Szczegółowo o Game Room

Adam Wieczorek
2010/01/07 18:00

Doniesień z Las Vegas, gdzie odbywają się targi Consumer Electronics Show, ciąg dalszy. Tym razem ujawniamy garść szczegółów na temat Game Room.

Jaki pisaliśmy już wcześniej, podczas wystąpienia otwierającego CES 2010 przedstawiono plany Microsoftu w dziedzinie gier. Jednym z nowych produktów będzie Game Room. Jest to przestrzeń, która wielu osobom kojarzyć się będzie z PlayStation Home. Jednak w tym wypadku będzie przeznaczona dla posiadaczy konsoli Xbox 360 oraz komputerów PC zalogowanych do usługi Live.

Game Room to miejsce, gdzie będziemy mogli zagrać w jedną z blisko tysiąca gier arcade (oczywiście na początku będzie ich mniej). Między poszczególnymi tytułami będziemy się przemieszczać naszym avatarem, będziemy też mogli zaprosić znajomych, aby wypróbowali zakupione przez nas tytuły. Co ciekawe wprowadzono trzy poziomy płatności za gry.

Pierwszy pozwala na zakup klasycznej produkcji, która będzie działać zarówno na konsoli Xbox 360, jak i na PC. Za taką przyjemność przyjdzie nam zapłacić 400 punktów Microsoftu. Druga opcja to zakup wersji na jedną platformę za 240 punktów Microsoftu. Trzecia możliwość przypomina stare, niekoniecznie dobre, czasy, gdy karmiło się automat monetami. Za 40 punktów Microsoftu będzie można wykupić jeden żeton na jednorazową grę w dowolny tytuł.

GramTV przedstawia:

Na starcie w usłudze pojawi się około 30 gier od takich wydawców jak Activision, Atari, Intellivision oraz Konami. Wśród tytułów wymieniono Centipede oraz Asteroids Deluxe. Ciekawie zapowiada się też opcja dowolnego modyfikowania automatów, na których toczyć się będzie zabawa. Będzie można je przemalować, czy też dodać elementy graficzne. Wszystkie gry mają działać w rozdzielczości 1080p oraz umożliwiać zabawę do dwóch graczy na raz. Każda będzie zawierać osiągnięcia do zdobycia, a także listy rankingowe wspólne dla obu platform.

Na wszystko to musimy poczekać do wiosny. Niestety nie podano jeszcze dokładnej daty uruchomienia usługi.

Komentarze
13
Usunięty
Usunięty
08/01/2010 20:58

Czas się nauczyć co to jest cena:To jest wynegocjowana między sprzedawcą i kupującym wartość danego towaru.Inaczej - dopóki ktoś za daną ceną to kupuje, to jest to nie głupie a zwykły interes.To czy ty byś za to dał 15 zł nie ma znaczenia.Nie dasz - może sprzedawca zdecyduje się obniżyć stawkę.Jak znowu nie dasz, to może daruje sobie wystawianie towaru, bo tylko mu miejsce zajmuje.

Usunięty
Usunięty
07/01/2010 22:51

Remake rozni sie troche od starej gry wydanej w wiekszej rozdzialce i na innej konsoli.Co do wersji płytowych : http://www.gry-online.pl/s016.asp?ID=10300Ponad 70 gier w cenie 70zł. Wychodzi jakaś złotówka.Mi niechodzi o to, że stare gry są złe. Stare gry są świetne i często lepsze od nowych.Problemem jest to, że sprzedawanie wiekowej gry, zrobionej jeszcze przez kogoś innego za 15zł to dymanie za przeproszeniem graczy w d***. Większość z tych gier powinna być darmowa, albo sprzedawana za symboliczne grosze. Oczywiscie każdy moze mieć swoje zdanie i może kupić ponga za 15zl. Prosze bardzo. Prawo rynku: ludzie chca za cos za placic to to sprzedaj. Dla mnie jest to poprostu głupie.

Usunięty
Usunięty
07/01/2010 22:36
Dnia 07.01.2010 o 21:52, chwistek111 napisał:

Żadne wyciąganie kasy płacenie 10-15zł za gre sprzed 30 lat? o_O Granie w galaxy w 1080p musi być niesamowite o_O Może jeszcze uruchomia mozliwosc gry w Galaxy w okularach 3D o_O No i ta niesamowita mozliwosc pomalawania wirtualnego automatu (pewnie odpłatna) o_O Czy ja zwariowałem czy to jest naprawde najbardizej pop*** sposob na wyciaganie kasy jaki wymyslil M$? Cóż ludzie płacą za koszulki dla wirtualnej kukiełki wiec chyba z wszystkiego mozna wyciagnac kase. Teraz juz nawet nie trzeba tworzyc nowej wersji pacmana czy tetrisa. Wystarczy ladnie zapakowac stara. Podziekuje

Ale remake gry są właśnie najlepsze. Można pograć w stare dobre tytuły z kupą godzin gry bardzo poprawioną grafiką i przypomnieć sobie te stare czasy "pykania" na konsolkach za niewiele ponad 10 zł. Gdyby wyszedł remake płytowy koszty na pewno byłyby dużo większe, a tak są bardzo niskie. A muszę powiedzieć jeszcze, że taka Contra mnie dużo bardziej wciągnęła niż FC2, który kosztował 200zł, a był słaby jak barszcz.




Trwa Wczytywanie