Nierozsądne inwestowanie pieniędzy to bolączka wielu studiów developerskich. Mnóstwo ostrzegawczych słów w tym temacie padło z ust prezesa niezależnej ekipy Rebellion, Jasona Kingsleya. W wywiadzie z dziennikarzami serwisu GamesIndustry wielokrotnie podkreślał on wagę, jaką odpowiednie inwestycje odgrywają w odniesieniu końcowego sukcesu.

Ostrzeżenia te powinny trafić do wielu producentów. Według ostatnio opublikowanego raportu tylko co piąta gra generuje zyski. Zdaniem Kingsleya developerzy często stawiają przed sobą zbyt wysokie cele - inwestują masę pieniędzy w znakomitą ich zdaniem pozycję licząc, że sprzeda się ona w kilku milionach egzemplarzy. Znacznie prościej liczyć na skromniejszą sprzedaż, która, dzięki stosunkowo niewielkim kosztom poniesionym na etapie produkcji, i tak zapewni odpowiednie zyski.