Programator R4DS pozwalający na odpalanie kopii gier na handheldzie Nintendo został właśnie zbanowany w Japonii. Nie można już zatem legalnie sprzedawać go na terenie KKW nawet pod sprytnym hasłem "Mamy R4DS - wiecie co on robi".

Niemniej ojcowie Maria, wraz z 53 innymi firmami, zapowiadają dalszą walkę z producentami sprzętu umożliwiającego piracenie gier na DS-a.