Jak się okazuje, nawet na takiego spryciarza jak Gabe Newell znajdzie się sposób. Jakiś czas temu w świat poszła wieść, że Valve pokryje koszty przelotu do Seattle przedstawicieli grupy bojkotującej wydanie Left 4 Dead 2. Wszystko to po to, aby w siedzibie studia pokazać społeczności graczy, że L4D2 zasługuje na miano nowej gry.

Gdy o całej sprawie usłyszał Joe W-A, postanowił on wyjść z propozycją do Gabe'a. W mailu do szefa Valve, Australijczyk poprosił o pokrycie kosztów także jego podróży do Stanów. Oczywiście nie chodziło mu o zwiedzanie Wielkiego Kanionu - Joe chciał zaprezentować "Zaworowi" swojego dzieło, czyli mod do L4D. Niestety, odpowiedź była negatywna. Gabe odpisał mu dość przewrotnie, że nie może on tego załatwić, bowiem bojkotuje on mod Joe'ego.
Niewiele myśląc, Australijczyk postanowił zrobić w tej sytuacji to samo, co zrobiło Valve - zafundować stronie bojkotującej projekt przelot na drugą stronę globu. W tym celu zmobilizował on społeczność fanów swojego moda i w końcu uzbierano potrzebną sumę 3 tys. dolarów. Teraz Newell nie ma już jak odmówić i w przyszłym tygodniu dojdzie do spotkania. Aby jednak pokazać, że jego serce nie jest skute lodem, szef Valve obiecał pokryć koszty podróży z własnej kieszeni, a zebrane przez społeczność pieniądze przekazać na cele charytatywne.
Zainteresowani relacją z tej wyprawy powinni zaglądać na oficjalny blog L4D - L4D.com.