Dość niezwykłe doniesienia napłynęły z dziennika The Telegraph. Autor artykułu poinformował, że w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono testy na tamtejszych chirurgach. Dotyczyły one przydatności Wii w kwestii precyzji amerykańskich lekarzy.
Testy polegały na przeprowadzeniu wirtualnej operacji, która dla jednej z grup poprzedzona była graniem na Wii. Chirurdzy, należący właśnie do tej grupy, podczas owej wirtualnej operacji osiągali rezultaty lepsze o ok. 48% od swoich kolegów, którzy byli pozbawieni możliwości gry przed wykonaniem zabiegu.

"Całym sensem operacji jest wykonywanie małych, w pełni kontrolowanych ruchów rękami, na tym samym polega granie na Wii" - tłumaczył dr Kohel, który odpowiada za przeprowadzanie opisywanych testów. Zwrócił on także uwagę na fakt, że nie wszystkie gry zapewniają chirurgom odpowiedni trening. "Nie osiągniesz wiele, machając wirtualną rakietą tenisową" - dodał dr Kohel.
Wyniki badań mówią same za siebie. Oczywiście wszystko odbywa się na razie na gruncie wirtualnym, jednak z czasem być może zostanie przeniesione na grunt rzeczywistości. A gdyby miało to pomóc chirurgom w lepszym wykonywaniu ich pracy, to dlaczego nie?