Poza firewallem: filmy - recenzja - "Brama Tygrysa i Smoka"

Lucas the Great
2008/03/11 20:08
8
0

Od pewnego czasu dociera do Polski coraz więcej dalekowschodnich filmów - stopniowo pojawiają się w ofercie dystrybutorów DVD. Dzięki temu możemy uzupełnić zaległości i obejrzeć sporo świetnych produkcji. Niestety na każdy wybitny obraz przypada kilka tandetnych...

"Brama Tygrysa i Smoka" w reżyserii Yip Wai-Shuna miejscami prezentuje się prawie jak produkcje Stephena Chowa, ale jak wszyscy wiemy – „prawie” czyni wielką różnicę. Zapewne wielu czytelników i czytelniczek kojarzy pana Chowa jako znakomitego twórcę komedii Kung-fu (reżysera, scenarzystę, aktora i adepta sztuk walki), a zarazem prześmiewcę typowych bądź tandetnych motywów w azjatyckim kinie akcji. Ciężko zapomnieć tak zabawne tytuły jak "Shaolin Soccer" czy "Kung Fu Szał" ("Kung Fu Hustle"). Co to ma jednak wspólnego z recenzowanym tytułem? Otóż oglądając twór Yip Wai-Shuna, dowiemy się, jakiego właściwie rodzaju filmy zwykł parodiować Stephen Chow.

GramTV przedstawia:

Całość recenzji znajdziecie tutaj

To nie wszystko w aktualnej edycji Poza firewallem: filmy - zajrzyjcie i sprawdźcie co jeszcze naszykowaliśmy na ten tydzień.

Komentarze
8
Usunięty
Usunięty
12/03/2008 13:11

Już po okładce widzę. że niezła tandeata raczej, niż ambitny film.

Usunięty
Usunięty
12/03/2008 07:41

ja wole kimedia , sensacyjny i Trhiller

Usunięty
Usunięty
12/03/2008 00:08

Jak dla mnie to ten filmik wyglada kiczowato...




Trwa Wczytywanie