Kiepska sprzedaż LBP? Sony odpowiada

Patryk Purczyński
2008/11/19 13:15

Sony jest zadowolone z zainteresowania grą LittleBigPlanet. Wątpliwości wokół popularności tego exclusive'a dla PS3 zrodziły się po opublikowaniu ostatnich rankingów sprzedaży na Wyspach.

Tydzień debiutu LittleBigPlanet w Wielkiej Brytanii wypadł dwojako. Czwarte miejsce w zestawieniu najpopularniejszych produkcji danego okresu można bowiem interpretować w kategoriach zarówno sukcesu, jak i porażki. Zdecydowanie gorzej produkcja studia Media Molecue wypadła w kolejnym tygodniu - pożegnała się z czołową dziesiątką plasując się dopiero na 19. pozycji.

Rezultaty te są rozczarowujące tym bardziej, że LBP był reklamowany jako produkt przełomowy dla PS3 oraz społeczności zgromadzonej wokół konsoli Sony. Przedstawiciele japońskiego giganta są jednak zadowoleni z dotychczasowej sprzedaży gry. Ich zdaniem Sackboy nie wszedł jeszcze nawet w odpowiedni rytm. Kiepska sprzedaż LBP? Sony odpowiada

"Jesteśmy naprawdę zadowoleni z reakcji, jakie wywołała premiera LittleBigPlanet" - powiedział przedstawiciel brytyjskiego oddziału Sony. "Gra zyskała bodaj najpochlebniejsze opinie w naszej historii, co potwierdza średnia 95/100 na portalu Metacritic z długą listą maksymalnych ocen. Jesteśmy także zadowoleni patrząc na sprawę z perspektywy finansowej" - dodał.

GramTV przedstawia:

Rzecznik Sony UK podkreślił, że ważną rolę w przytaczanych wcześniej rankingach odgrywa kontekst. Obecnie rynek cieszy się największym zainteresowaniem w ciągu całego roku ze względu na gorączkę przedświątecznych zakupów. "W innych okresach LBP byłoby zdecydowanym liderem" - zaznaczył. Ciekawe, czy gdyby gra zadebiutowała na przełomie kwietnia i maja tego roku cytowane słowa znalazłyby odzwierciedlenie w rzeczywistości... (tak, właśnie wtedy królowało GTA IV).

Sony nie zamierza zresztą odpuszczać tematu LBP. Na grudzień zaplanowano bowiem szeroko zakrojoną kampanię reklamową, z którą przedstawiciele japońskiej firmy wiążą duże nadzieje. Liczą oni także na nieco bardziej tradycyjne metody popularyzacji tytułu, jak choćby pocztę pantoflową. Oceny, jakie produkcja studia Media Molecue zbiera w prasie branżowej są najlepszą argumentacją przemawiającą za spełnieniem tych nadziei.

Komentarze
34
Usunięty
Usunięty
21/11/2008 15:26
Dnia 21.11.2008 o 15:14, Sebat1 napisał:

Fakt może i tak , ale sony chyba wypada pod tym względem najgorzej , bo taki np. Microsoft zdecydowanie częściej wydaje gry na PC , a takie Nintendo jest usprawiedliwione (wydanie jakiejś gry z Wii na PC wymagało by całkowitej zmiany filozofii gry).

Akurat do Sony nie można mieć pretensji bo dobrze robi. Zauważ że do Microsoftu należy PC jak i Xbox więc Microsoft sobie może sobie PeCetowcami manipulować.

Dnia 21.11.2008 o 15:14, Sebat1 napisał:

W przypadku Spore to EA samo jest sobie winne , te ich zabezpieczenia przeciw piratom przyniosły zupełnie odwrotny efekt , zwykli kupujący zostali potraktowani jak potencjalni piraci. Ale nie można wszystkiego sprowadzać do piractwa.

No to a taki Mass Effect? Gra zabezpieczona ale jednak się sprzedała dobrze. Ale ok nie sprowadzajmy wszystko do piractwa jednak rynek PC już nie przynosi takich dochodów jak kiedyś. Teraz tylko MMO

Dnia 21.11.2008 o 15:14, Sebat1 napisał:

To zależy nie od tego dla kogo gra jest przeznaczona , tylko od poczynań producenta i wydawcy , no i w dużej mierze od szczęścia.

Marketing i jeszcze raz marketing. Ludzie się rzucają na coś co jest reklamowane niestety.

Usunięty
Usunięty
21/11/2008 15:26
Dnia 21.11.2008 o 15:14, Sebat1 napisał:

Fakt może i tak , ale sony chyba wypada pod tym względem najgorzej , bo taki np. Microsoft zdecydowanie częściej wydaje gry na PC , a takie Nintendo jest usprawiedliwione (wydanie jakiejś gry z Wii na PC wymagało by całkowitej zmiany filozofii gry).

Akurat do Sony nie można mieć pretensji bo dobrze robi. Zauważ że do Microsoftu należy PC jak i Xbox więc Microsoft sobie może sobie PeCetowcami manipulować.

Dnia 21.11.2008 o 15:14, Sebat1 napisał:

W przypadku Spore to EA samo jest sobie winne , te ich zabezpieczenia przeciw piratom przyniosły zupełnie odwrotny efekt , zwykli kupujący zostali potraktowani jak potencjalni piraci. Ale nie można wszystkiego sprowadzać do piractwa.

No to a taki Mass Effect? Gra zabezpieczona ale jednak się sprzedała dobrze. Ale ok nie sprowadzajmy wszystko do piractwa jednak rynek PC już nie przynosi takich dochodów jak kiedyś. Teraz tylko MMO

Dnia 21.11.2008 o 15:14, Sebat1 napisał:

To zależy nie od tego dla kogo gra jest przeznaczona , tylko od poczynań producenta i wydawcy , no i w dużej mierze od szczęścia.

Marketing i jeszcze raz marketing. Ludzie się rzucają na coś co jest reklamowane niestety.

Usunięty
Usunięty
21/11/2008 15:14

Dnia 21.11.2008 o 14:34, Meykan napisał:

Hehe to można każdemu powiedzieć wydawcy powiedzieć który wydaje gry tylko na konsole.

Fakt może i tak , ale sony chyba wypada pod tym względem najgorzej , bo taki np. Microsoft zdecydowanie częściej wydaje gry na PC , a takie Nintendo jest usprawiedliwione (wydanie jakiejś gry z Wii na PC wymagało by całkowitej zmiany filozofii gry).

Dnia 21.11.2008 o 14:34, Meykan napisał:

Przecież jak by to wyszło na PC to by było piracone że hej. Weźmy np. Spore. Gra z pozoru wyglądająca dla dzieci ale piraci ściągnęli i sprawdzili no i grają a gra jest więcej razy piracona niż kupowana.

W przypadku Spore to EA samo jest sobie winne , te ich zabezpieczenia przeciw piratom przyniosły zupełnie odwrotny efekt , zwykli kupujący zostali potraktowani jak potencjalni piraci. Ale nie można wszystkiego sprowadzać do piractwa.

Dnia 21.11.2008 o 14:34, Meykan napisał:

LBP spotkał by ten sam los bo z pozoru gra wygląda dla młodszych odbiorców, jednak każdy może się w nią bawić.

To zależy nie od tego dla kogo gra jest przeznaczona , tylko od poczynań producenta i wydawcy , no i w dużej mierze od szczęścia.




Trwa Wczytywanie