Czy Electronic Arts ma szanse stać się tym dla rozrywki interaktywnej, czym Disney jest dla animacji, CBS dla radia, a NBC dla telewizji? Takie deklaracje sformułował John Riccitiello, prezes największej, obok Activision Blizzard, firmy dystrybuującej gry.
Przyzwyczajenie do dominacji finansowej Electronic Arts na rynku, które towarzyszyło branży przez ostatnie lata, jest tak duże, że trudno przestawić się na myśl o nowym liderze tego sektora - spółce Activision Blizzard. "Elektronicy" nie zamierzają jednak składać broni, a najlepszym tego dowodem są słowa Johna Riccitiello, dyrektora wykonawczego amerykańskiej firmy.

"Każde medium kreuje jedną wielką spółkę: animacja stworzyła Disney'a, CBS został stworzony przez radio, NBC - przez telewizję. Rozrywka interaktywna także ją zdefiniuje i myślę, że będzie nią nasza firma" - powiedział nieskromnie Riccitiello.
W parze ze słowami muszą pójść jednak czyny. Internauci narzekają bowiem na wtórność taśmowo produkowanych serii oraz brak powiewu świeżości. Temu właśnie będzie próbowało zaradzić kierownictwo EA. "Przede wszystkim próbuję przywrócić naszym produkcjom wysoką jakość i innowacyjność" - deklarował Riccitiello.
Aspiracje są wysokie, pytanie tylko, czy władz EA nie zawiódł nieco refleks...