Tym razem w swoim cotygodniowym felietonie Lucas porusza temat, który dotyczy chyba wszystkich bez wyjątku graczy. Słów kilka o grach odłożonych na później.
Wiecie jak jest, odkładamy fajną grę na półkę, bo akurat wyszło coś innego, topowego. Przecież wrócimy do tego, ugryziemy z inne strony, za tydzień, no może dwa. Miesiąc? Rok? Święte nigdy?
A mnie do dziś nie udaje się przejść do końca pierwszego Fallouta - zawsze musi wystąpić jakiś "czynnik naturalny", powstrzymujący mnie do dalszego grania i zwykle kończę grę będąc w Nekropolis/Hub. No, ale nie tym razem - na pewno teraz zakończę Fallouta i przejdę do następnej części.
Usunięty
Usunięty
06/07/2011 02:47
Ja lubię sobie wracać do Gothiców 1, 2 + Noc Kruka :) Świetne gry. Przeszedłem już je po kilka razy na wszystkie sposoby, ale wciąż ta gra jest best ever
Usunięty
Usunięty
06/07/2011 02:47
Ja lubię sobie wracać do Gothiców 1, 2 + Noc Kruka :) Świetne gry. Przeszedłem już je po kilka razy na wszystkie sposoby, ale wciąż ta gra jest best ever