Chociaż od premiery New Xbox Experience minęło już prawie dziewięć miesięcy, dopiero teraz Microsoft zdecydował się na kolejny większy update systemu Xboksów 360. Summer dashboard update, bo o nim mowa, wprowadzi kilka istotnych zmian, choć część z nich będzie, jak zwykle, dostępna tylko dla amerykańskich graczy. Choć na pierwszy rzut oka zmieniło się niewiele, to pierwsze co daje się zauważyć po odpaleniu nowego dashboardu, to jego zdecydowanie szybsze działanie. Chyba każdy doświadczył dość częstych spowolnien działania NXE, więc taka aktualizacja była jak najbardziej potrzebna.

Kolejnym krokiem, który ma na celu pomóc graczom, jest zmniejszenie ilości miejsca na dysku zajmowanego przez zainstalowane gry. Wspominał już o tym Wolvie, jednak czas na konkretne liczby. King of Fighters XII zajmowało do tej pory ponad 3GB. Po aktualizacji dashboardu będzie można zainstalować grę zużywając jedynie nieco ponad 700MB przestrzeni dyskowej. Udało się także skompresować Left 4 Dead: wcześniej 5GB, teraz 3,7GB. Przykładów pewnie pojawi się więcej, a informacja ta napawa optymizmem szczególnie posiadaczy 20-gigabajtowych dysków.

Kontrowersje budzi dodanie do Marketplace osobnej zakładki z ubraniami i gadżetami dla naszych avatarów. Nie dość, że nie ma ani jednego elementu, który można pobrać za darmo to jeszcze ceny są dość wygórowane. Pamiętacie aferę ze zbroją dla konia w Oblivionie, wycenioną na 200 MSP? A co powiecie na koszulkę dla avatara za 80 punktów Microsoftu? Wygląda na to, że za skompletowanie całego stroju, jak np ten z Monkey Island pochłonie sporo więcej niż te nieszczęsne 200 punktów za zbroję dla naszej szkapy. A wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? Jestem niemal pewien, że wszystkie te gadżety po prostu będą się sprzedawać, i to całkiem nieźle.

Myślę, że warto także wspomnieć o nowej funkcji, jaką oferuje Netflix. Filmy możemy oglądać "w locie", ale nie tylko sami. Aktualizacja systemu pozwala na oglądanie filmów i komentowanie ich na żywo wraz ze znajomymi. Jedynym mankamentem jest to, iż póki co jest dostępny tylko dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Miejmy jednak nadzieję, że kiedyś i my będziemy mieli szansę sprawdzić działanie systemu w akcji.

Zmieniła się także nazwa zakładki Xbox Originals. Teraz nazwana została Games on Demand, co daje jasno do zrozumienia, że poza hitami z poprzedniego Xboxa, wkrótce będziemy mogli pobierać na dyski konsol także gry z obecnej generacji. Póki co, nie są one dostępne. To nie koniec kosmetycznych zmian. Poprawie uległo również przeglądanie osiągnięć - teraz jest łatwiej i bardziej przejrzyście. Poprawiono także listę znajomych, których teraz możemy posegregować alfabetycznie, po statusie, czy ostatniej wizycie na Xbox Live. Ciekawą opcją jest możliwość oceniania każdego elementu dostępnego do ściągnięcia z sieci, poprzez doskonale wszystkim znany system gwiazdek. Szkoda, że można oceniać także elementy, których nigdy się nie pobrało, co może nieco zaburzyć wyniki. W karcie gracza pojawiła się informacja o tym przez ile lat dany gracz posiadał status gold - ale to już kompletna kosmetyka.

Nie wszystko jednak wygląda tak różowo jak usprawnienia, o których pisałem wyżej. Nowy dashboard sprawia problemy z wyświetlaniem niektórych rozdzielczości. Nie dodano także możliwości odtwarzania formatu .mkv, a inne typy plików nadal mogą sprawiać trudności. Niestety w tej kwestii Xbox 360 nadal pozostaje w tyle za PlayStation 3. Szkoda także, że jedna z ciekawszych funkcji, o których pisałem - Netflix i oglądanie filmów z przyjaciółmi, nadal dostępna będzie tylko dla mieszkańców Ameryki Północnej.
Nowy dashboard pokazuje, że NXE ewoluuje w dobrą stronę. Niestety obnaża też kilka dość poważnych wad, które, miejmy nadzieję, zostaną naprawione w niedalekiej przyszłości. Póki co, zostaje nam zaczekać do 11 sierpnia, kiedy wszyscy będziemy mogli sprawdzić co naprawdę przygotował dla nas Microsoft.