Warren Spector widzi koniec gier oferujących 100 godzin zabawy

Zaitsev
2008/06/18 14:32

Czy gry wymagające 100 godzin na przejście mają przed sobą przyszłość? Warren Spector uważa, że nie. Według niego, większość obecnych graczy nie kończy tak długich "tasiemców"...

Na minionej konferencji Game Education Summit Warren Spector, ze studia Junction Point, wypowiedział się na temat obecnego stanu rynku gier. W swojej mowie wspomniał m.in. o tym, że gry na ponad 100 godzin zabawy to nie jest zbyt dobry pomysł. Warren Spector widzi koniec gier oferujących 100 godzin zabawy

"Koszty produkcji gier rosną do 35-40 milionów USD, czasami nawet 100 milionów. Wobec tego oczekiwania są ogromne. Musisz się wyróżnić. Gry na 100 godzin powoli odchodzą... ilu z Was skończyło GTA? Około 2 procent, zapewne. Jeżeli wydajemy 100 milionów USD na grę, to chcemy, aby ludzie zobaczyli ostatni poziom".

Spector podkreślił także, że skończyły się czasy chodzenia na skróty - gry muszą dawać frajdę, a nie tylko miłe widoki: "Tworzenie gry jest tak samo skomplikowane jak produkcja hollywoodzkiego filmu. Czy mamy do tego odpowiednich ludzi i jak ograniczymy ich kreatywność bez całkowitego jej zabijania? Jesteśmy w przemyśle, który opiera się zarówno na programowania jak i zabawie. Dlatego musimy to wyważyć. Wcześniej można było dać dobrą grafikę zamiast grywalności, ale te czasy się skończyły".

GramTV przedstawia:

Warren Spector to gwiazda branży growej. Ma na swoim koncie takie tytuły jak: Wing Commander, Thief, Deus Ex, System Shock czy Ultima VI. Obecnie pracuje w studiu Junction Point nad nową grą, o której twórcy piszą: "połowa świata pomyśli, że jesteśmy szaleni, a druga połowa uzna to za najfajniejszą rzecz od czasu wynalezienia krojonego chleba". Jest to niestety jeden z jego ostatnich projektów.

Komentarze
61
Usunięty
Usunięty
20/06/2008 10:49

Aby gra była długa musi mieć to coś aby gracza przyciągnąć do monitora na dłużej, a więc grywalność powinna być nienaganna. Teraz mi się wydaje że trudniej takiego gracza przyciągnąć do jednego tytułu przy takim nadmiarze gier. Wychodzi na to że teraz raczej nie opłaca się robić dłuższych gier, ale zależy to także od gatunku.

Usunięty
Usunięty
18/06/2008 21:18

(zaraz z kijami będą szarżować, ale co tam)Ja uważam, że frajda to podstawa, klimat, fabuła. Taki Baldur to fajnie wszystko itd., aczkolwiek fabułą zaczynała nudzić po pewnym czasie. Podjaranie na początku, a tu naglę wyblakła historyjka. Osobiście wolę Gothica, który jest przyjemniejszy, bardziej klimatyczny i ma to "coś" w fabule. Lubię każdą grę, w którą się fajnie gra, a nie taką, w której musi być 100 godzin na ukończenie. Jakoś tak, nie wiem, ale do mnie to nie przemawia.

Pawciu45
Gramowicz
18/06/2008 19:43

RTS-y, FPS-y, wyścigi to tak. Zgadza się z ty m panem w zupełności. Ale nie co do cRPG. W cRPG jedną z najważniejszych rzeczy jest fabuła a ta dobrze zrobiona powinna wciągać na długieeeee godziny. W cRPG nie chodzi zasiekanie tych dwustu orków i zabicie stu drowów lecz o przeżycie tej przygody (przyanjmniej według mnie).To tak jak w książce, w której wraz z głównym bohaterem skaczemy od przygody do przygody. RPG-i ze świetną fabułą potrafią wciągnąć na naprawdę długi czas np. Baldur''s Gate 2 z Tonem Baala czy The Elder Scrolls 3: Morrowind.




Trwa Wczytywanie