Na minionej konferencji Game Education Summit Warren Spector, ze studia Junction Point, wypowiedział się na temat obecnego stanu rynku gier. W swojej mowie wspomniał m.in. o tym, że gry na ponad 100 godzin zabawy to nie jest zbyt dobry pomysł.

"Koszty produkcji gier rosną do 35-40 milionów USD, czasami nawet 100 milionów. Wobec tego oczekiwania są ogromne. Musisz się wyróżnić. Gry na 100 godzin powoli odchodzą... ilu z Was skończyło GTA? Około 2 procent, zapewne. Jeżeli wydajemy 100 milionów USD na grę, to chcemy, aby ludzie zobaczyli ostatni poziom".
Spector podkreślił także, że skończyły się czasy chodzenia na skróty - gry muszą dawać frajdę, a nie tylko miłe widoki: "Tworzenie gry jest tak samo skomplikowane jak produkcja hollywoodzkiego filmu. Czy mamy do tego odpowiednich ludzi i jak ograniczymy ich kreatywność bez całkowitego jej zabijania? Jesteśmy w przemyśle, który opiera się zarówno na programowania jak i zabawie. Dlatego musimy to wyważyć. Wcześniej można było dać dobrą grafikę zamiast grywalności, ale te czasy się skończyły".
Warren Spector to gwiazda branży growej. Ma na swoim koncie takie tytuły jak: Wing Commander, Thief, Deus Ex, System Shock czy Ultima VI. Obecnie pracuje w studiu Junction Point nad nową grą, o której twórcy piszą: "połowa świata pomyśli, że jesteśmy szaleni, a druga połowa uzna to za najfajniejszą rzecz od czasu wynalezienia krojonego chleba". Jest to niestety jeden z jego ostatnich projektów.