Klocki Lego bywają tematem żartów, czasem złośliwych, ale niewielu z nas może powiedzieć, że nigdy nie miało z nimi do czynienia. Dla dzisiejszych trzydziestolatków były symbolem zachodniego stylu życia. Na szczęście od jakiegoś czasu, nie narażając się na drwiny, fani mogą delektować się ich wyglądem w grach.

Fenomen klocków Lego nie zna granic. Mnogość różnych tematów przewodnich w zestawach, możliwość budowania różnych konstrukcji i pojazdów, ale przede wszystkim kompatybilność wszystkich części pozwalały i pozwalają do dziś rozwijać wyobraźnię nie tylko milusińskich, ale także i starych pryków, o czym świadczy prężnie rozwijająca się grupa "afoli" (z ang. Adult fan of Lego, czyli po prostu dorosły fan duńskich klocków). Niepozorne klocki podbiły również serca graczy, za sprawą wydanej przez studio Traveller’s Tales gry LEGO Star Wars. Przeniesienie sagi Gwiezdnych Wojen w uniwersum Lego okazało się być strzałem w dziesiątkę i nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że powstaną kolejne tytuły osadzone w klockowatym świecie. Padło na Indianę Jonesa i Batmana, a my dzisiaj lepiej przyjrzymy się temu drugiemu tytułowi.
Całość tekstu znajdziecie tutaj