Czy branża gier wyjdzie z dołka?

Adam Wieczorek
2010/02/10 22:00

Rozpoczyna się sezon na wróżenie z fusów. Analityk Pacific Crest Securities twierdzi, że w 2010 roku branża zanotuje 6% wzrost.

Analitycy prześcigają się w proroctwach dotyczących tego, jaki będzie rok 2010 dla branży gier. Według Evana Wilsona z Pacific Crest Securities doczekamy się 6% wzrostu w stosunku do roku 2009. Wśród głównych czynników napędzających pozytywne zmiany wymienia on dystrybucję cyfrową. Czy branża gier wyjdzie z dołka?

Wśród aspektów, które spowodowały spadek sprzedaży w 2009 roku wymienia m.in. ogólną sytuację ekonomiczną, opóźnienia premier ważnych tytułów i załamanie rynku gier muzycznych. Efektem tego były zwolnienia w branży, których celem było odcięcie gier, które nie przynosiły zysków.

GramTV przedstawia:

Wydawcy uświadomili sobie, że pewne marki nigdy nie przyniosą zysku i zaczęli cięcia. Przykładem jest tu Electronic Arts, które oczekuje ustabilizowania kosztów produkcji gier i inwestycji w marki i silniki je napędzające. Przykładem jest Dante’s Inferno, które trafiło na rynek w ciągu 24 miesięcy od pojawienia się pomysłu. To może być dobre podejście do rywalizacji przez niższą cenę, ale w naszej ocenie, tego typu produkt nie będzie w stanie podjąć rywalizacji i osiągnąć znaczących zysków.

Według Wilsona branża powinna inwestować w dystrybucję cyfrową, której wzrost przewiduje na poziomie 34%, czyli znacznie niższym niż w roku 2009 (45%) i 2008 (40%). Jednak to właśnie dystrybucja cyfrowa ma zapewnić rozwój branży na poziomie 6%.

Komentarze
34
Usunięty
Usunięty
11/02/2010 13:41
Dnia 10.02.2010 o 22:43, SoundWave napisał:

Jaki dolek? Barany bez standardow kupia wszystko, byleby bylo zapakowane i hype''owne ladnie.

Dość już Twoich chamskich prowokacji i obrażania (kolejnej) rzeszy użytkowników. Za długo znosimy Twoje wybryki.BAN.

Usunięty
Usunięty
11/02/2010 13:18
Dnia 11.02.2010 o 09:14, Adam_Wieczorek napisał:

15000 ludzi w branży straciło prace. Zamknięto lub pocięto setki studiów deweloperskich. Wszędzie cięcia. Rzeczywiście, ani śladu kryzysu, czy dołka.

Kryzys był dobrą wymówką i okazją do zamknięcia nierentownych studiów i słabo rokujących projektów. Wszyscy tak robią w czasie kryzysu, bez względu na branżę. To m.in. ten krok pozwolił osiągnąć dystrybutorom świetne wyniki w zeszłym roku. Ale branża w dołku nie jest skoro z roku na rok zwiększa obroty (no gdzieś pod koniec 2008 się trochę posypało, ale w 2009 już wróciło do normy).

Adam_Wieczorek
Gramowicz
Autor
11/02/2010 09:14

15000 ludzi w branży straciło prace. Zamknięto lub pocięto setki studiów deweloperskich. Wszędzie cięcia. Rzeczywiście, ani śladu kryzysu, czy dołka.




Trwa Wczytywanie