Poza firewallem: książki

Lucas the Great
2008/02/23 20:49
9
0

Na zakończenie dzisiejszego dnia roboczego naszej redakcji mamy dla Was dwie recenzje książkowe. Obie pozycje mają spory potencjał, jedna jakby zapożyczony, druga jakby niewykorzystany. Obydwie książki czyta się bardzo przyjemnie, choć żadna z nich raczej nie odmieni Waszego życia...

Poza firewallem: książki

James Barclay – "Płacz narodzonych"

Epicka fantasy pełna monumentalnych tworów w rodzaju ogromnych, starożytnych imperiów, tajemniczych organizacji czy wreszcie niezwykłych ludzi, będących w stanie kształtować oblicze rzeczywistości, a wszystko to wymieszane w tyglu intryg i wydarzeń wstrząsających posadami świata, zawsze cieszyła się sporym wzięciem. Poniekąd nic w tym dziwnego – nic tak nie poprawia nastroju jak możliwość zanurzenia się po uszy w niezwykłości i śledzenia losów bohaterów, którzy – niezależnie od moralnej aprobaty lub jej braku dla ich postępków – czynią rzeczy wielkie. Dlatego tego typu literatura wciąż budzić będzie zainteresowanie tak wśród autorów, zastanawiających się, co tym razem upichcić, jak i oczekujących na duchową strawę czytelników (oczywiście nie wśród tych, co to nie lubią glosariuszy i mnóstwa imion oraz krain do zapamiętania).

Całość recenzji znajdziecie tutaj

James Barclay –

Joe Hill - "Pudełko w kształcie serca"

Joe Hill to pseudonim pisarski Josepha Hillstroma Kinga. Nie został przybrany bez powodu czy w wyniku kaprysu autora – ten urodzony w 1972 roku pisarz chciał wypracować sobie markę na własny rachunek, nie podpierając się nazwiskiem ojca. A skoro to nazwisko już padło, można domyślić się, że wyjście z cienia „króla horroru”, Stephena Kinga, stanowiło dla jego syna nie lada wyzwanie.

GramTV przedstawia:

Pudełko w kształcie serca to pierwsza powieść w dorobku Hilla; wcześniej publikował tylko opowiadania. Jest to historia podstarzałego gwiazdora rocka, kolekcjonującego najróżniejsze dziwne, często zupełnie chore pamiątki. Jude Coyne (co przy fonetycznym czytaniu można zrozumieć jako „judaszowy srebrnik”) dowiaduje się o internetowej aukcji, na której można kupić… ducha i – co łatwo przewidzieć – nie zamierza przepuścić takiej okazji. Przyjdzie mu jednak pożałować niezwykłego zakupu, gdyż niezwykła aukcja jest częścią intrygi wymierzonej w Coyne’a.

Całość recenzji znajdziecie tutaj

Komentarze
9
Usunięty
Usunięty
24/02/2008 13:27

Tatuś pisze książki genialne i basta. Synek jak narazie bardzo dobrze zaczął, ale w stylu kompletnie innym od ojca. "Pudełko w kształcie serca" raz że jest w klimatach "hard-rockowych", a dwa że jest zgrabnym połączeniem horroru i thrillera. To bardzo ważne żeby do książki nie podchodzić jako do horroru pełną gębą, ale coś właśnie pół na pół gdzieś między horrorem a thrillerem. Wspomniałem już o stylu, że jest inny od ojca, nie znajdziemy tu wnikliwych analiz głównych bohaterów, jest tu po prostu dużo więcej akcji. Mimo że książka inna od tego co tworzy ojca (ale to bardzo dobrze!), polecam z całego serca :).

Sephirath
Gramowicz
24/02/2008 13:13

I co z tego, że przybrał Hill przydomek jak i tak wszyscy wiedzą kim jest ;pNa razie zostanę przy tatusiu :>

Campino
Gramowicz
24/02/2008 13:03

"Pudełko..." przeczytałem jakiś miesiąc temu. Przetrawiłem pudełeczko (chyba) w 3 dni (po kilka godzinek spokojnego czytania) i było to ogromnie przyjemne "trawienie" :) Książka GENIALNA, polecam :P




Trwa Wczytywanie