Space Siege - Przeciwnicy

mastermind
2008/08/28 18:00
6
0

Podczas przeprawy przez ciągnące się kilometrami korytarze ISCS Armstrong Seth Walker będzie bezustannie niemal eksterminował przeciwników. Kerakańscy wojownicy to rasa zróżnicowana, charakteryzująca się jednak kilkoma wspólnymi cechami.

Space Siege - Przeciwnicy

Pierwszą podstawową kwestią jest fakt, że Kerakowie poruszają się w silnych, uzbrojonych watahach liczących od kilku do nawet kilkunastu członków. Rzadko kiedy zdarzy się tak, że napotkamy na swej drodze jednego, dwóch, a nawet trzech wojowników. Dodatkowo niektóre z patrolowanych terytoriów mają więcej niż jedną przypisaną grupę, trzeba więc bardzo uważać, aby nagle nie znaleźć się w starciu, w którym uczestniczyć będzie kilkudziesięciu wrogów. Po drugie Kerakanie to istoty waleczne i uparte. Kiedy raz dopadną do naszego bohatera "przyklejają się" doń na długo i nie odpuszczają aż do ostatniego tchnienia – naszego lub ich. Generalnie armia kerakańska składa się z czterech typów jednostek, z których wszystkie zobaczymy w odpowiednich stadiach rozgrywki.

Dość ciekawymi przeciwnikami są Trutnie – zaliczające się do pierwszej z omawianych grup, przeciwników najmniejszych, dość łatwych do pokonania. Są to pająkopodobne istoty o słabych pancerzach, ale niewiarygodnie szybkie, działające w licznych grupach i zachodzące naszego bohatera ze wszystkich stron. Zdecydowanie trudniejszymi wrogami z tej grupy są spotykane dość rzadko niewspółmiernie większe niż Trutnie - Moloch oraz Pogromca. Przypominają one mocno przerośnięte insekty, ale nie mają już zwyczaju atakowania w grupach i wolą pojedynki solowe. Większość przeciwników, którzy staną na naszej drodze zaliczać się będzie do drugiej grupy – wszelkiego rodzaju Botów. Boty są niebezpieczne tylko w początkowej fazie rozgrywki, a w miarę rozwoju naszej postaci stają się już łatwym celem. W tej grupie znajdziemy jednostki takie jak: Bot strażniczy, który nie dysponuje bronią dystansową i dąży do zwarcia; Łupieżca – posługujący się czerwonym laserem i strzelający z dystansu; Ochroniarz – powolna ale niezwykle wytrzymała jednostka; Niszczyciel – jeden z największych botów spotykanych w grze.

Jedną z ciekawszych jednostek jest Sierżant szturmowców. To sporych rozmiarów Kerakanin wyposażony w ogromny mieczy, który w zbliżeniu stanowi niemałe zagrożenie. Sierżant jest również efektowny pod względem wizualnym – po jego pancerzu przemykają efekciarskie wiązki ładunków energetycznych, rozświetlając go w mrokach ISCS Armstrong. Trzecia grupa wrogów to Cyborgi. Zaliczają się do niej dla przykładu: Cyborg Żołnierz – wyposażony w migotliwy miecz, ale w gruncie rzeczy dość słaby przeciwnik; Kanonier – uzbrojony w szybki karabin maszynowy, który mimo przerażającego wyglądu nie jest nadzwyczaj groźny; Dyslokator – kerakański wojownik uzbrojony w karabin snajperski, który dobrze ukryty za innymi członkami komanda może napsuć nam sporo krwi. Jedną z mocniejszych w tej grupie postaci jest z pewnością Kanonier Weteran – wyposażony w ręczną wyrzutnie rakiet, które potrafią w ciągu kilku sekund wyrządzić nam i naszemu pomocnikowi niemałe szkody.

Ostatnią grupę stanowią wszelkiego rodzaju bossowie. Mamy tu na myśli zarówno dowódców poszczególnych grup, odznaczających się kolorowymi okręgami, jak również "typowych" bossów. Różnica między nimi jest taka, że ci pierwsi to w zasadzie przerośnięte wersje swoich pobratymców, a ci drudzy stanowią prawdziwe creme de la creme całej rozgrywki. Wiadomo – w H&S gra się po to aby dotrzeć do bossa (i kolejnych jeśli są). Nie inaczej jest w Space Siege. Maszkarony jakie staną na naszej drodze będą znacznie silniejsze niż zwykli żołnierze kerakańscy. Rzecz jasna do ich pokonania nie wystarczy sama siła ognia i refleks stumetrowca. Istotne będzie również znalezienie sposobu na daną bestię.

GramTV przedstawia:

Informacje na temat reszty naszych materiałów poświęconych tej grze znajdziecie tutaj.

To już ostatni materiał z Garści informacji. Już niedługo zapraszamy do zapoznania się z nasza recenzją gry.

Komentarze
6
Usunięty
Usunięty
29/08/2008 09:22

W CDA była 1 część a mimo że była naprawde dobra 2 to niebo a ziemia jest poprostu jeszcze ciekawrze a SScałej sadze to do paznokci nie dorasta (a szczegulnie dwujce) Klimat w obu gierkach jest owiele ciekawszy.

Usunięty
Usunięty
29/08/2008 01:38

Hehe ... zaczynam czytać nagłówek artykułu i co widzę:"Walker będzie bezustannie niemal eksterminował przeciwników. Koreańscy wojownicy to rasa zróżnicowana, charakteryzująca się jednak kilkoma wspólnymi cechami."I zdziwienie ... :-PDopiero po chwili zobaczyłem, że coś źle czytam. ;-)Co do samej gry, to nawet bym ją kupił, bo bardzo lubię klimaty S-F w prawie każdej postaci. ;-)Ale coś ostatnio (po przejściu Mass Effect) dałem się na nowo porwać gatunkowi MMO i teraz z odłożonymi pieniążkami oczekuję premiery Warhammera Online.A ja mam to do siebie, że nigdy nie bawię się w dwie gry naraz.Także może innym razem, jak już gra przejdzie ewolucję cenową, a ja znowu będę miał przerwę od MMO. ;-)

Usunięty
Usunięty
29/08/2008 00:12

SS to jakoś już samą nazwą mnie nie przekonuje.>Z tego czytałem w necie i gazetach to nie jrst nawrt dobra gra to lepiej zamiast SS lepiej kupić Shadowgrouda kturegoś . Dwojka chodzi teraz za 25 -30 zł.Shadowground 2 był w którymś CDA w pełnej wersji. nie zaprzeczę. Jest o niebo lepsze niż to




Trwa Wczytywanie