They to FPS, nad którym zaczęło pracować polskie studio Metropolis Software. Po połączeniu z CD Projektem tworzeniem gry zajęli się także programiści CDP RED, twórcy osławionego Wiedźmina. Projekt ten ma z pewnością szanse dołączyć do nielicznej grupy tytułów znad Wisły, którym udało się odbić mniejszym lub większym echem poza granicami naszego kraju. Nieco szczegółów na jego temat można było dowiedzieć się z jednego z ostatnich wywiadów dla serwisu Gameplay Monthly.
Akcja gry toczyć się będzie w Londynie. Wybór ten tłumaczony jest przez występowanie wielu charakterystycznych punktów i budynków, odróżniających stolicę Anglii od innych miast, okrytych sławą. "Poza tym wszyscy, którzy odwiedzili Londyn, bardzo polubili to miasto. Dlaczego więc nie powrócić tam w przyszłości dzięki grze, wcielając się przy tym w prawdziwego bohatera?" - dodają twórcy.

Jednym z elementów, mających wyróżniać They'a w FPS-owym tłumie ma być jego tajemniczość. Programiści mówią o tzw. dualizmie: "Z jednej strony jest rzeczywiste środowisko, które wszyscy znają. Z drugiej zaś - pewne tajemnicze widma, o których nic nie wiesz. Inną sprawą jest umiejętne budowanie wiarygodności poszczególnych postaci wraz z rozwojem fabuły. Masz do nich pozytywne odczucia, ufasz im, aż do momentu gdy wydarzy się coś, co diametralnie zmieni Twój sposób patrzenia na nie. Na tym właśnie polega owa tajemniczość. Minie wiele czasu, zanim gracze wykrystalizują sobie ogólny obraz danej sprawy".
Jedną z największych zagadek trybu dla pojedynczego gracza ma być kwestia tytułowych "Nich" (z ang.: They). Twórcy nie chcą więc zdradzać żadnych szczegółów w tym temacie, by nie pozbawić zabawy wielbicieli historii owianych tajemnicą. "Pragniemy tylko podkreślić jedną rzecz: nigdy nie wspominaliśmy, że ONI są kosmitami" - to jedyna wskazówka, jaką otrzymali gracze.
Kolejnym charakterystycznym dla They'a aspektem ma być możliwość tuningowania broni. Na początku każdego poziomu gracze będą mogli stworzyć własne, unikatowe narzędzie do walki z przeciwnikiem. Jeden sposób modyfikacji to dostosowanie danej broni do umiejętności czy preferencji, drugi zaś polega na podnoszeniu standardu posiadanego działa przez kolekcjonowanie, a następnie wprowadzanie w użycie dodatkowych przedmiotów, zebranych podczas rozgrywki. Twórcy zapowiadają wielką swobodę w modyfikacjach (wspartą niezwykle przyjaznym interfejsem), zaś dla mniej kreatywnych przewidziana jest opcja tzw. auto-tuningu broni.

Modyfikacje broni będą też miały znaczący wpływ na rozgrywkę w trybie multi. "Wyobraźcie sobie death match, w którym gracze są wyposażeni w stworzone przez siebie rodzaje broni, albo team death match, gdzie członkowie drużyny dysponujący jednakowym orężem używają autorskich taktyk, a to wszystko dzięki modyfikacjom broni" - opowiadają twórcy.
Jeśli zaś chodzi o wybór własnego silnika silnika, twórcy tłumaczą taką decyzję większą możliwością kontroli nad praktycznie wszystkimi aspektami. "Możemy dopasować technologię do pożądanej wizji rozgrywki, a nie na odwrót". Środowisko ma być w pełni zniszczalne, oprócz obiektów oskryptowanych.
Wszystko to mają otrzymać właściciele PeCetów, Xboksów 360 i PS3. Kiedy? Tego na razie nie wiadomo, choć wstępna data premiery gry przewidziana jest na rok 2009.