Słowna wojna na szczycie

pepsi
2008/05/05 19:41

Obóz Electronic Arts wyśmiał niedawne słowa Bobby'ego Koticka z Activision o tym, że produkcje "Elektroników" są rzekomo pozbawione duszy. Riposta, której autorem jest Jeff Brown, na pewno była rzeczowa i pozbawiona większych złośliwości pod adresem przeciwników. A czy skuteczna?

"Zbudowaliśmy model ceniący sobie inwestycje, oportunizm i niezależność. To niemal całkowite przeciwieństwo postawy prezentowanej przez Electronic Arts. Firma ta wykonała bardzo dobrą robotę w odbieraniu duszy większości studiów jej podległych" - w tych ironicznych słowach wypowiadał się niedawno Bobby Kotick, dyrektor wykonawczy firmy Activision. Słowna wojna na szczycie

To nie mogło pozostać bez odzewu wywołanej do tablicy spółki Electronic Arts. W końcu między obiema firmami toczy się walka o prymat na rynku gier. "Po prawdzie - wszyscy się z tego śmiali" - tak o reakcji na wypowiedzi Koticka mówił Jeff Brown z EA. "W zeszłym roku EA wykonało olbrzymią robotę, by przywrócić podległym sobie studiom kreatywność. Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o sukcesie, ale gdyby porozmawiać z Patrickiem Soderlundem z DICE w Sztokholmie, Markiem Jacobsem z Mythic w Virginii czy Joshem Resnickiem z Pandemic, to najprawdopodobniej przyznaliby oni, że system ten działa. Mają mnóstwo środków i swobody" - dodał.

Brown przyznaje, że EA musiało wykonać olbrzymią pracę, by się zmienić - oczywiście - na lepsze. Najważniejsze modyfikacje dokonały się w sferze kultury. "Nie chcę spekulować o duchowych aspektach. Większość ludzi twierdzi jednak, że zmiany dokonane przez Johna Riccitiello są pozytywne" - zakończył przedstawiciel EA.

GramTV przedstawia:

Komentarze
36
Usunięty
Usunięty
07/05/2008 14:27
Dnia 06.05.2008 o 11:00, Xardas99tw napisał:

Nienawidzę EA z prostego powodu, że robią oni z grami to samo co MTV z muzyką. Czysta komercha bez duszy, a tu czytam jak wyśmiewają kogoś kto ma rację. To tylko dowodzi temu, jak są przerośnięci pychą. Żal, żal, żal... Padł wcześniej temat Crysisa i podzielam zdanie, że gra jest wyśmienita. To EA pozbawiło ją duszy poprzez ogromną reklamę i wrażliwi na nią gracze na całym świecie spodziewali się Bóg wie czego. Mądrzejsi z kolei zwątpili w samą grę. Co czujecie jeśli po raz wtóry słyszycie jaka ta gra ma być piękna, filmowa, długa itd.? O produktach z ich własnej "stajni" już nawet nie wspominam bo na to szkoda mi już słów...

Czujemy bębny EA odbierające dusze grą(grom?) co raz bardziej.. To prawda że Crysis miał być nie wiadomo jaki a wyszedł bez smaku. Ja osobiście widziałem potencjał w tej fabule, grze etc. ale wyszło bez smaku. Chyba sie kończą czasy moi mili gdzie starzy wyjadacze poprzednich części danego tytułu będą czuć sie wyróżnieni ponieważ casual customer wchodzi.

Usunięty
Usunięty
06/05/2008 11:00

Nienawidzę EA z prostego powodu, że robią oni z grami to samo co MTV z muzyką. Czysta komercha bez duszy, a tu czytam jak wyśmiewają kogoś kto ma rację. To tylko dowodzi temu, jak są przerośnięci pychą. Żal, żal, żal...Padł wcześniej temat Crysisa i podzielam zdanie, że gra jest wyśmienita. To EA pozbawiło ją duszy poprzez ogromną reklamę i wrażliwi na nią gracze na całym świecie spodziewali się Bóg wie czego. Mądrzejsi z kolei zwątpili w samą grę. Co czujecie jeśli po raz wtóry słyszycie jaka ta gra ma być piękna, filmowa, długa itd.?O produktach z ich własnej "stajni" już nawet nie wspominam bo na to szkoda mi już słów...

sebba99
Gramowicz
06/05/2008 10:52

ta wymiana epitetów jest żałosna. niby tacy duzi a tacy dziecinni. ale niech się kłócą, może dzięki temu, zajęci swoimi małymi wojenkami skapcaniałe kupczyki, bardziej skupione na podbijaniu sprzedaży niż innowacji i rozwoju branży, zagapią się i oddaczą nieco pola jakimś innym, bardziej ambitnym kolesiom z pomysłami bo to co się dzieje na rynku gier i ich dystrybucji przypomina strefy wpływów mafii:) oczywiście pozostaje jeszcze don Vito aka Ubisoft. no ale, ktoś musi pilnować, bo inaczej mielibyśmy wojnę gangów :) ale czy to dla graczy źle ?




Trwa Wczytywanie