GDC 2009: Sprzedano 2,5 miliona sztuk Left 4 Dead

Chdisk
2009/03/27 09:22

Shooter, w którym eliminujemy setki zombie biegających po ulicach, sprzedano w ilości 2.5 miliona kopii.

GDC 2009:  Sprzedano 2,5 miliona sztuk Left 4 Dead

Valve ma powody do dumy. Takie informacje przekazał Michale Booth pełniący obowiązki szefa projektu tej gry. Od debiutu, który miał miejsce w listopadzie, sprzedano dwa i pół miliona egzemplarzy gry w wersjach na PC i Xbox 360. Ostateczny rezultat może być jednak większy, ze względu na to, że nie zawiera on licencji sprzedanych poprzez Steam.

GramTV przedstawia:

Przypomnijmy, że do 21 kwietnia w dystrybucji pojawić się ma darmowy DLC zatytułowany Survival Pack. Po zainstalowaniu dodatku staniemy przed setkami zombich, których będziemy musieli powstrzymywać przez "jedyne" 10 minut. Rozszerzenie wraz z podstawką oferowane będzie w ramach pakietu Critic's Choice Edition.

Więcej informacji z Game Developers Conference znajdziecie tutaj.

Komentarze
23
Usunięty
Usunięty
28/03/2009 13:27
Dnia 27.03.2009 o 21:43, zawcia napisał:

A ja właśnie z zainteresowaniem oczekuję na odpowiedź na pytanie w co w takim razie grasz i który z...hm...powiedzmy w miarę współczesnych tytułów uważasz za godny Twojego zainteresowania, czasu?

Muszę powiedzieć, że tym pytaniem zmusiłeś mnie do głębokich przemyśleń. Powiem szczerze, że trudno jest mi jednoznacznie na nie odpowiedzieć. Jako, że mam specyficzny gust i nie boję się eksperymentów to czasami dostrzegam wartościowe (dla mnie) elementy tam gdzie inni są gotowi wylewać wiadro pomyj. Tutaj dobrym przykładem będzie więc Splinter Cell: Double Agent. Gra mnie urzekła dlatego, że Sam Fisher zyskał twarz i stał się bardziej ludzki. Stał się postacią z krwi i kości (jak na standardy gier komputerowych). Double Agent jest też przykładem na to jak zręcznie można połączyć intrygujący wątek fabularny z dobrą rozgrywką cały czas nawiązując do korzeni marki. Ta gra jak dla mnie świetnie pokazuje jak może ewoluować znana ''marka''. Ode nie dla Ubisoftu w tym miejscu należą się wielkie brawa za to, że nie bał się tego kroku. Tym samym nowy Splinter Cell jest w tej chwili najbardziej oczekiwaną przeze mnie grą.Jako że rozmowa zaczęła się od wieszania psów na shooterze, to warto wymienić tu na przykład Brothers in Arms: Hell''s Highway. Dla mnie gra jest unikalna ponieważ podobnie jak w przykładzie powyżej, łączy bardzo dobrą fabułę z bardzo prostą koncepcją shootera. Jest też dodatkowy smaczek w postaci elementów taktycznych gdy trzeba sprawnie kierować zespołem. Bardzo ubolewam nad tym, że w grze brakuje trybu co-op, ponieważ idealnie pasowałby do tego co ma od zaoferowania ten tytuł. Chciałbym jednak podkreślić, że mimo wszystko nie uważam tej gry za wyjątkowo wybitną (trochę zbyt schematyczna walka), ale na pewno należy jej się uznanie za to o czym pisałem powyżej.Jak widzicie wątek fabularny stanowi dla mnie istotny element gry. Specjalnie przytoczyłem też takie gatunki gier, które z pozoru mogą być go zupełnie pozbawionymi po to by pokazać że można połączyć prosty pomysł z dobrą fabułą. Oczywiście przypominam że wszystko to są moje własne odczucia. Jest też inny element wspólny - oba tytuły oprócz wymienionych atutów są również dość mocno osadzone w świecie realnym, albo nawet nie tyle realnym co wiarygodnym (to zdecydowanie lepsze określenie). Mówiąc inaczej, gdybym w Brothers in Arms zamiast do ''ludzi'' miał strzelać do hitlerowski zombie, prawdopodobnie odpuściłbym grę po pierwszych kilku planszach, dokładnie jak to zrobiłem z ostatnim Wolfensteinem.W telegraficznym skrócie, jeszcze kilka innych tytułów, które uważam za dobre i które miały jakiś istotny wyróżniający je element. Może nie koniecznie wybitne ale dobre:Dead Space za niesamowity klimat ciągłego zagrożenia w opuszczonej stacji kosmicznej (niestety "potwory" były mało przerażające).Mass Effect za nowatorskie podejście do zagadnienia gry fabularnej i atrakcyjne, bardzo ''filmowe'' przedstawienie fabuły (choć fakt, misje poboczne były denne i monotonne).Team Fortress 2 za prostotę i zarazem dający ogromne możliwości model rozgrywki - klasyka w niezwykle rozrywkowej oprawie. Gra od pierwszego screena zapowiada lekką, wesołą i dobrą zabawę (kreskówkowa grafika sprawdza się wyśmienicie), którą po prostu dostarcza. Niestety jest jeden warunek - dobre towarzystwo do gry (ale to już mankament wszystkich gier "multi").Assasin''s Creed za to, że w grze wszystko jest na swoim miejscu, ale przede wszystkim urzekający świat (choć trochę brakowało swobody działania jaką dawał ostatni Hitman).

