Tydzień z grą DrakenSang: The Dark Eye - dzień pierwszy

gram.pl
2008/12/01 18:00
9
0

Większość komputerowych erpegów czerpie wzorce ze swych papierowych braci. Tak też jest w przypadku DrakenSang: The Dark Eye. Zapraszamy do zapoznania się z Das Schwarze Auge.

W latach 80’ na fali popularności gier fabularnych, które wówczas przeżywały swój boom, u naszych zachodnich sąsiadów ukazał się ich pierwszy, rodzimy system RPG. Obdarzone mrocznie brzmiącą nazwą Das Schwarze Auge (DSA, angielskie tłumaczenie: The Dark Eye /TDE, czyli w nadwiślańskiej mowie "Mroczne Oko") autorstwa Ulricha Kiesowa, wydane zostało w 1984 roku przez Schmidt Spiel & Freizeit GmbH i Droemer Knaur Verlag. Swą premierę miało na Norymberskich targach zabawek. System szybko zdobył w Niemczech bardzo dużą popularność, prześcigając pod tym względem nawet Dungeons & Dragons. Po kilku perturbacjach, między innymi zarzuceniu projektu przez Droemer Knaur Verlag i bankructwie Schmidt Spiel & Freizeit GmbH, w 1997 roku pieczę nad DSA przejęło Fantasy Productions, której współzałożycielem był między innymi sam ojciec systemu, Ulrich Kiesow (amerykański oddział tej firmy, FanPro LLC, przejął między innymi w 2001 roku od FASA wydawanie linii Shadowrun i Classic BattleTech).

GramTV przedstawia:

Komentarze
9
Usunięty
Usunięty
30/01/2010 15:19

mnie zastanawia kiedy i czy na pewno wyjdzie kontynuacja

Vojtas
Gramowicz
03/12/2008 00:46
Dnia 02.12.2008 o 07:22, Finnegan napisał:

No proszę...:) Miło, że ktoś jeszcze wspomina Aphalon...;) Byłoby fajnie, tyle że chyba mechanika zbyt śmiertelna jak na RPG - przypadkowy cios w gardło od gościa z nożem i bohater krwawiąc zajmuje się cichutko odchodzeniem z tego świata ;D [..]

Grałeś może w Robinson''s Requiem? Ten gatunek można by określić mianem survival. Dzisiejsze survival horrory to beztroski wiosenny piknik w porównaniu z RR. :))

Finnegan
Gramowicz
02/12/2008 07:22
Dnia 01.12.2008 o 22:33, Rzepik napisał:

Heh, marzy mi się cRPG oparty polskim Aphalonie, na papierze był mało grywalny, ale może by dał radę na PC?

No proszę...:) Miło, że ktoś jeszcze wspomina Aphalon...;) Byłoby fajnie, tyle że chyba mechanika zbyt śmiertelna jak na RPG - przypadkowy cios w gardło od gościa z nożem i bohater krwawiąc zajmuje się cichutko odchodzeniem z tego świata ;D Niestety - w dobie idących w setki a czasem tysiące punktów żywotności, specjalnych ataków, buffów i całego tego szmelcu, nie zostało wiele miejsca na (w miarę) realistyczny system walki, gdzie zbrojny konflikt jest ryzykiem, a nie kolejnym nabiciem sobie expów...




Trwa Wczytywanie