Telltale Games wraca na rynek. Czy studio naprawdę wyciągnęło wnioski z przeszłości?

Maciej Petryszyn
2026/06/10 19:30
0
0

Podczas niedawnego tygodnia pokazów pierwszy od bardzo dawna znak życia dało The Wolf Among Us 2. Wyczekiwany sequel nadchodzi.

Tak jak za pierwszą część, tak i za drugą odpowiada Telltale Games. Studio, które w międzyczasie zdążyło… zamknąć się.

The Wolf Among Us 2
The Wolf Among Us 2

Czy nowy Telltale Games uniknie błędów, które doprowadziły do upadku studia?

Pomimo wcześniejszych sukcesów targane wewnętrznymi problemami Telltale Games zniknęło z gamedevowej mapy w 2018 roku. Niemniej finalnie wróciło po krótkiej przerwie dzięki LCG Entertainment. Już wtedy The Wolf Among Us 2 w innej niż znana obecnie wersji było rozwijane na zmodyfikowanej wersji silnika Unreal Engine 4, która integrowała również starszą technologię. Coś, co w teorii było dobrym pomysłem, w praktyce było koszmarem, który przyczynił się do późniejszych produkcyjnych opóźnień. A ostatecznie doprowadził do pierwszego resetu tego projektu.

W rozmowie z Game Developer opowiedział o tym Jamie Ottilie, dyrektor generalny studia:

Na papierze wyglądało to na świetny pomysł. Wydawało się to obiecywać dużą wydajność produkcji, oszczędność czasu i połączenie tego, co najlepsze z obu światów... okazało się to jednak nieprawdą. Podjęliśmy trudną decyzję o resecie, a niestety, kiedy resetuje się cały proces produkcyjny, wiąże się to powrotem do punktu wyjścia i odkręcaniem wszystkiego. Przez pewien czas po prostu nie produkuje się nowej zawartości.

W kolejnych latach regularnie donoszono o problemach drugiego The Wolf Among Us, nic więc dziwnego, że sama gra ma trafić w nasze ręce dopiero w 2027 roku. Obecnie jest ona tworzona już na Unreal Engine 5 i to nie tylko przez samo Telltale – kalifornijską ekipę wspierają dwa zewnętrzne studia, tj. Trick oraz Side. Wydaniem dalszego ciągu przygód Bigby’ego Wolfa zajmie się natomiast PM Studios.

Najbardziej kluczowa jest jednak zmiana filozofii pracy. Stare Telltale upadło także dlatego, że pracowało nad wieloma projektami równocześnie, pakując się w wiele różnych franczyz i marek. Część z nich, jak Strażnicy Galaktyki, Minecraft czy też Gra o Tron finalnie trafiły na rynek, inne zaś jak Stranger Things czy też sequel GoT finalnie zostały skasowane. W przypadku The Wolf Among Us 2 jest jednak inaczej. Zamiast rotacyjnych zespołów rozdzielonych między różne serie, obecnie ekipa skupia się tylko na TWAU – drugiej części oraz remasterze części pierwszej. Inne będzie też podejście do premiery – zamiast wypuszczania kolejnych odcinków pewnych odstępach czasowych, w dniu premiery gracze otrzymają od razu całą grę.

Elementem, który zarzucano staremu Telltale, był rzekomy nacisk kierownictwa na robienie cały czas tej samej gry. Ottilie zapewnia, że w przypadku The Wolf Among Us 2 tak nie jest:

My tak naprawdę nie przyjęliśmy takiego podejścia. Wyszliśmy od pytania: Jaka jest najlepsza historia, jaką możemy tutaj opowiedzieć? Jak to zrobimy? Jakie to ma dawać odczucia?'. To nie jest moja rola, aby wchodzić do pokoju i kwestionować to, jak chcą [twórcy – przyp. red.] opowiedzieć historię.

GramTV przedstawia:

Co w takim razie z crunchem, czyli kolejnym grzechem poprzedniej inkarnacji studia?

Oczywiście staramy się unikać crunchu. Pracuję w produkcji, pracuję w takich samych godzinach jak mój zespół. Nie chcę crunchować – mam dzieci, życie i inne rzeczy do zrobienia. Równowaga między pracą a życiem prywatnym jest naprawdę ważna. Ludzie nie dają z siebie wszystkiego, kiedy są wycieńczeni.

Mieliśmy do czynienia z tym rozdźwiękiem między marketingiem a deweloperami, gdzie marketing miał datę, deweloperzy wiedzieli, że jest ona niemożliwa do dotrzymania, a marketing tupał nogami i mówił “Potrzebujemy tej daty”.

Koniec końców niszczyło się zespoły, tworzyło zły produkt i to nie było zdrowe... Nie sądzę, aby dało się całkowicie uciec od konieczności przepracowania odrobiny dodatkowego czasu tu i ówdzie, aby ulepszyć pewne elementy – szczególnie jeśli ci zależy i robisz to, bo chcesz, aby [gra – przyp. red.] była lepsza. Istnieje jednak kolosalna różnica między tym a odgórnie narzuconym crunchem.

Nie zamierzamy w ogóle narzucać crunchu. Nie podamy daty premiery, dopóki nie będziemy pewni naszej zdolności do jej dotrzymania. A kiedy się mylimy – czego dowodem jest to, co zrobiliśmy w latach '22 i '23 – przesuwamy ją.

To wszystko daje obraz studia, które wyciągnęło wnioski z błędów poprzedników i nie zamierza ich powielać. Widać to również w podejściu do marek – jak zostało wspomniane, w przeszłości Telltale tworzyło gry oparte na największych franczyzach. Teraz ekipa ma być skupiona przede wszystkim na The Wolf Among Us. Natomiast żadne decyzje w kwestii przyszłości i np. ewentualnego stworzenia czegoś “swojego” jeszcze nie zapadły. Jak stwierdza Ottilie:

Jeśli chodzi o plan rozwoju firmy, naprawdę zależy nam na sekwencyjnym tworzeniu nowych gier i na stabilności – czyli na następującym po sobie cyklu tytułów, zamiast działać równolegle i próbować prowadzić wiele zespołów jednocześnie. To na zasadzie: “Hej, zróbmy to naprawdę dobrze, a potem weźmiemy kolejne IP i wprowadzimy je w fazę rozwoju koncepcyjnego, zanim ta gra zostanie ukończona, abyśmy mieli coś gotowego do działania”.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!