Tim Schafer nie komentuje na razie wyników sprzedaży Brutal Legend. Twórca na razie spokojnie czeka i choć wyniki finansowe gry są na wyciągnięcie ręki, nie zamierza ich poznawać. Sięgnie po niej najprawdopodobniej dopiero po okresie świątecznym. Twierdzi też, że planowane są kolejne dodatki do gry.

Chciałbym dać grze trochę czasu. Ludzie mają tendencję do oczekiwania błyskawicznych rezultatów, a wiele z moich gier odnosiło sukces dzięki opiniom graczy. W przypadku trybów sieciowych Brutal Legend ludzie muszą zagrać i opowiedzieć o tym innym. Z tego powodu zwykle nie patrzę na wyniki sprzedaży przez miesiąc lub dwa. W tym przypadku na pewno nie przed Świętami Bożego Narodzenia.
Jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem rozmawiać bezpośrednio z graczami. Gramy w sieci i na bieżąco mówią mi, co sądzą o grze. To dla mnie coś kompletnie nowego. To niezła zabawa walczyć ramię w ramię w sieci z ludźmi, którzy są lepsi ode mnie w moją własną grę.
Schafer chce też kolejnych dodatków do gry: Zdecydowanie chcemy zrobić więcej dodatków do trybu dla jednego, jak i wielu graczy. Do tego planujemy parę ogólnych poprawek.
Wygląda zatem na to, że twórca jest zadowolony ze swego dzieła. Krytycy przyjęli grę dobrze, choć nie obyło się bez ostrzejszych recenzji. W rezultacie średnia ocen gry, według serwisu Metacritic, wynosi 82% dla konsoli Xbox 360 oraz 83% dla PlayStation 3. Znane wyniki sprzedaży też nie są specjalnie powalające, bo na obu konsolach sprzedano jakieś 590 tysięcy sztuk gry. Warto jednak poczekać na dalsze informacje z rynku, bo zgodnie z oczekiwaniami Schafera, wiele może się jeszcze zmienić.