "mądralo" lubi wiedzieć co robisz, co robią twoi znajomi. Oj zszedłem na ziemię, i w przeciwieństwie do ciebie nie pozwalam na wysyłanie danych bo chcę w coś pograć. Mówi się że prywatność umarła, zgadzam się z tym tylko nie mam zamiaru dawać swoich danych na lewo i prawo w takiej ilości jak i kiedy sobie ktoś zażyczy.Ps. Operator jest związany przepisami prawnymi które pomagają między innymi policji i nakładają na niego obowiązek trzymania treści sms oraz billingów. Danych tych, tzw. "delikatnych", nie udostępni nigdy firmom trzecim.

/old_forum/2012_02/20120115084218.jpg" class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image">/old_forum/2012_02/20120115084218_m.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" alt="20120115084218">

/old_forum/2012_02/20120115084228.jpg" class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image">/old_forum/2012_02/20120115084228_m.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" alt="20120115084228">

Ring5
Gramowicz
15/01/2012 08:18
Dnia 15.01.2012 o 07:54, Ekonochrist napisał:

A to pokaż mi zapis mądralo traktujący o tym, że Origin to zło które zbiera wszelakiej maści dane od numerów telefonów, poprzez hasła, zeznania podatkowe, adresy i na liście pobranych plików kończąc.

Wystarczy przeczytać EULA. Wyraźnie jest napisane, że wyrażasz zgodę na skanowanie kompa pod kątem:- hardware''u,- software''u- korzystania z netu- (tu uwaga!) podłączonych mediów (czyli - podłączasz telefon, by zrzucić fotki, Origin sprawdza również telefon)Wszystkie dane mają prawo:- zbierać- analizować- przekazywać komu chcą- trzymać ile chcą- wykorzystywać jak chcą.Użytkownik zaś nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. Nie ma wglądu w swoje dane, nie ma prawa zastrzegania, nie ma prawa domagania się ich usunięcia po wygaśnięciu "umowy" (czyli np. odinstalowaniu Originu).Teraz porównaj sobie te zapisy z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych. EULA EA łamie praktycznie każdy przepis,jaki jest w tej kwestii do złamania. Nawet służby nie mają takich praw, jak coś, co instalujesz na własną prośbę na kompie.A jeśli nadal zastanawiasz się, co w tym jest złego, przypomnij sobie, jakie cyrki były, jak wykradziono EA cały zbiór haseł i loginów np. do Battlefield Heroes. To teraz wyobraź sobie, co by było, gdyby komuś się zachciało włamać do ich bazy danych... Adresy, telefony, nazwiska, hasła, loginy, historie przeglądania, zawartość kompów, konfiguracje sprzętowe, zabezpieczenia... Wszystko dostępne, bo wyraziłeś zgodę na zainstalowanie programu szpiegującego na swoim sprzęcie.Ale nie, jasne. To osoby, które tego nie chcą są "gópie", a mądrzy, rozsądni użytkownicy nie mają się czego obawiać.

Ekonochrist
Gramowicz
15/01/2012 07:54
Dnia 14.01.2012 o 23:04, L33T napisał:

A tak mityczne piractwo które zabija rynek. Powiem ci pewien fakt który jest na równi z Origin. Kiedyś były kasety VHS, kiedy je wprowadzono na rynek "spece" stwierdzili że jest to koniec przemysłu filmowego. Podobnie jest z piractwem, z tym że część firm głównie Valve wpadła na pomysł jak zrobić żeby zarobić a gracza nie przerobić. I tak jestem fanem Steam, mam tryb offline, program zbiera dane z określonego zakresu o czym wiem i sam mu mogę na to pozwolić. Ba są ciekawe promocje które pozwalają mi zaoszczędzić. A przecież Steam to DRM :)

A to pokaż mi zapis mądralo traktujący o tym, że Origin to zło które zbiera wszelakiej maści dane od numerów telefonów, poprzez hasła, zeznania podatkowe, adresy i na liście pobranych plików kończąc. Widocznie macie coś do ukrycia skoro tak się napinacie na ten program, czyż nie? Ja nie mam nic więc Origin jest na moim dysku i cieszę się graniem. Tak pozwalam im się inwigilować. Zejdź na ziemię człowieku. Mówisz, że Steam taki cacy jest? A nie działa może w taki sam sposób zbierając te same dane co Origin? Mówiąc konkretnie dane sprzętowe. Skąd, Steam jest święty. EA jest złe. Powtórzę to jeszcze raz, łaski nie robicie. EA nie przejmie się gromadą lamentujących buntowników (phah) i nie zrobicie na nich żadnego wrażenia. Takich jak Wy wkalkulowali sobie już na początku jeszcze przed startem platformy w margines błędu. Macie może telefony w sieciach komórkowych? A to dziwne! To jest dopiero machina do zbierania informacji. Prędko do operatora wypowiedzieć umowę!

