The Suffering i The Suffering: Ties That Bind - recenzja

mastermind
2008/06/11 15:58

Dwie części gry The Suffering to produkcje nieco już leciwe. Jednak warto je sobie przypomnieć, tym bardziej, że trafiają one właśnie na rynek w formie przystępnego pakietu. Możemy Was przy tym zapewnić, że nie będziecie się nudzić, a nawet więcej – po sesji z The Suffering i The Suffering: Ties That Bind mogą się pojawić kłopoty z zaśnięciem.

Survival horrory to jeden z najbardziej specyficznych i cenionych przez graczy gatunków. Wiadomo – podobnie jak w przypadku filmowych horrorów – niełatwo stworzyć w tej dziedzinie coś znakomitego i przełomowego, a o wiele łatwiej o banał. Gry tego typu w głównej mierze bazują bowiem na genialnej atmosferze i dobrze rozplanowanych elementach zaskoczenia. Jeśli tego zabraknie, mamy na twardzielu letni horror, który jest w zasadzie zaprzeczeniem gatunku. Na szczęście w zalewie średnich produkcji trafiają się i perełki. Takie były chociażby rewelacyjne serie Silent Hill czy Resident Evil oraz nieco chyba niedoceniona w swoim czasie gra Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata. Równie udany był wydany w 2004 roku The Suffering – gra o mrocznej jak smoła historii oraz poziomie krwistości porównywalnym do tego z BloodRayne czy leciwego Carmageddonu.

Całość artykułu znajdziecie tutaj.

GramTV przedstawia:

Komentarze
36
Usunięty
Usunięty
31/08/2008 12:07

No ja miałem tak samo,a le szybko sobie poradziłem w ustawieniach.Jedna mam pewien problem. Otóż :Jest to etap "Recydywista",11 bodaj. Znajduję się w bogato użądzonej sali, z ławami pod ścianami i dzbanami z bambusem czy innymi badylami. Wchodzi się tam przez ascetyczne drzwi, w przedsionku szafka, potem ta sala. Po prawej wyjście z takim jakimś parawanem, za nim drzwi - nie otwierają się. Po lewej od wejścia drzwi również się nie otwierają. Na wprost - wyjście zasłonięte blachą falowaną, nie da się wyjść. Przy nim przewrócone biurko.W pomieszczeniu schody i wejście na piętro. Niestety płoną, i nie da się wejść na nie w żaden sposób. Ani skokami, ani po poręczy, ani po przemianie w bestię. Po prostu płonę i finito.Cały czas z piętra złażą potwory, w tym jeden z osłoną pola siłowego czy jak to nazwać, którego można zaciukać jedynie będąc bestią. Głos informuje mnie, że "czas zmądrzeć oni nigdy nie przestaną". Jak nie schodzą, to stoją nad dziurą na suficie, do której nie ma jak wejść.Wywaliłem już całą amunicję, granaty, koktajle mołotowa, jedyne co mi pozostało, to siedzieć w kucki pod schodami, gdzie mnie nie dosięgną, i czekać na śmierć głodową....Błąd w grze, czy ja jakiś jestem nie tego...Od dwóch dni w tej sali siedzę, i to chyba będzie koniec.Macie jakieś wytłumaczenie czy poradę?

Usunięty
Usunięty
14/08/2008 18:39

Kiedyś grałem w podstawkę The Suffering i gra mnie niestety nie wciągnęła , z resztą sam nie wiem dlaczego , może nie klimat nie dopasował do moich oczekiwań , ale i tak nie jestem zniechęcony do tego tytułu , jak ten zestaw wyjdzie w XKH to może się skuszę.

Melchah
Gramowicz
12/08/2008 15:46

Sprawdziłem i muszę przyznać Ci rację. Rzeczywiście gra nie pamięta zmiany ustawień dla tych dwóch klawiszy 8-O. Szczerze powiem, że się zdziwiłem. Nie zauważyłem tego błędu do tej pory. Może dlatego, że rzadko się tych klawiszy używa i nie rzucają się tak w oczy, a u mnie numeryczna wszak działa (chyba, że ktoś ma laptopa ;)). Podejrzewam jednak, że można zmusić dodatkowym programem klawiaturę laptopa do podłożenia innych klawiszy zamiast tych numerycznych (tzn. podmienić normalne tak, żeby były widziane jako klawisze numeryczne; są programiki, również freeware). Rzeczywiście może to utrudnić grę.Fakt jednak pozostaje faktem, że system sterowania jest w obu częściach taki sam, w dwójce jednak występuje dziwny zauważony przez Ciebie błąd. No i koniec końców nie wiadomo czy Gosu był na tyle leniwy, że nie chciało mu się zmieniać domyślnego ustawienia klawiszy czy też grał na laptopie i wyłożył się na tej klawiaturze numerycznej. Sądząc jednak po jego wypowiedzi na temat gry obstawiałbym lenia i malkontenta ;)




Trwa Wczytywanie