Morgan Gray, starszy producent ze studia Crystal Dynamics (odpowiedzialnego za ostatnie dwie części serii Tomb Raider) ujawnił w wywiadzie dla programu MTV Multiplayer, że ma dość stereotypowego przedstawiania osób o czarnym kolorze skóry w grach wideo. Aby pokazać, o co mu chodzi, posłużył się przykładem Colego Traina, jednego z głównych bohaterów hitowej produkcji studia Epic - Gears of War.

"Mam dość wcielania się w standardowego "białego kolesia". Nie mogę już patrzeć na takich bohaterów. Podobnie niedobrze mi się robi, gdy gram stereotypowym czarnym" - ostro zaczął Morgan. Uważa on, że Marcus Fenix mógłby bez problemu zmienić kolor skóry na ciemniejszy. Do Colego Traina (jedynego czarnego w oddziale z GoW-a) nic nie ma, natomiast nie podoba mu się, że praktycznie niczym nie różni się on od każdego innego czarnoskórego bohatera z dowolnej innej gry wideo. "Patrzymy na utrwalony stereotyp" - dodał.
"Jakim cudem murzyński slang z lat 90 pasuje do futurystycznej wizji świata, z akcją która nawet nie dzieje się na ziemi? Twórcy naprawdę skupili się na dopracowaniu stworzonej przez siebie fikcyjnej kultury, a pomimo to powrócili do tego miejskiego stereotypu czarnego bohatera" - rozwinął Morgan. Na wszelki wypadek zapewnił, że nie krytykuje Gears of War jako gry samej w sobie - uważa ją za świetną i bardzo wciągającą produkcję.
Czepiał się on w tym względzie nie tylko GoW-a, ale i innych produkcji, w tym również ogólnie wszystkich dzieł japońskich developerów. Według niego, właśnie oni najbardziej wyraźnie "jadą po linii najmniejszego oporu", dzięki czemu ich przedstawienie czarnych w grach zaczyna się i kończy na hip-hopowcach, napakowanych gorylach i alfonsach. "Piep***** Barret z Final Fantasy VII - wbudowali mu w rękę gnata. "Patrzcie, czarny z wielkim pistoletem". To naprawdę, naprawdę dziwne" - powiedział.
Członek ekipy Crystal Dynamics poruszył kwestię, która nieczęsto wypływa na światło dzienne. Czy ma rację? Żaden z bohaterów Gears of War nie chwali się, że czytał Szekspira (Killzone, anyone?), nie tylko Cole nie jest intelektualistą. Taka konwencja tytułu. Nie zmienia to jednak faktu, że problem istnieje (choć jego rozmiar jest dyskusyjny). Najlepsze, co mogą zrobić developerzy to zdać sobie z niego sprawę i pamiętać o tym przy kolejnych projektach.