GIODO i CERT zabierają głos w sprawie ataku na sieć PlayStation Network

Adam "Harpen" Berlik
2011/04/28 10:15

Polygamia poprosiła o komentarz GIODO i CERT w sprawie niedawnego ataku na sieć PlayStation Network. Redakcji wspomnianego serwisu udało się również ustalić, że 375 tys. użytkowników z Polski padło ofiarą włamania, a 43 tys. z nich podało swój nr karty kredytowej na PSN.

GIODO i CERT zabierają głos w sprawie ataku na sieć PlayStation Network

Co w takim razie należy zrobić? Przede wszystkim zmienić hasło we wszystkich innych miejscach, w których korzystaliśmy z tego samego, co na koncie bankowym. Ponadto należy śledzić przebieg transakcji na swoim rachunku bankowym. Przypomnijmy, że w polskich domach jest aż 300 tysięcy konsol PlayStation 3, a na całym świecie w sieci PSN jest zarejestrowanych 77 milionów kont!

Generalny Inspektor Danych Osobowych wyjaśnił w rozmowie z serwisem Polygamia, że sytuacja jest trudna do zbadania dla GIODO, gdyż wyciek nie miał miejsca na terenie Polski, a Sony nie posiada głównej siedziby w naszym kraju. GIODO cały czas bada sprawę i zajmuje się ustaleniem, czy w wyniku ataku nasze numery kart kredytowych mogły wpaść w ręce hakerów.

Z pewnością większość osób zadaje sobie pytanie jak mogło dojść do włamania. Jednoznacznej odpowiedzi nie ma. Piotr Jaroszewski z CERT Polska (Computer Emergency Response Team) twierdzi, że do włamania doszło poprzez poprzez zawirusowany komputer administratora usługi.

PlayStation Network to specjalna usługa sieciowa, w której gracze mogą kupić pełne wersje gier, dodatki i wiele innych elementów. Płacić można na dwa sposoby - kartą pre-paid podając kod ze zdrapki lub też kartą kredytową. Użytkownik ujawnia nie tylko numer karty kredytowej, ale także swoje dane osobowe oraz login i hasło.

Próbujemy dowiedzieć się w GIODO i UOKiK, jakie prawa i ewentualne odszkodowania przysługują osobom, które ucierpią w wyniku ataku na PlayStation Network.

Komentarze
13
Usunięty
Usunięty
29/04/2011 13:58
Dnia 29.04.2011 o 13:19, akodo_ryu napisał:

korzyści ma dać taki atak na chmurę? Uda się wyłączyć jedną komórkę obliczeniową z obiegu? 10 innych wciąż działa, dostęp do danych wciąż jest, bo są przechowywane w kilku różnych lokalizacjach.

Nie mówię o wyłączeniu komórki tylko o przejęciu danych użytkowników danej chmury. Poza tym szyfr "nie do złamania" dzisiaj za rok może mieć całkiem inny "status" a dane ciągle coś warte (nie bez przyczyny próbuje się nagrać transmisje z ambasad mimo że obecnie nie ma możliwości ich rozkodowania, wcześniej czy później takowa się pojawi, a informacje przesyłane dzisiaj mogą być wciąż aktualne). Poza tym skoro obliczenia mają być w chmurze, to starczy "rootkit" i poczekać aż legalny, autoryzowany użytkownik zechce jakieś przeprowadzić. Abstrahując już od tego że te "kilka różnych lokalizacji" może być w państwach które prywatności niezbyt strzegą, a co za tym idzie będą mogły być przejęte w majestacie (tamtejszego) prawa.ps czy mi się wydaje czy odbiegamy od tematu? Wracając do niego obiło mi się o oczy że dane kart z PSN-a są na sprzedaż http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,9513847,Karty_uzytkownikow_PlayStation_Network_na_czarnym.html

Usunięty
Usunięty
29/04/2011 13:19
Dnia 28.04.2011 o 21:38, S1G napisał:

Chyba że to szeroko propagowana obecnie chmura obliczeniowa, w takowej nie może być szyfrowana bo chmura wyręcza lokalny komputer. Udany atak na taką chmurę da dużo większe korzyści niż wirus, który zresztą o ile nie wykorzystuje luki 0-day w Windowsie/oprogramowaniu Adobe zostanie szybko powstrzymany przez co bardziej świadomych użytkowników. Ja np mam Linuksa, i wirusy to zagrożenie bardziej teoretyczne niż praktyczne.

Dane w momencie wykonywania na nich operacji nie mogą, ale przechowywane, np. dokumenty wszelkiej maści - jak najbardziej. Niby dlaczego nie? Poza tym nie rozumiem jakie niby korzyści ma dać taki atak na chmurę? Uda się wyłączyć jedną komórkę obliczeniową z obiegu? 10 innych wciąż działa, dostęp do danych wciąż jest, bo są przechowywane w kilku różnych lokalizacjach.

Usunięty
Usunięty
28/04/2011 21:38

Chyba że to szeroko propagowana obecnie chmura obliczeniowa, w takowej nie może być szyfrowana bo chmura wyręcza lokalny komputer. Udany atak na taką chmurę da dużo większe korzyści niż wirus, który zresztą o ile nie wykorzystuje luki 0-day w Windowsie/oprogramowaniu Adobe zostanie szybko powstrzymany przez co bardziej świadomych użytkowników. Ja np mam Linuksa, i wirusy to zagrożenie bardziej teoretyczne niż praktyczne.




Trwa Wczytywanie