Opłata za dodatek do Left 4 Dead niezależna od Valve

Adam Wieczorek
2009/09/05 13:00

Valve poinformowało, że konieczność płacenia za dodatek do Left 4 Dead zatytułowany Crash Course nie zależy od firmy. Decyzję o opłacie za to DLC podjąć miał Microsoft.

Zamieszania wokół Left 4 Dead ciąg dalszy. Nie dość, że wielu fanów uważa premierę drugiej części gry za skok na ich kasę, to jeszcze teraz posiadacze konsol Xbox 360 będą musieli zapłacić za dodatek do gry. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że po raz kolejny posiadacze PC dostaną go za darmo. Według Valve pretensje powinniśmy kierować jednak do Microsoftu.

Dodatek do pierwszej części Left 4 Dead zatytułowany Crash Course pojawi się we wrześniu zarówno na PC, jak i konsoli Xbox 360. Wersja PC będzie dostępna za darmo, podczas gry wersja na konsolę będzie kosztować 560 punktów Microsoftu. Chet Fliszek z Valve powiedział, że decyzję o pobieraniu opłaty za dodatek podjął Microsoft, gdyż Valve zawsze chciało udostępniać rozszerzenia za darmo.

GramTV przedstawia:

My mamy swoją platformę Steam, Microsoft ma swoją. To wszystko zależy od ekonomii wartości. Pomogli nam wprowadzić pierwszy dodatek za darmo i sądzę, że kiedy na to spojrzeli okazało się, że są nie fair w stosunku do innych wydawców. To nie jest tak, że Valve musi koniecznie zarobić na dodatku, bo gdyby tak było to pobieralibyśmy opłaty na PC. Po prostu tak działa w tej chwili system.

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy Microsoft zadecydował za deweloperów o pobieraniu opłat za rozszerzenia do gier. Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem w sprzedaży pojawi się wersja gry ze wszystkimi dodatkami i przede wszystkim w sensownej cenie.

Komentarze
25
Usunięty
Usunięty
06/09/2009 01:03

czytajac to wszystko dochodze do jednego wniosku: GRAJMY NA PIRATACH... smutne

Usunięty
Usunięty
05/09/2009 23:18

A w ogóle uważam zagrywkę MS poniżej pasa. Bo chcą zarobić kasę na czyjejś pracy, przecież oni nie siedzieli nad tym updatem. Chyba że sprawa ma drugie dno, i Valve cicho przyzwoliło na pobieranie opłat. Oczywiście wtedy jakiś % tej sumki popłynie prosto do Valve, a że oni nie lubią konsol (i dobrze) i nie zależy im zbytnio na tej grupie, to pozwalają żeby można było ich czesać :) To może też wyglądać na zarabianie kasy dla Valve poprzez MS, ale cała krytyka za "zdzieranie z biednych graczy" popłynie na MS.Mimo to i tak uważam Valve za b. dobre studio, EP3 kupię na pewno, a L4D2 ew. po premierze.Tak konsolowcy, płaćcie, żebyśmy my, PCtowcy mieli updaty za friko, hehe :P

Usunięty
Usunięty
05/09/2009 23:11
Dnia 05.09.2009 o 19:23, Lordpilot napisał:

, bo gracze się na to godzą. Cholernie upraszczasz sprawę. Na dokładnie takiej samej zasadzie mogę napisać - na blaszaku masz chore zabezpieczenia antypirackie

No bo dokładnie tak jest - gracze się na to godzą. Jakby sprzedaż tytułu jakiegoś tam osiągnęła, powiedzmy, 25% przewidywanej sprzedaży a po badaniach rynku okazało by się, że powodem nie kupowania gry były zabezpieczenia to szybko by z nich zrezygnowano. Ale w większości gracze się na ładowanie nowych porgramów szpiegujących do ich komputerów godzą więc kierunek będzie podtrzymany.Dokładnie ten sam mechanizm zadziała w przypadku podwyżki cen gier Activision - jeśli nie będzie poważnie niższej sprzedaży to kierunek zostanie utrzymany.Bo gracze się na to godzą.




Trwa Wczytywanie