Podczas gry w Gears of War niejednokrotnie można zaobserwować fontannę testosteronu tryskającą z monitora. Takie stężenie tego hormonu może imponować niektórym graczom do tego stopnia, że chcieliby sami wskoczyć w zbroję C.O.G. i z repliką Lancera w dłoni pobiegać po ulicy. Oczywiście do przyjazdu pierwszego patrolu policji...
![]()
Produkcją i projektem zajmuje się firma TriForce, znana z tworzenia figur i kostiumów postaci z gier wideo w skali 1:1. Jednak jest to specjalne zadanie, dlatego przy opracowywaniu wzorów będzie pomagał także Sid Garrand ze studia Nightmare Armor, które ma już na koncie odtworzenie zbroi Coalition of Ordered Governments. Foto poniżej.