Usunięty
Usunięty
28/03/2009 12:44

Panowie, odpowiem zbiorowo, żeby się już nie rozdrabniać.Po pierwsze nigdzie nie powiedziałem wprost, że kiedyś to było super a teraz jest do dupy. Odniosłem się jedynie do moich odczuć odnośnie stanu obecnego, czyli tego jak ja, swego rodzaju weteran, postrzegam dzisiejszy rynek. Fakt, wspomniałem o przeszłości firmy Blizzard, jednak zrobiłem to po to by pokazać, że kiedyś firma ta produkowała tytuły o większej różnorodności i stale ewoluowała szukając nowych pomysłów. Dziś już tego nie widać. Oczywiście nikt nie musi się ze mną zgadzać. Zdaję sobie sprawę, że taki stan rzeczy może być podyktowany niezwykle luksusową sytuacją w jakiej znajduje się obecnie Blizzard, jednak to tylko negatywnie wpływa na ich wizerunek jako producenta gier w moich oczach.Przypominam że są to moje subiektywne odczucia, co zaznaczam od pierwszej mojej wypowiedzi. Możecie potraktować moje wypowiedzi jako stwierdzenie smutnego faktu, że obecny mainstream mocno odbiega od moich upodobań i potrzeb. To co mnie tak na prawdę smuci, to to że (i tu odniesienie do przeszłości) kiedyś faktycznie tak nie było i mainstreamowe tytuły niemal w pełni odpowiadały moim potrzebom. Niewykluczone, że bardziej zmieniam się ja niż branża, co jednak nie zmienia faktu, że powstała rozbieżność o której pisałem. Jest to jednak kwestia akademicka ponieważ nie ma jak tego zmierzyć.Dałem się wciągnąć w dyskusję, która jak odnoszę wrażenie kompletnie odbiega od tego co chciałem przekazać. Ponadto najwyraźniej moje stwierdzenie na temat znikomej wartości gry Left 4 Dead kogoś mocno ubodło, nie zmienia to jednak tego w jaki sposób ów tytuł odbieram. Nie chcę żeby ktoś wmawiał mi że narzekam. Nie wyżalam się i nie oczekuję od nikogo przytaknięcia, czy klepania po plecach. Napisałem co myślę o odnoszącym sukcesy tytule L4D, a SoundWave zaczyna sobie i innym wkręcać że ja narzekam bo gra nie spełnia moich oczekiwań. Czy więc każdy głos stojący w opozycji do zdania "większości" musi mieć przypiętą łatkę narzekania? Teraz jasno widzę, że kompletnie się nie rozumiemy.

Spoiler

w tym miejscu napisałem kolejny akapit o Left 4 Dead, ale uznałem, że publikowanie go nie ma sensu bo wywoła kolejną bezcelową dyskusję.

Na zakończenie proszę szanownych forumowiczów o przyjęcie do wiadomości, że nie mam do nikogo o nic pretensji, ani do gry Left 4 Dead, Valve czy Blizzarda tudzież innych tytułów i producentów jak i również całego rynku. Ani ich kocham ani nienawidzę. Mój pierwszy post został najwyraźniej źle odebrany i zapoczątkował częściowo niepotrzebną dyskusję.

zawcia
Gramowicz
27/03/2009 21:43
Dnia 27.03.2009 o 18:53, penny napisał:

> Wg mnie, oczekujesz od obecnych gier zbyt wiele Penny Czy ja wiem. Oczekuję rozrywki adekwatnej do moich upodobań. Nic więcej i nic mniej. Aktualnie moje przemyślenia są takie, że choć lubię grać w bardzo wiele gatunków, to mimo rosnącej liczby tytułów odnoszę wrażenie, że jest coraz mniej gier, które są w stanie mnie zatrzymać na dłużej czy wręcz zachwycić.

A ja właśnie z zainteresowaniem oczekuję na odpowiedź na pytanie w co w takim razie grasz i który z...hm...powiedzmy w miarę współczesnych tytułów uważasz za godny Twojego zainteresowania, czasu?Dla mnie ostatnią grą SP w którą naprawdę się wkręciłem był Gothic I i II, nie wiem dlaczego, ale po prostu Bezimienny był dla mnie kimś naprawdę ważnym ;) Rodzimy Wiedźmin pod względem fabularnym jest wg. mnie również ciekawy i wciągający. Ale, ale, branża idzie w tym kierunku, który zadowala największe rzesze graczy i zapewnia największe dochody czyli (jeżeli idzie o rynek PC) FPSy i MMO. Choć i w tych gatunkach są tytuły wyróżniające się czymś ponadto co oferują tytuły dla mas.




Trwa Wczytywanie