Chyba nikt nie miał wątpliwości, że darmowa wersja Dungeons & Dragons Online zwiększy zainteresowanie tym MMO. Jednak nawet optymistyczne założenia twórców okazały się zbyt niskie. Okazuje się, że od chwili wprowadzenia darmowej wersji gry ilość płatnych subskrypcji zwiększyła się o ponad 40%. To dwukrotnie więcej niż zakładali deweloperzy.

Fernando Paiz ze studia Turbine w wywiadzie dla Ars Technica powiedział: Osiągamy i przekraczamy nasze wewnętrzne cele i jak dotąd jesteśmy bardzo zadowoleni. Biznes rozwija się we wszystkich aspektach. Setki tysięcy graczy z całego świata grają na darmowych kontach, z czego bardzo duży odsetek korzysta ze sklepu.
Sklep w Dungeons & Dragons Online pozwala na zakupy nowych klas, ekwipunku i wielu innych elementów w systemie mikropłatności. To dobry sposób dla osób bez wykupionego abonamentu na wypróbowanie wielu elementów gry. Wielu graczy decyduje się na wykupienie abonamentu, który daje nieograniczony dostęp do zadań i ekwipunku. Okazuje się, że część graczy wydaje nawet więcej niż wynosi abonament. Wygląda zatem na to, że zmiana modelu gry wyszła jej tylko na dobre.