Arcling
Gramowicz
15/01/2012 03:18
Dnia 15.01.2012 o 02:54, Miszkaa napisał:

ME3? Może będzie wielką lipą, ale nie pozostaje nic innego jak czekać na wersje steamową...

Nie ma planów co do wersji steamowej. Nowe gry EA nie pojawiają się już na tej platformie (a część ze starszych wycofali), bo forsują Origina. Tak więc raczej nie ma co czekać na wersję na Steam.

Miszkaa
Gramowicz
15/01/2012 02:54

Steam jeszcze mnie nie zawiódł, więc ciężko mi jest mu cokolwiek zarzucić..., przegrywanie gier copy&paste, backupowanie ich w ten sposób po prostu rządzi, nigdzie tak się nie da :D+ nigdzie nie ma takiego rynku gier niezależnych, tak dobrej dystrybucjiJa oddałem battlefielda po przeczytaniu "gra wymaga origin".ME3? Może będzie wielką lipą, ale nie pozostaje nic innego jak czekać na wersje steamową...(boję się umieszczać referencje związane z piractwem ponieważ serwis może mnie zbanować i zbraonić kupować u nich gry, a to uderzyło by we mnie i nie podniósł bym się już)

Usunięty
Usunięty
15/01/2012 00:17

Swoją drogą, będzie jakaś opcja przeniesienia zapisów z pecetowej dwójki do dajmy na to - trójki na ps3? Z pewnością rozwiązałoby to mój dylemat, którą wersję kupić. A i kwestia Origina by się rozwiązała...

Henrar
Gramowicz
14/01/2012 23:49

Przy okazji - jak ktoś nie chce się przekopywać przez EULA Origin i nie chce tłumaczyć tej ściany tekstu z licencyjnego na ludzki: http://www.eulagony.com/wiki/index.php?title=OriginFajna strona, w której "tłumaczą" uwowy niektórych firm (jest Apple, Valve, EA, Sony, Blizzard czy Microsoft). Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.

L33T
Gramowicz
14/01/2012 23:04
Dnia 14.01.2012 o 22:55, NeroNarmeril napisał:

Diablo jakby miało Origina albo coś byś olał?

Tak owszem, nie uznaje wymuszania na mnie czegoś co jest wadliwe i mi szkodzi. Patrząc na to pytanie zaczynam się obawiać że gry traktujesz jak narkotyk lub lek który jest ci potrzebny do życia a to nie jest zdrowe.

Dnia 14.01.2012 o 22:55, NeroNarmeril napisał:

Widywałem już takich, co to wprost wypisywali ''weź ściągnij, Kotick nie dostanie siana''. Tak, a potem się dziwią ludzie, czemu drmów się namnożyło...

A tak mityczne piractwo które zabija rynek. Powiem ci pewien fakt który jest na równi z Origin. Kiedyś były kasety VHS, kiedy je wprowadzono na rynek "spece" stwierdzili że jest to koniec przemysłu filmowego. Podobnie jest z piractwem, z tym że część firm głównie Valve wpadła na pomysł jak zrobić żeby zarobić a gracza nie przerobić. I tak jestem fanem Steam, mam tryb offline, program zbiera dane z określonego zakresu o czym wiem i sam mu mogę na to pozwolić. Ba są ciekawe promocje które pozwalają mi zaoszczędzić. A przecież Steam to DRM :)

NeroNarmeril
Gramowicz
14/01/2012 22:55
Dnia 14.01.2012 o 22:50, L33T napisał:

Nie. Wystarczy omijać gry na daną platformę, pisać o problemie i jednocześnie zgłaszać gdzie trzeba bo regulamin łamie prawa konsumenta nie tylko Polskie. A nie czekać na "crack który że sprawi cały ten śmieszny Origin przestanie być wart funta kłaków", bo jedyne czego się doczekasz to kolejny Origin który będzie wymagał od ciebie jeszcze więcej.

