50 Cent: Bulletproof został zapamiętany przez graczy jako jedna z gorszych gier akcji wydanych w 2005 roku (lub też w ogóle). Nie przełożyło się to jednak w żaden sposób na jej sprzedaż, gdyż nabywców znalazła wystarczająco wielu (ponad dwa miliony!), aby zabrano się za sequela. Czy część druga będzie lepsza? Na razie trudno oceniać, ale na pewno zapowiada się na inną.
![]()
"50 Cent oczywiście nie wyjedzie dopóki nie dostanie pieniędzy, więc przyciska trochę organizatora - stwierdza, że jeśli nie załatwią tego po dobroci, to zaraz porozmawiają inaczej. Ten oferuje mu w zamian drogi prezent, wysadzaną diamentami czaszkę. 50 Cent przystaje na propozycję i już ma opuścić ten rozdarty wojną kraj, kiedy zostaje napadnięty, a cenna czaszka znika. Jemu i jego zespołowi udaje się uciec, ale zostają bez niczego. "Fifty" ma motywację, aby odzyskać to, co do niego należy. Tak więc przez całą grę ściga tych złodziei i próbuje się dowiedzieć, kim są" - to wypowiedź producenta tego tytułu, Aarona Bleana, z wywiadu dla serwisu IGN. Jak widać, krwi na piasku powinno być sporo (i tak, komuś zapłacono za napisanie tej historii).
![]()