(Nie)dzielny subiektywista #5

Hakken
2008/03/30 08:18

W kolejnym wydaniu swojego felietonu Fett stanie oko w oko ze... słowem. Jak zwykle kilka – wydawać by się mogło – niepowiązanych ze sobą elementów złączy w jedną całość, próbując określić, na ile doceniamy to, co daje nam nasze położenie. Bo czy faktycznie pióro silniejsze jest od miecza?

Dzisiejsze wydanie (Nie)dzielnego subiektywisty jest już piątym z kolei. Przy ilości chociażby moich powstałych dotąd tekstów, nie mówiąc już o ogóle pojawiających się na gram.pl materiałów, jest to ilość naprawdę niewielka, jednak wiele dla mnie znacząca. Kończy się marzec, miesiąc, z którego początkiem zadebiutował ten cykl. Miesiąc, w którym przed kilkoma laty zacząłem aktywniej działać w sieci, pisząc stopniowo coraz częściej. Z tego też powodu będzie dziś nieco sentymentalnie, ale i w dużym stopniu refleksyjnie.

Całość felietonu znajdziecie tutaj

GramTV przedstawia:

Komentarze
11
Usunięty
Usunięty
31/03/2008 23:12
Dnia 30.03.2008 o 00:37, sng napisał:

Do studiów też trzeba mieć trochę dystansu, bo uczą tam podobni ludzie do tych z liceów, gimnazjów itd. Na studiach mówią: "zapomnijcie czego uczyli was ci kretyni w liceum. To stek bzdur i my was dopiero przygotujemy do życia". Na następnym etapie zaczynasz pracę zawodową (najlepiej w dużej firmie) i co ci mówią? Proste: "zapomnijcie czego was nauczyli ci kretyni na studiach, my wam pokażemy jak wygląda trzeba myśleć i pracować". I wiecie co? Rację mają Ci ostatni, bo to oni będą Was utrzymywać do końca życia...

Masz absolutną rację - jednak po dużej firmie, która Was/Nas zatrudnia dodałbym jeszcze własną firmę, która (w niektórych przypadkach tak jak np. w budownictwie, które prawie ukończyłem [10 semestr]) wymusza robienie własnego sposobu myślenia i pracowania, co jednak nie oznacza, że nie korzystasz ze wcześniejszych doświadczeń.Czytając Twój post, zresztą bardzo trafnie przytoczony, miałem jedną myśl "dziękuję wszystkim, że nie ma kolejnych poziomów nauczania" :)

Vojtas
Gramowicz
31/03/2008 16:32

> Patologia polskiej edukacji jest dużym problemem działającym na prostej zasadzie "szeroki> wachlarz wiedzy przy niskiej specjalizacji".Angielscy dziennikarze (zapomniałem tytułu gazety niestety) akurat nie tak dawno chwalili nasz system edukacji (to a'' propos przenosin młodego Polaka do kraju z powodu jakości brytyjskiego nauczania) za to, że uczy wszechstronnie - są przerażeni poziomem wiedzy młodego pokolenia w UK. Można więc na to patrzeć różnie. rzecz jasna reformy są konieczne - dla mnie podstawową kwestią jest zmiana sposobu nauczania, przystosowanie do warunków globalnej wioski, wprowadzenie szeroko pojętych narzędzi multimedialnych i uczenie przyszłych nauczycieli tego, jak należy sobie radzić w pracy. Radzić, czyli być NAD, a nie POD.> No i czy naprawdę aby zostać informatykiem trzeba być dobrym z fizyki czy matematyki?> Nawet jak sie idzie na grafikę czy uczy się robienia stron?No musisz znac system szesnastkowy. ;) No i cała optyka... ;)

Usunięty
Usunięty
31/03/2008 15:34

Nie ma co napisze tez jednolinijkowaca, masz racje, a ja nie mam checi nic dodawac ani ujmowac twojej wypowiedzi.




Trwa Wczytywanie