Diablo jakby miało Origina albo coś byś olał?

Dnia 14.01.2012 o 22:50, L33T napisał:

Ps. Rozumiem że jeśli nie podoba mi się Origin to znaczy że po cichu nakłaniam do piractwa... ciekawe ciekawe.

Widywałem już takich, co to wprost wypisywali ''weź ściągnij, Kotick nie dostanie siana''. Tak, a potem się dziwią ludzie, czemu drmów się namnożyło...

L33T
Gramowicz
14/01/2012 22:50

Nie. Wystarczy omijać gry na daną platformę, pisać o problemie i jednocześnie zgłaszać gdzie trzeba bo regulamin łamie prawa konsumenta nie tylko Polskie. A nie czekać na "crack który że sprawi cały ten śmieszny Origin przestanie być wart funta kłaków", bo jedyne czego się doczekasz to kolejny Origin który będzie wymagał od ciebie jeszcze więcej.Ps. Rozumiem że jeśli nie podoba mi się Origin to znaczy że po cichu nakłaniam do piractwa... ciekawe ciekawe.

NeroNarmeril
Gramowicz
14/01/2012 22:42
Dnia 14.01.2012 o 22:38, L33T napisał:

Och ależ nie mam już żadnych w tych kilku zdaniach potwierdziłeś coś co wie większość zdrowo myślących ludzi. To sami gracze mają w pewnej części ciała rynek i to co się z nim dzieje, a pisanie "głosuję portfelem" jest przejawem czystej hipokryzji u większości z nich. "Będzie Crack" ma stanowić rozwiązanie problemu szkoda tylko że nim nie jest, bo nadal napędzasz zysk i ruch na wadliwej platformie.

A według ciebie mam popłynąć Czarną Perłą, żeby złej korporacji nie dać zarobić, tak?

L33T
Gramowicz
14/01/2012 22:38
Dnia 14.01.2012 o 22:25, NeroNarmeril napisał:

Nie mam. Deal with it.

No patrz a inni mają, ale fakt mojego pola nie ruszają ale niech sąsiadowi rozkopią, jakież to typowo Polskie.

Dnia 14.01.2012 o 22:25, NeroNarmeril napisał:

No, ciekawe, jak się Origin do serwerów googla dobierze.

Patrz wyżej, sporo osób korzysta z klienta poczty typu Thunderbrid lub (o zgrozo) Outlook

Dnia 14.01.2012 o 22:25, NeroNarmeril napisał:

Nie jestem aż takim idiotą, żeby takie rzeczy na dysku kompa trzymać, ludzie...

Wiesz, ale ludzie korzystają z pomocy w rozliczeniach przy wszystkich zmieniających się przepisach, i znowu patrz pierwsza odpowiedź.

Dnia 14.01.2012 o 22:25, NeroNarmeril napisał:

Matko bosko, przeginasz w drugą stronę.

Bynajmniej idę twoim tokiem rozumowania.

Dnia 14.01.2012 o 22:25, NeroNarmeril napisał:

Sam nie pochwalam niektórych praktyk firmy,

Kupując gry które zawierają to rozwiązanie dajesz im na nie przyzwolenie i potwierdzenie że się przyjmą.

Dnia 14.01.2012 o 22:25, NeroNarmeril napisał:

Mówię - po tygodniu od premiery wyjdzie zapewne crack

Do oryginalnej gry kupionej w sklepie, logiczne...

Dnia 14.01.2012 o 22:25, NeroNarmeril napisał:

i cały ten śmieszny Origin przestanie być wart funta kłaków.

Bynajmniej bo i tak EA zarobi, ruch na Origin będzie czyli EA dostanie potwierdzenie zainteresowania się ludzi ich platformą wydawniczą.

Dnia 14.01.2012 o 22:25, NeroNarmeril napisał:

Jeszcze jakieś pytania?

Och ależ nie mam już żadnych w tych kilku zdaniach potwierdziłeś coś co wie większość zdrowo myślących ludzi. To sami gracze mają w pewnej części ciała rynek i to co się z nim dzieje, a pisanie "głosuję portfelem" jest przejawem czystej hipokryzji u większości z nich. "Będzie Crack" ma stanowić rozwiązanie problemu szkoda tylko że nim nie jest, bo nadal napędzasz zysk i ruch na wadliwej platformie.