Dowodem bliskiej współpracy obu firm jest zlokalizowanie i wydanie na terenie Korei gry Sonic Rush Adventure. Oczywiście zajmie się tym Nintendo, co jest trochę dziwne, biorąc pod uwagę że istnieje koreański oddział Segi. Sposób wydania nowych przygód Sonica będzie przypominał zabieg zastosowany przy tytułach o profesorze Laytonie. Wszystko będzie wyglądało, tak jakby była to gra Nintendo, a nie Segi.

Mimo iż, jak wspomniałem wcześniej, takie zabiegi dziwią, to są wskazane. Połączenie sił dwóch gigantów, jakimi niewątpliwie są zarówno Nintendo, jak i Sega, może nam wyjść tylko na dobre. Dowodem niech będzie sukces Sonic & Mario at the olympic games.