O oddzielaniu świata rzeczywistego od wirtualnego

pepsi
2008/06/07 10:35

Witamy w kolejnym odcinku cyklu Dziwne, śmieszne, ciekawe. Bohaterem tego wydania będzie amerykański wokalista i gitarzysta rockowy, John Mayer. W jednej z wypowiedzi zaatakował on ludzi grających w Guitar Hero gdyż... rozrywka ta nie ma nic wspólnego z wydobywaniem dźwięków z prawdziwej gitary.

Guitar Hero to seria kojarzona przede wszystkim z udaną zabawą w gronie znajomych przy akompaniamencie (tworzonym przez samych uczestników zabawy) znanych i lubianych kawałków rockowych. Jak się okazuje, niektórzy podchodzą do tego zagadnienia nieco inaczej... O oddzielaniu świata rzeczywistego od wirtualnego

John Mayer, amerykański wokalista i gitarzysta, powiedział ostatnio, że gry z serii Guitar Hero "przekonują nieutalentowanych ludzi o ich możliwościach gry na prawdziwym instrumencie". No tak, najpierw GTA pchające ludzi z wypaczoną osobowością do popełnienia zbrodni w rzeczywistym świecie, teraz GH, dzięki któremu gracze myślą, że umieją grać na gitarze. Skandal.

"Guitar Hero zostało wymyślone po to, by przybliżyć doznania gry na gitarze masom, które nie muszą dawać żadnego wkładu własnego. To nie ma nic wspólnego z grą na prawdziwej gitarze. Inaczej mówiąc: jaki samochód wolelibyście prowadzić - Ferrari czy jeden z tych zabawkowych pojazdów?" - dodał Mayer. Tym też akcentem wypadałoby zakończyć.

GramTV przedstawia:

Komentarze
22
Usunięty
Usunięty
07/06/2008 21:27

Ja grając w GH2 chciałem kupić gitarę i się uczyć grać/

Usunięty
Usunięty
07/06/2008 18:27

Ja myślę, że ten cały John Mayer próbował grać w GH ale mu nie bardzo wychodziło i sfrustrowany postanowił zmieszać grę z błotem. ;-)

Thoor
Gramowicz
07/06/2008 16:36

pepsi - aż mnie ścisnęło od twojej wypowiedzi. Jakiej zazdrości? Człowieku. To jest gra, a nie alternatywa dla gitarzystow w postaci prostszego do opanowania instrumentu. :/




Trwa Wczytywanie