Niedawno wyszło na jaw, że Army of Two serwuje graczom na całym świecie dość ciekawe, nowe rozwiązania. Blokada międzykontynentalna wydaje się zabiegiem wprowadzonym do gry przez pomyłkę, ale tak nie jest. Okazuje się, że twórcy po prostu z zamysłem tak zaprojektowali technologię sieciowych pojedynków w AoT. Reed Schneider, starszy producent "Armii dwóch", wyjaśnia:
![]()
Jakby te tłumaczenia nadal kogoś nie przekonywały do racji Electronic Arts, to Schnaider dalej drąży temat: "Jeżeli grasz z kimś w trybie kooperacyjnym, to najczęściej grasz ze znajomym, więc blokada regionalna aż tak nie przeszkadza. Jednak w przeciwieństwie do modelu klient-serwer, przy P2P osoba z gorszą jakością połączenia utrudnia zabawę pozostałym graczom. Można więc mieć trzy osoby grające przy dobrej jakości połączenia, ale wystarczy, że jedna będzie na innym kontynencie i wszyscy będą lagować".