R4 nielegalne w Japonii

Grzegorz Bonter
2009/03/02 12:09

Decyzją sądu, Japończycy nie będą już mogli kupić na terenie swojego kraju programatora dla DS-a - R4. Jednak jest to wciąż jedynie mały kroczek w walce z piractwem.

Programator R4DS pozwalający na odpalanie kopii gier na handheldzie Nintendo został właśnie zbanowany w Japonii. Nie można już zatem legalnie sprzedawać go na terenie KKW nawet pod sprytnym hasłem "Mamy R4DS - wiecie co on robi". R4 nielegalne w Japonii

Ten wyrok sądu jest efektem długiej batalii prawników Nintendo, jednak jak widać w końcu dopięli oni swego. W momencie rozpoczęcia walki z R4, urządzenie to miało największy udział w rynku programatorów DS-a. Teraz, na jego miejsce powstało 10 kolejnych urządzeń i klonów, więc trudno powiedzieć, żeby to był 100% sukces Ninny.

Niemniej ojcowie Maria, wraz z 53 innymi firmami, zapowiadają dalszą walkę z producentami sprzętu umożliwiającego piracenie gier na DS-a.

GramTV przedstawia:

Komentarze
18
Usunięty
Usunięty
03/03/2009 10:37

Mam to R4. Powód zakupu był prosty: ScummVM. NDS + R4 + ScummVM + np. Monkey Island (oryginał oczywiście) 1 lub 2 = kupa frajdy w podróży. Tak miało być w teorii bo w sumie to do tej pory go nie użyłem. Przez pół roku nawet nie sprawdziłem czy działa.To co napisałem to jasna strona R4 ciemna to oczywiście możliwość wgrania dowolnego pirackiego softu.

Usunięty
Usunięty
03/03/2009 09:48

@TobiAlex> A mnie w ogóle śmieszą teksty w stylu, że jakiekolwiek przeróbki konsol są LEGALNE a> tylko używanie pirackich gier jest NIELEGALNE. Otóż nie - przeróbki sprzętu są także> NIELEGALNE. Każda firma patentuje swój produkt np. konsole. Jakakolwiek zmiana to naruszenie> praw patentowych a z to są jeszcze większe konsekwencje prawne niż za używanie pirackich> gier... ale jak zawsze nie dotyczy to Polski... ech.Jeszcze większego kitu nie czytałem! Co ma patent do przeróbek? Jeśli mowa by tu była o kradzieży technologii i produkowaniu klonów konsol, czy tam dowolnych innych urządzeń (jak to się zdarza np. w Chinach w wypadku telefonów komórkowych) to jeszcze mogę zrozumieć wspominanie o patentach. Ale jeśli już kupiłem konsolę to mogę z nią robić co mi się podoba i żaden urząd nie ma prawa się do tego mieszać. Ingerując w posiadaną konsolę, czy to ją przerabiając, czy też rozbierając ją na części nie łamię żadnych patentów.Na litość boską, jeszcze to zaznaczenie na koniec: „ale jak zawsze nie dotyczy to Polski... ech.” - większość ''bajerów'' pozwalających na przerabianie konsol nie jest polskim wynalazkiem. Zacytuję ci artykuł bo może nie doczytałeś: „W momencie rozpoczęcia walki z R4, urządzenie to miało największy udział w rynku programatorów DS-a. Teraz, na jego miejsce powstało 10 kolejnych urządzeń i klonów, więc trudno powiedzieć, żeby to był 100% sukces Ninny.” - chodzi tu o rynek japoński, Polacy mają jeszcze ten przywilej, że mogą sobie wspomniane R4 kupić legalnie.

Usunięty
Usunięty
02/03/2009 23:48

hehe dobre dobre ^^Ok moze i przerabianie sprzetu jest i nielegalne ale co z tego, jesli sam producent nie mysli o klientach, a za kazda "nowosc" kaze sporo sobie placic (sprzedajac to samo urzadzenie w innym opakowaniu + dodajac te 2-3 nowe mozliwosci), a dzieki mieszaniu w sofcie mamy mozliwosc sami to zrobic oszczedzajac przy tym znaczna sumke ;]chodzilo mi tu tylko i wylacznie o przerobke urzadzenia w "jasnych" celach, bo nie kradniemy a tylko dostosowujemy urzadzenie do naszych potrzeb...A jesli chodzi o piracenie itd no to rzecz jest prosta i nie ma tu nic do tlumaczenia, to jest zwykla kradziez i tyle.




Trwa Wczytywanie