W Wielkiej Brytanii od dłuższego czasu funkcjonuje coś takiego jak "Culture Test" dla wyprodukowanych tam filmów. Test ten sprawdza, jak bardzo dana produkcja jest związana z wyspiarską kulturą. Jeżeli dany film zdobędzie odpowiednią ilość punktów, to zyski z jego dystrybucji nie będą obciążone podatkiem. Jest zatem o co walczyć.
![]()
Idea jak najbardziej słuszna, jednak już teraz pojawiają się spore wątpliwości. Gry wideo bowiem, to przede wszystkim świat fantazji. Trudno określić "brytyjskim" uniwersum przedstawione w serii Crash Bandicoot czy też Black & White, a przecież są to w 100% angielskie produkcje. No chyba, że deweloperzy wycwanią się zakładając każdej z postaci cylinder na głowę, a do ręki wsadzając filiżankę herbaty.