Wenezuela też chce zbanować brutalne gry

Grzegorz Bonter
2009/10/06 20:59

Przestępczość jest obecnie największym problemem Wenezueli. Aby zatrzymać młodzież z dala od gangów, rząd Hugo Chaveza chce wprowadzić ograniczenia dotyczące sprzedaży brutalnych gier i zabawek związanych z przemocą.

Australia i Niemcy mają kolejnego kolegę, jeżeli chodzi o zakaz sprzedaży brutalnych gier - Wenezuelę. Ten rządzony przez Hugo Chaveza kraj nosi się z zamiarem wprowadzenia restrykcji prawnych dotyczących nie tylko elektronicznej rozrywki, ale także zabawek przypominających pistolety i tym podobnych. Wenezuela też chce zbanować brutalne gry

Oczywiście cała sprawa nie jest tak prosta jak w pozostałych dwóch krajach. Tutaj mamy do czynienia z dyktatorem prezydentem, który nie wie, jak poradzić sobie z problemami państwa i w desperacji szuka sposobu na stłumienie sporej przestępczości. Obecnie dochodzi nawet do sytuacji, gdy zaraz po zapadnięciu zmroku w miastach rozbrzmiewają strzały z karabinów. Ludzie starają się jak najszybciej wrócić do domów jeszcze za dnia, aby nie ryzykować życia. Ban na gry i zabawki ma być remedium na tak zły stan społeczeństwa i sprawić, że młodzi ludzie nie będą w ten sposób szkolić się na przyszłych członków gangów.

Opinia publiczna wydaje się zadowolona z tego projektu, więc przyjęcie regulacji jest tylko kwestią czasu.

GramTV przedstawia:

Komentarze
14
Usunięty
Usunięty
07/10/2009 08:34

powodzenia. A za rok będą walczyć z piractwem i podziemnym handlem ...

Sandro
Gramowicz
06/10/2009 23:58

Jeżeli zbanują im gry to tamtejsza młodzież schowa karabiny pod łóżko i wyjdzie na ulice z granatnikami...

kotlecik5
Gramowicz
06/10/2009 23:53

Ten hugo to jest zwykły nieudacznik, kto takiego debila na prezydenta wybrał -.- gry są kluczem do całego zła na tym świecie!!!




Trwa Wczytywanie