3 miliony amerykańskich dzieci uzależnionych od gier

Patryk Purczyński
2009/04/21 10:30

Aż 88% dzieci w Stanach Zjednoczonych spędza czas przy grach. Co bardziej niepokojące, aż 3 miliony przejawia symptomy uzależnienia. Tak wynika z badań naukowców z Uniwesytetu Stanowego w Iowa.

8,5 % dzieci w wieku 8-18 mieszkających w Stanach Zjednoczonych jest uzależnionych od gier - twierdzą naukowcy z Iowa State University. Całą grupę niepełnoletnich graczy stanowi 45 milionów osób, zatem wspomniany odsetek jest równy trzem milionom. Są oni uzależnieni, lub, jak mówi Douglas Gentile, "przynajmniej mają problemy, które wymagają pomocy". 3 miliony amerykańskich dzieci uzależnionych od gier

Symptomy świadczące o uzależnieniu to m.in.: spędzanie większej ilości czasu i wydawanie większej liczby pieniędzy, by osiągnąć taki sam stan podekscytowania graniem, chowanie swoich problemów w wirtualnym świecie, zaniechanie odrabiania zadań domowych na rzecz grania, kłamanie na temat czasu spędzonego przy konsoli/komputerze, a nawet okradanie innych z gier i pieniędzy.

"Tu nie chodzi wcale o to, że gry są złe" - powiedział Gentile, który jest także szefem nonprofitowej organizacji National Institute on Media and the Family. "Nie chodzi też o to, że gry uzależniają. Niektóre dzieci po prostu używają ich w sposób zakłócający inne sfery ich życia" - dodał.

GramTV przedstawia:

Raz jeszcze pojawia się zatem pytanie - a gdzie są rodzice?

Komentarze
70
Vojtas
Gramowicz
23/04/2009 15:17

Nawiasem mówiąc niewiele osób publicznie stwierdziłoby, że czytanie książek jest przereklamowane. Nie brak ci odwagi. Albo tupetu.

Usunięty
Usunięty
23/04/2009 13:46
Dnia 23.04.2009 o 10:32, Feallan napisał:

Bo książka jako medium rozwija się od tysięcy lat, a gra - od 30...

Więc tym bardziej nie powinieneś zaprzeczać jej wartości.

Dnia 23.04.2009 o 10:32, Feallan napisał:

pisownia, i gdybyś uważnie przeczytał mój post to nie znalazłbyś w nim błędów ortograficznych, a interpunkcyjny to najwyżej jeden. Przeczytanie czterdziestu książek wcale nie daje erudycji, ani elokwencji, ani oczytania, co najwyżej pomaga w osiągnięciu tego.

Oczywiście, im więcej książek tym bardziej jesteś oczytany. A co daje przejście 40 gier, oprócz straconego czasu i zabawy? Mi na przykład gry pomogły we wzbogaceniu języka angielskiego o nowe słownictwo. ale nie znalazłbym chyba już kolejnej obiektywnej zalety.>Nie rozumiem

Dnia 23.04.2009 o 10:32, Feallan napisał:

jednej rzeczy: bodajże 40% Polaków przeczytało w 2008 JAKĄKOLWIEK książkę, a więcej niż trzy - chyba 10%. A jak napisać na forum, że książki nie są takie fajne, to zaraz te 10% ludzi się odzywa?

Bo to są ci oczytani, którzy się interesują i udzielają w różnych miejscach ;]Reszta ogląda w tym czasie M jak Nędza, albo Taniec z Gwiazdami. Poza tym jak nie czytają, to co mają pisać?

Usunięty
Usunięty
23/04/2009 10:55

Ja tam nie czuję się uzależniony - w zwykłe gry gram po 2 h a później mi się nudzi wiec idę na rower, gorej jeżeli wkręcę się w jakieś gry online, gdzie jedyne w czym się możesz wykazać to ilość wolnego czasu, na szczęście już nie gram w takie gierki , ale pamiętam jak potrafiłem grać w nie cały dzień - dziś żałuję, że tak było, mówiąc o książkach to rzadko je czytuje , bardziej w formie lektury szkolnej, ale nie znaczy to że kradnę złom z budowy i sprzedaje z 2 zł, po prostu trudno mi się wciągnąć w jakąkolwiek książkę i wolę oglądać ekranizacje filmowe ;p. A że amerykanie są uzależnieni to nic nadzwyczajnego, włączcie MTV i obejrzyjcie np. "My sweet sixteen",wolę nie mówić co o nich myślę, ale nie wyglądają na takich i nie zachowują się tam jak normalni ludzie, komercja i tandeta telewizyjna tak na nich działa, że z komputerami też pewnie sobie " radzą".




Trwa Wczytywanie