

Jakiś czas temu wysłaliśmy Myszastego na kolejną wyprawę do Krainy Dziwów. Działy się tam rzeczy tak straszne, że nawet służbowy Xbox odmówił posłuszeństwa. Ale po kilkunastu godzinach spędzonych z Alice: Madness Returns, chłopak wciąż dziwacznie, szeroko się uśmiecha...

