Euro - ostatnia nadzieja

gram.pl
2008/06/14 19:43

Do niedawna wypatrywaliśmy (przynajmniej niektórzy) kolejnej złotej ery polskiej piłki nożnej. Jednak rzeczywistość ponownie pokazała nam figę. Niby szanse jeszcze jakieś pozostały (minimalne), jednak większość fanów piłki już nie wierzy w cud. Zobaczmy, co o "Piłkarskim Pokerze" myśli Hakken.

Rok 2008 to dla polskiego sportu data historyczna. Po raz pierwszy bowiem nasza reprezentacja znalazła się wśród 16 najlepszych drużyn Europy i bierze udział w finale turnieju Euro. To wydarzenie ponownie rozpaliło iskrę nadziei w sercach kibiców. Ja również dałem się ponieść tej fali entuzjazmu i z mieszaniną strachu oraz szalonej euforii oczekiwałem meczu z Niemcami. Niestety, zawiodłem się srogo. Nawet nie chodzi o to, że nie wygraliśmy z drużyną, która jest bądź co bądź jednym z tuzów futbolu i już trzykrotnie zdobyła w tym turnieju złoto, a dwukrotnie srebro.

Całość artykułu znajdziecie tutaj.

GramTV przedstawia:

Komentarze
32
Usunięty
Usunięty
16/06/2008 18:33

Webb Why?Webb : ''''For money''''xD

Usunięty
Usunięty
16/06/2008 16:36

Trzeba napisać o kilku kwestiach tak więc jedziemy:-Nawet gdybyśmy wygrali z Austrią nie zmieniłoby to naszej sytacji wtedy tabela wygladałaby tak:lp pkt bilans1 Chorwacja 6 2-12 Niemcy 3 2-23 Polska 3 2-14 Austria 0 0-2Tabela w przypadku dzisiejszej wygranej Niemcówlp pkt bilans1Chorwacja 62 Niemcy 63Polska 64 Austria 0Jak widać na załączonym obrazku obrazku nadal musielibyśmy liczyć na Austriaków ,lub wygrać wyżej niż Niemcy(co też nie byłoby by łatwe) W przypadku takiego samego bilansu bramek jak Chorwaci odpadamy ,ponieważ Chorwaci są od nas wyżej w rankingu.PS:Nie zlinczujcie mnie ,ale moim zdaniem karny był słuszny,a bramka ze spalonego.

Usunięty
Usunięty
15/06/2008 13:22

Dlaczego większość obwinia Webb''a za remis Polski?Przecież w pierwszych 25 min meczu mogło być co najmniej 1:0 lub 2:0 dla Austrii! W 29 minucie dał nam prezent i uznał naszą bramkę strzeloną ze spalonego! Pod koniec meczu szukał dla Austriaków okazji na bramkę, a nasi powinni to dostrzec bo dyktowane w końcówce spotkania co chwile wolne dla Austriaków były tego oznaką. Faul w polu karnym był, choć nie każdy sędzia by go odgwizdał. Jeśli by karnego nie podyktował, a nam nie uznał bramki ze spalonego, byłoby 0:0 czyli dalej remis który nam nic nie daje!Jeśli do kogoś można mieć pretensje, to tylko do zawodników reprezentacji Polski, że przez 90 minut nie potrafili strzelić drużynie, która jest od nich o wiele gorsza, bramki. Jak przegrywamy to szukamy winnego wszędzie tylko nie u siebie, a jak wygrywamy to tylko zawsze to nasza zasługa. No proszę, bądźmy poważni... Nie wygraliśmy ponieważ graliśmy za słabo, jedynie mieliśmy chwilami lepsze momenty gry i to wszystko. Tyle nie wystarczy aby wygrywać mecze!Niestety po początkowej euforii teraz trzeba na wszystko spojrzeć na spokojnie i widać, że odstajemy od pozostałych drużyn z Euro 2008. Z wyjątkiem Austrii. Nasze mecze są jednymi z najsłabszych na Euro. Przykro mi to pisać ale niestety to prawda i pomimo, że gorąco kibicuje Polakom i jestem całym sercem z nimi, a w dniu każdego meczu nie mogę się na niczym innym skupić to jednak trzeba podchodzić do tego racjonalnie aby nie było właśnie takich wielkich rozczarowań. Miałem wielką nadzieję na wyjście Polaków z grupy, a tu widzę, że niedługo czas ściągnąć flagę z samochodu...Co do Beenhakkera to zdecydowanie uważam, że to jeden z najlepszych trenerów jakich Polska kiedykolwiek miała i powinien dalej prowadzić reprezentację. Reprezentacji nie buduje się przecież 2-3 lata tylko o wiele, wiele dłużej dlatego wieżę, że jeśli dalej będzie prowadził on Biało-Czerwonych to uda nam się w końcu co najmniej wyjść z grupy na MŚ 2010 bądź na Euro 2012.Co najmniej tego sobie i Wam życzę!Pozdrawiam




Trwa Wczytywanie