Burnout to seria, która dla posiadaczy konsol jest tym, czym Need for Speed dla pecetowców. W najnowszej jej części, trochę na wzór NfS właśnie, zamiast menu będziemy mieli miasto, po którym będziemy jeździli i odkrywali różne sklepy, warsztaty i wyścigi. Witajcie w Paradise City, gdzie trawa jest zielona a dziewczyny ładne.

Wczoraj zapoznaliśmy was z historią serii Burnout, byście mogli prześledzić ewolucję poszczególnych części i zobaczyć jak dorobiła się ona swojej renomy. Kontynuując, ale jeszcze bynajmniej nie kończąc weekendu z Burnout: Paradise, przedstawiamy wam dzisiaj już bezpośrednio najnowszą część serii. Dziś przyjrzymy się bliżej występującym w niej samochodom, samemu miastu oraz zobaczymy także na jakie zmiany w założeniach rozgrywki zdecydowali się twórcy – niekoniecznie w tej kolejności.
Pełen tekst znajdziecie tutaj.
Więcej artykułów Weekendu z Burnout Paradise znajdziecie w tym miejscu.