Cliff Bleszinski - "pasywna rozrywka jest na wylocie"

Zaitsev
2008/06/26 10:13

Cliff Bleszinski ze studia Epic jest znany z raczej szczerych wypowiedzi. Nic więc dziwnego, że w rozmowie z redakcją serwisu IGN otwarcie przyznał swą niechęć do robienia gier takich jak Metal Gear Solid 4.

Gra Metal Gear Solid 4 ostatnio łapczywie zagarnia sobie uwagę mediów. 10-tki sypią się gęsto i tylko nieliczne serwisy/magazyny (w tym EDGE i Eurogamer) wystawiły najnowszemu dziełu Kojima Productions niższe noty. Najczęściej za zbyt długie filmiki, które niekoniecznie muszą się podobać każdemu graczowi, ale hej - taka jest specyfika serii. Cliff Bleszinski -

W rozmowie z serwisem IGN, Cliff Bleszinski wypowiedział się nieco na temat błędów Gears of War i zdradził, co sądzi na temat wspomnianej przypadłości MGS-a:

"Chcieliśmy utrzymać zawrotne tempo, ale przez to zaniedbaliśmy fabułę. To jedna z lekcji, jakie otrzymaliśmy (...) Gry nie są filmami i nie powinny być konsumowane za jednym posiedzeniem. Dlatego postacie z gry (GoW2 - red.) będą przypominać ci o różnych rzeczach istotnych dla fabuły. Metal Gear Solid jest przykładem gry, jakiej nie robimy. Pasywna rozrywka jest na wylocie - musisz trzymać się tego całego web 2.0".

Przy okazji: pod tym adresem znajduje się filmik z meczu multiplayer w GoW2, a do newsa zostały podczepione najświeższe screeny.

GramTV przedstawia:

Komentarze
40
Moras1990
Gramowicz
27/06/2008 01:05
Dnia 27.06.2008 o 00:45, Dexter McAaron napisał:

Niemniej...plizz...no jak mówisz że w GoWie nie było klimatu, to w tej skali chyba nawet Square Enix produkuje nudne i bezbarwne gry.

Porównanie japońskich produkcji do amerykańskich pod względem klimatu, czy fabuły jest bezcelowe. Japończycy mają ten specyficzny styl, który nigdy nie osiągną europejczycy, czy amerykańcy.Co do GoW''a... Nie wiem, może się mylę, ale ja tu na prawdę nie czułem klimatu! Dla mnie była to zwykła opowiastka o grupce tępych mięśniaków (chodzi mi o styl wypowiadania, wygląd, czy same głosy...ehh...) walczących z innymi wrzeszczącymi pakerami. Gra sama w sobie jest bardzo miodna, ale gdy podejdziemy do niej nastawieni na ostrą rzeź, a nie wciągającą historię. Takie jest moje zdanie...

Usunięty
Usunięty
27/06/2008 00:45

To chyba graliśmy w inne gry. Nie odnoszę się do tej dyskusji, bo jako aktualnie zatwardziały PeCeciarz ni mam za bardzo jak smakować najnowszego dzieła Kojimy. Więc nic nie chcę mu ujmować :)Niemniej...plizz...no jak mówisz że w GoWie nie było klimatu, to w tej skali chyba nawet Square Enix produkuje nudne i bezbarwne gry.

Moras1990
Gramowicz
27/06/2008 00:41

Bleszinski mówi takie głupoty, bo wie, że choć jego GoW okazał się hitem to nie ma co się równać z tak znamienitą serią jaka jest Metal Gear Solid. Nawet gdyby Gears of War 2 okazał się jeszcze lepszy niż poprzedniczka to i tak będzie daleko w tyle za MGS4. Głównie przez fabułę, bo choć jedynka GoW''a mi się podobała to fabularnie nie zrobiła na mnie wrażenia. Ot, zwykła wojna między ludźmi, a Locustami, którzy żyją w podziemiach. Wszystko po ty by mordować, mordować, mordować, aż w końcu zabić RAAM''a i obejrzeć napisy końcowe. Natomiast jak gram w którąś część MGS jesteśmy maksymalnie skupieni, nie możemy doczekać się co się wydarzy, wzruszamy się, cieszymy... Ta seria potrafi wzbudzić klima. Gears of War niestety się to nie udało.




Trwa Wczytywanie