Na łamach serwisu Eurogamer poinformowano o znacznym przesunięciu daty premiery gry Warhound powstającej w polskiej firmie Techland. Jak udało nam się dowiedzieć, doniesienia te nieprecyzyjnie przedstawiają stan rzeczywisty. "Po pierwsze nie mówiliśmy jeszcze kiedy dokładnie Warhound będzie miał premierę" - tłumaczył nam Maciej Żmuda-Adamski, specjalista ds. PR-u i marketingu w Techlandzie. Trudno więc mówić o "przesunięciu" terminu wydania.

Dziennikarze Eurogamera wspomnieli jednakże o pewnym nieujawnionym dotąd projekcie, na którym swą uwagę pragnie obecnie skupić Techland. "Rzeczywiście mamy pewien "tajny projekt" który jest dla nas bardzo ważny" - kontynuował przedstawiciel polskiej firmy developersko-wydawniczej. "W związku z zobowiązaniami biznesowymi i terminami, które musieliśmy dotrzymać
projekt ten chwilowo przejął pałeczkę pierwszeństwa (jak również zasoby ludzkie).
Naszą reakcją na tę sytuację było otwarcie kolejnego biura w Warszawie i zwiększenie
liczby pracujących u nas osób".
To jednak nie wszystkie obowiązki, jakie spoczywają obecnie na pracownikach Techlandu. Wciąż bowiem trwają prace nad dostosowaniem silnika Chrome Engine do potrzeb konsoli PS3. "To również zajmuje nam sporo czasu i zasobów ludzkich. Dlatego też otwarcie
powiedzieliśmy, że prace nad Warhoundem mogą się przedłużyć. Jak bardzo? Nie jestem
w stanie powiedzieć, w końcu nawet nie podaliśmy daty premiery" - stwierdził Żmuda-Adamski.
Doniesienia te zapewne martwią wszystkich, którzy z utęsknieniem czekali na premierę Warhounda. Nie należy jednak zapominać o zasadzie: "co się odwlecze, to nie uciecze", tym bardziej w obliczu deklaracji Techlandu: "Niemniej mogę
zapewnić, że Warhound nie został porzucony" - zakończył specjalista ds. PR-u i marketingu w polskiej firmie developersko-wydawniczej.