Firma Atlus postanowiła uraczyć graczy produktem w stylu serii Dungeon Keeper, czyli skupiającym się na trzech rzeczach - pułapkach, potworach i bohaterach. Problem w tym, że ktoś w firmie pomieszał założenia i zamiast łapać bohaterów, będziemy czyścić krainę ze złych maszkar... No cóż, trudno, może innym razem.


Gra nazywa się Master of the Monster Lair i zostanie wydana na konsolkę Nintendo DS. Zaoferuje dwadzieścia różnych typów pomieszczeń, z których będzie można skonstruować swoje podziemia. Gdy będą już gotowe, przyjdzie czas na zabranie miecza i tarczy, sprawdzenie, co się złapało w pułapki i powybijanie kilku bogu ducha winnych (no dobra, nękały pobliskie miasto, ale każdy ma jakieś wady!) stworów. Takie eskapady spowodują, że znajdziemy elementy potrzebne do zwabiania innych, nieznanych wcześniej gości.
Tytuł będzie mieć bardzo ciekawą opcję udostępniania stworzonych przez siebie plansz innym właścicielom gry przez WiFi, co powinno wpłynąć na znaczne wydłużenie czasu zabawy. Premiera - na razie tylko w Stanach Zjednoczonych - drugiego września. A ci źli do szpiku kości muszą niestety dalej czekać na coś, co odciągnie ich od Overlorda.