Darkness Within: In Pursuit of Loath Nolder - recenzja

gram.pl
2008/07/31 17:42
5
0

Jako detektyw Howard E. Loreid masz za zadanie rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa. Darkness Within: In Pursuit of Loath Nolder to kolejna gra oparta na twórczości samotnika z Providence, która powinna zainteresować wszystkich wielbicieli przygodówek.

Chyba niewielu twórców literatury czy filmu ma tak dużo szczęścia do komputerowej gałęzi rozrywki jak Howard Phillips Lovecraft. Dość powiedzieć, że niemal wszystkie gry nawiązujące do jego twórczości były (mniej lub bardziej) udane. Tytuły takie jak: Shadow of the Comet, Prisoner of Ice, Alone in the Dark (tak, tak, również ta seria u zarania eksploatowała "tematy lovecraftowskie") czy na koniec bliższy naszym czasom, wydany przed dwoma laty, Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata to w zasadzie pozycje kultowe. Zwłaszcza ten ostatni, w znacznej części będący "ekranizacją" jednego z opowiadań mistrza, dozujący w wyważonych dawkach napięcie i aurę tajemniczości, zapadł na długo w naszych sercach. A trzeba powiedzieć, że uruchomiony na sprzęcie obecnej generacji nie traci nic ze swojej magii. Owszem, grafika nieco przyblakła, ale atmosfera pozostała gęsta i duszna, jak w żadnej z innych gier. Ktoś, kto choć raz przeżył dramatyczną nocną ucieczkę z obskurnego hotelu w Innsmouth, wie o czym mowa. Tak, bez wątpienia fani horroru w różnych wydaniach wiele Samotnikowi z Providence zawdzięczają...

Całość recenzji znajdziecie tutaj.

GramTV przedstawia:

Komentarze
5
Usunięty
Usunięty
31/07/2008 22:58

Oj cos mi sie wydaje ze gierka wysiada przy Call oF Cthulhu.

Usunięty
Usunięty
31/07/2008 21:36

"otrzymaliśmy produkcję, której należałoby wystawić ocenę ze środka skali."5/10 ?? az taki badziew to jest ?? omg .. nie sądze zeby ''kilka irytujacych wpadek '' az tak drastycznei zanizylo ocene, bo kilka irytujacych BARDZO wpadek to jest w mass effect .. ;)

Usunięty
Usunięty
31/07/2008 19:04

Nie ma zbyt wiele gier z prozy Lovecrafta bo któż chciałby szargać dzieła mistrza? Taki Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata wywoływał u mnie niemal przerażenie (wczucie się w bohatera potrafi zaboleć) w przeciwieństwie do reszty horrorów.AitD? No tak, przypomniała mi się jedna z okładek na której Edward trzyma lampę i jest zwrócony w kierunku ''morskiego czegoś" (nie wiem czy to sam Ktulu).Choć i tak lepsza proza niż gry...




Trwa Wczytywanie