Dla wielu graczy MU online było jednym z najważniejszych MMORPG początku XXI wieku. Teraz twórcy chcą odtworzyć fenomen gry, przenosząc go do współczesnych realiów.
Na początku XXI wieku MU Online należało do najważniejszych gier MMORPG na rynku. Produkcja studia Webzen, obok takich tytułów jak Lineage II, Tibia czy później World of Warcraft, wychowała całe pokolenie graczy i przez lata pozostawała jedną z ikon gatunku. Teraz marka powraca, choć pod zupełnie nowym tytułem.
MU Online
MU Online dostanie remaster
Zapowiedziane MU Max Age nie jest klasyczną kontynuacją, lecz próbą odświeżenia oryginalnej formuły. Twórcy chcą zachować klimat i charakterystyczny styl rozgrywki znany z MU Online, jednocześnie dostosowując go do oczekiwań współczesnych odbiorców.
Gra powstaje na silniku Unity i zaoferuje odświeżoną oprawę graficzną, nowe animacje umiejętności, przebudowane oświetlenie oraz w pełni modyfikowalny interfejs użytkownika. Zmiany obejmą jednak nie tylko warstwę wizualną. Deweloperzy zapowiadają ograniczenie żmudnego grindu, który przez lata był znakiem rozpoznawczym MU Online, stawiając większy nacisk na aktywności dostępne na wysokich poziomach rozwoju postaci.
GramTV przedstawia:
Wśród nowości znajdą się również nowoczesne systemy wspomagające gracza, rozgrywka międzyplatformowa (PC i urządzenia mobilne), a także obsługa technologii Web3 i blockchain, która może okazać się jedną z bardziej kontrowersyjnych zmian. Do sieci trafił już pierwszy zwiastun MU Max Age, prezentujący fragmenty rozgrywki oraz bezpośrednie porównanie z oryginalnym MU Online. Materiał pokazuje, jak bardzo zmieniła się oprawa graficzna, ale jednocześnie sugeruje, że twórcy starają się zachować charakterystyczną stylistykę pierwowzoru.
Projekt wszedł właśnie w fazę alfa testów w regionie Azji Południowo-Wschodniej. To tam gra zadebiutuje w pierwszej kolejności, a dopiero później trafi na zachodnie rynki. Jeśli twórcom uda się połączyć nostalgię z nowoczesnymi rozwiązaniami, MU Max Age może okazać się jedną z ciekawszych prób przywrócenia do życia klasycznego MMORPG sprzed ponad dwóch dekad.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!