Peter Moore przeszedł do Electronic Arts w lipcu zeszłego roku, ale część jego fanów nadal ma z tego powodu otwartą ranę - dla nich to wciąż wydarzyło się zaledwie wczoraj. Okazuje się, że sam Moore - po prawie roku na stanowisku szefa EA Sports - wciąż mile wspomina czteroletnią przygodę z gigantem z Redmond. "Odchodząc z Microsoftu złamałem sobie serce" - szczerze wyznał w rozmowie z serwisem Gamesindustry.biz.

Jeśli jednak myśleliście, że Peterowi trudno będzie po zmianie firmy przestawić się na inny punkt widzenia branży, to jesteście w wielkim błędzie - z walki z Sony zostało juz tylko wspomnienie, a teraz uwielbia on wszystko, co służy do grania (nawet PlayStation 3!) - "Moim celem jest rozwój EA Sports. Cieszę się z coraz lepszej kondycji PS3, muszę przystosować moje produkty do specyfiki Nintendo Wii i przyjrzeć się temu, co tworzymy na PC. Mam nadzieję, że wszystkim platformom pójdzie bardzo dobrze (...) Dostarczam teraz co roku dziesięć multiplatformowych kontynuacji serii gier sportowych, ale naprawdę to kocham. Serio" - zakończył. Podobno można uwierzyć we wszystko, jeśli tylko człowiek wmawia sobie to dostatecznie długo ;)