Chris Deering: ponad dwie trzecie nowych gier przynoszą straty

Watcher
2008/08/15 09:12

Chris Deering, wcześniej zarzadzający europejskim oddziałem Sony, podzielił się odczuciami wobec kosztów produkcji nowych gier. Wbrew licznym raportom o rozwoju rynku, Deering sądzi, że branża jest w poważnych kłopotach – wg niego tylko mniej niż jedna trzecia nowych tytułów zwraca koszty produkcji.

Praktycznie każdy miesiąc w branży gier owocuje kolejnymi raportami o dynamicznie rozwijającej się bazie graczy i nowych rekordach sprzedaży gier i konsol. Wbrew temu wszystkiemu, Chris Deering, niegdyś związany z europejskim oddziałem Sony, stwierdził ostatnio, że sytuacja ma się zgoła inaczej. Chris Deering: ponad dwie trzecie nowych gier przynoszą straty

W trakcie imprezy Edinburgh Interactive Festival, Deering przytoczył ciekawe liczby; wg byłego pracownika Sony, jedynie trzy na każde dziesięć gier zwracają swój koszt produkcji. Jeśli ta sytuacja nie ulegnie zmianie, to już w 2011 wartość rynku zmaleje o całe 20%. Jako rozwiązanie tego problemu, Deering proponuje „wzbogacenie” nowych tytułów o rozbudowane sekcje reklam.

Abstrahując już od pomysłu wciskania do gier coraz większej ilości reklam, pozostaje pytanie: skąd Deering wziął właściwie te liczby? Niestety, za tymi odważnymi słowami nie znalazło się żadne potwierdzenie w postaci przedstawienia wyników badań, czy opinii konkretnych developerów. Stawia to całą opinię pod dużym znakiem zapytania, a już na pewno nie sprawia, że można się martwić o rynek gier i jego losy...

GramTV przedstawia:

Komentarze
37
Vojtas
Gramowicz
24/08/2008 16:20
Dnia 24.08.2008 o 11:36, dark master napisał:

> Szkoda że te pozostałe liczby też z powietrza bierzesz jak ten gość. a skąd zakładasz że oni zarabiają 80 zł na pudełku? Jak pisałem p.Kiciński sam pisał że na każdej grze zarabiają 20 zł i musi się ich sprzedać milion by zwróciło się zainwestowane 20 mln złotych. Skoro więc gry na zachodzie kosztują 40-60$ to optymistycznie założyłem, że 20$ idzie do wydawcy, reszta do M$, koszty logistyczne, tłoczenie płyt, etc etc.

Na konsolach wygląda to mniej więcej tak:Załóżmy, że gra kosztuje 50 $20 $ wynosi marża sklepowa (40%)8 $ kasuje producent konsoli (16%)14 $ zabiera wydawca (28%)8 $ przypada deweloperowi (16%)Gry PC są odrobinę tańsze, odpada haracz hardware''owy - tylko nie wiem, jakie są dokładne proporcje. Tak czy siak w Polsce wydawcą był CDP, więc wszystko zostało w rodzinie.

Vojtas
Gramowicz
24/08/2008 16:20
Dnia 24.08.2008 o 11:36, dark master napisał:

> Szkoda że te pozostałe liczby też z powietrza bierzesz jak ten gość. a skąd zakładasz że oni zarabiają 80 zł na pudełku? Jak pisałem p.Kiciński sam pisał że na każdej grze zarabiają 20 zł i musi się ich sprzedać milion by zwróciło się zainwestowane 20 mln złotych. Skoro więc gry na zachodzie kosztują 40-60$ to optymistycznie założyłem, że 20$ idzie do wydawcy, reszta do M$, koszty logistyczne, tłoczenie płyt, etc etc.

Na konsolach wygląda to mniej więcej tak:Załóżmy, że gra kosztuje 50 $20 $ wynosi marża sklepowa (40%)8 $ kasuje producent konsoli (16%)14 $ zabiera wydawca (28%)8 $ przypada deweloperowi (16%)Gry PC są odrobinę tańsze, odpada haracz hardware''owy - tylko nie wiem, jakie są dokładne proporcje. Tak czy siak w Polsce wydawcą był CDP, więc wszystko zostało w rodzinie.

Usunięty
Usunięty
24/08/2008 11:36
Dnia 15.08.2008 o 14:44, Grey Wolf napisał:

> Erm, ale facet może mieć rację - ot taki wiedźmin, koszt 20 milionów Tak, 20 milionów ZŁOTYCH a nie dolarów. Pomnóż sobie 80zł 800,000 razy i zobacz ile ci wyjdzie. Szkoda że te pozostałe liczby też z powietrza bierzesz jak ten gość.

a skąd zakładasz że oni zarabiają 80 zł na pudełku? Jak pisałem p.Kiciński sam pisał że na każdej grze zarabiają 20 zł i musi się ich sprzedać milion by zwróciło się zainwestowane 20 mln złotych. Skoro więc gry na zachodzie kosztują 40-60$ to optymistycznie założyłem, że 20$ idzie do wydawcy, reszta do M$, koszty logistyczne, tłoczenie płyt, etc etc.No i przede wszystkim nie widzisz różnicy że ja ZAKŁADAM patrząc na ANALOGICZNY przypadek, a nie zakładam, że z góry mam rację. Ot, wydaje mi się to prawdopodobne i tyle




Trwa Wczytywanie