Pozwy Gibsona oczami analityka

pepsi
2008/03/23 10:21

Ostatnio zrobiło się głośno o pozwach firmy Gibson, zajmującej się produkcją gitar, przeciwko wielu spółkom z branży growej. Znany analityk rynkowy Michael Pachter stwierdził, że proceder ten to nic więcej, jak kiepsko zamaskowana próba wyduszenia dodatkowych pieniędzy.

Od kilku dni jednym z gorętszych tematów internetowych dyskusji graczy są pozwy firmy Gibson Guitar Corp. Pierwotnie znany producent gitar wytoczył proces spółce Activision, a ostatnio do sądu trafiły także skargi na sieci sklepów rozprowadzające serię Guitar Hero. Na tym jednak nie poprzestano. Gibson pozwał także firmy Electronic Arts (wydawcę gry Rock Band) oraz MTV - współwłaścicielkę studia Harmonix. Pozwy Gibsona oczami analityka

Sprawę skomentował znany analityk rynkowy z organizacji Wedbush Morgan, Michael Pachter. "Jest to kiepsko zamaskowana próba wyduszenia pieniędzy" - powiedział. Zdaniem Pachtera, Gibson próbuje wykorzystać bardzo duże powodzenie finansowe zwłaszcza serii Guitar Hero, która w ciągu nieco ponad dwóch lat zarobiła przeszło miliard dolarów.

Tymczasem sieci sklepów zdają się nie zważać na całe zamieszanie, gdyż pozwy nie wywołały żadnej ich reakcji. Przedstawiciele Activision przekonują z kolei, że działania firmy Gibson są obłudne i pozbawione jakichkolwiek podstaw. A Michael Pachter podsumowuje: "Firma Gibson próbuje w każdy możliwy sposób zmusić władze Activision do wystawienia jej czeku".

GramTV przedstawia:

Komentarze
16
Usunięty
Usunięty
24/03/2008 14:55

"Jest to kiepsko zamaskowana próba wyduszenia pieniędzy" - powiedział.A nie wyMuszenia przypadkiem? Jakoś mi to wyduszanie nie pasuje strasznie.

Usunięty
Usunięty
23/03/2008 22:52

Firma Gibson w tej chwili robi z siebie idiotę, tracąc wielu klientów, między innymi i mnie. Życzę im straty swej popularności. :)

Usunięty
Usunięty
23/03/2008 17:04

Ciekawe, że kiedy właściciel patentu na dwuklik dla urządzeń mobilnych wytacza działa przeciwko społeczności open source (czyli również mnie, bo 1) używam i jest mi z tym dobrze, 2) skoro mam za darmo, pomagam innym w korzystaniu z opensource''owych rzeczy, którzy szukają czegoś innego niż soft, który daje więcej praw piratom, niż ich legalnym użytkownikom*), to wszyscy traktują to poważnie i nikt nawet nie pierdnie w proteście. Czemu to przytaczam tutaj, bo:od wszystkich osób, które zajmują stanowisko w tej sprawie oczekuję jedynie konsekwencji.* tak, mam w tym momencie dwie legalne (płatne) Windy (i tylko takie Windy) i czuję się dyskryminowany przez ich twórcę-wydawcę.




Trwa Wczytywanie