
Seria Conflict liczyła sobie dotychczas cztery pozycje, z których każda zdobywała raczej średnie recenzje prasy branżowej. Jak do tej pory, najwyższe oceny (w okolicach 70%) uzyskała druga część, Conflict: Desert Storm II, ale poza te noty seria w zasadzie nie wykroczyła. Słowem, Conflict był zawsze dość ciekawym wojennym shooterem, ale nie nowatorskim ani nawet przebojowym. Dokładnie tak samo ma się sprawa z najnowszą odsłoną serii, a więc z Conflict: Denied Ops. Chociaż trzeba jednocześnie koniecznie zauważyć, że w porównaniu do poprzednich odsłon cyklu, programiści z Pivotal Games wprowadzili szereg nowych rozwiązań, które do pewnego stopnia zmieniają i urozmaicają zabawę. Zapewne dlatego w fazie produkcyjnej gra nazywała się jeszcze Crossfire, ale widoczne względy marketingowe zadecydowały o tym, aby przechrzcić ją ostatecznie na Conflict: Denied Ops
Całość tekstu znajdziecie tutaj